renka14
22.02.05, 19:17
Dziewczyny, zdarza się czytać posty kogoś, kto miał trudności z karmieniem
piersią i nie został zrozumiany na forum, ktoś inny dla bezpieczeństwa
wpisał się w karmienie butelką . Dlaczego tak jest? Skarżymy się na modę, na
tendencję , niejednokrotnie czujemy się jak ofiary nagonki. Jednak te slogany
o karmieniu piersią to nie jest tylko kolorowy plakat ze śliczną mamusią i
cudnym bobasem przy cycusiu.
Zauważcie, że jeżeli coś potrzebuje tak mocnej reklamy społecznej to znaczy,
że nie broni się samo. Im coś jest mniej naturalne i proste tym więcej
potrzebuje tłumaczenia, że jest naturalne i proste.
Propagowanie karmienia piersią jest koniecznie potrzebne, nie ma wątpliwości,
a dlatego, że jest trudne, ciężkie, niekiedy droga przez mękę. Nawet, gdy
następuje dobry czas to trudne bywają początki, trudny bywa koniec. Nie ma
wsparcia ze strony matek, babć, które inaczej pielęgnowały swoje dzieci. Nie
ma zrozumienia ze strony pracodawców. Coś, co w takim stopniu nie jest
przyjęte, musi być propagowane. Ale nie można propagować wbrew prawdzie.
Jestem za tym, żeby brano pod uwagę plusy i minusy karmienia piersią. Aby w
szpitalu położne nie wywoływały presji na matki. Czy kobieta zdradzająca
wyraźną niechęć do karmienia robi to z czystej złośliwości wobec swojego
dziecka i personelu oddziału? Jasne że nie, właśnie ten sprzeciw jest dla
niej w tym momencie naturalny.
Kobietom karmiącym nie jest łatwo i potrzebują tej akcji, tej mody. Zawsze
znajdzie się , kto z niesmakiem spojrzy na kobietę karmiącą w plenerze, czy
restauracji. Znam lekarzy – pediatrów, przed którymi mamy ukrywają, że karmią
długo piersią.
Ja jako karmiąca piersią miałam zawsze wrażenie, że te butelkowe mamy cieszą
się większym zrozumieniem, że lepiej się z tym karmieniem organizują, że tym
mlekiem nikt się nie brzydzi. Nie czułam się powszechnie rozumiana,
potrzebowałam wsparcia ze strony tej mody, tendencji. Przyznam, że czasami
lansowanymi aż do przesady.
Minusów z karmieniem – tych zastojów , pogryzionych brodawek itd. jest tyle,
że to mleko musi być naprawdę zdrowe dla dziecka, by warto było się trochę
poświęcić.
A może by nie dzielić mam na karmiące piersią i butelką bo zwyczajnie nie ma
jedynie słusznego mleka. A mamy, które mają wątpliwości doczekają się kiedyś
akcji Karmić po ludzku i zapanuje wieczny pokój czego sobie i Wam życzę.
Tak mi to wszystko po głowie chodzi, kiedy już skończyłam karmienie i wcale
nie czuję, żebym coś straciła.