kate3
07.04.05, 08:01
Mój Synek skończył 10 tygodni i od jakiegoś czasu mamy problem z karmieniem:(
Ciągnie ładnie przez max 5 min (czasem krócej:(), a potem wierci się, wygina
i czasem zaczyna krzyczeć:( Nie sądzę, aby Mu mleczko za szybko leciało,
stawiam raczej, że za wolno, bo jak Mu daję butelkę (ostatnio daję Mu ją
między 22-23), to ssie ją 15 min i wypija 100ml.
Sama nie wiem co o tym myśleć? Czy ja mam za mało mleczka (choć np. teraz
piersi twarde po nocy, a Mały i tak przyssał się tylko na 4 minuty) czy zbyt
wolno spływa i się Maluch denerwuje?? Dodam jeszcze, że po karmieniu bardzo
rzadko jest roześmiany, albo jeśli już się smieje, to po półgodzinie zaczyna
marudzić, a cycka to wcale złapać nie chce, tylko od razy krzyczy:(
Aha, i jeszcze jak czasem puści pierś, to przez zassanie mleczko samo leci
(choć tylko jednym kanalikiem) i muszę tamować, żeby Go nie ochlapać. Nie
wiem już co robić! Dzieciątko głodne (chyba), więc i nie śpi najlepiej:(
A czy w ogóle On może najadać się w ciągu tych 5 minut?????
Dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam, Kasia