p. MONIKO co jeszcze mogę zrobić ...???

09.05.05, 12:22
Pani MONIKA co ja jeszcze mogę zrobić by zwiększyć laktację ???

-pije piwo karmi , herbatki mlekopędne
-karmię małego piersią z obu piersi co 2 godziny i ściągam się po każdym
karmieniu(30min.obie piersi- metodą 7,5,3min. ) by pobudzić laktację
i NIC .....
ja nic nie robię tylko karmię piersią i się ściągam - tak już od 2 tygodni
więc według tego co wszędzie pisze ,że :
"W karmieniu obowiązuje prawo podaży w odpowiedzi na popyt"
ja już powinam tryskać mlekiem
dlaczego więc nie tryskam ???
tylko muszę podawać małemu aż 280ml mieszanki dziennie
Dokarmiam małego od 6tyg. ,dziś mój synek PIOTRUŚ skończył 12ty.-urodzony w
WALENTNKI :)
jak podaję butlę ze sztucznym pokarmem to oczywiście ściągam się
chciałam małemu ograniczyć mieszankę jak tylko zwiększę laktację
a tu NIC i NIC
PIoTRUŚ ma coraz większe potrzeby a laktacja się nie zwiększyła
na szczęście nie zmniejsza się

co ja jeszcze mogę zrobić by zwiększyć laktację ?????

pozdrawiam

idę dalej karmić małego a potem się ściągnę
nie poddam się bez walki
BĘDĘ WALCZYĆ DO OSTATNIEJ KROPLI MLEKA ;)
    • mejdejka Re: p. MONIKO co jeszcze mogę zrobić ...??? 12.05.05, 16:50
      • mejdejka Re: p. MONIKO co jeszcze mogę zrobić ...??? 17.05.05, 12:20

        • makoc Re: p. MONIKO co jeszcze mogę zrobić ...??? 18.05.05, 17:51
          hej, jestes dzielna, tylko pamiętaj, ze oprócz twojego mleczka, twoje dziecko
          potrzebuje też twojej uwagi, czułości, usmiechu... a przeznaczajac caly czas na
          walke o kazda krople mleka nie bedziesz mogla mu tego zapewnic. ja zrezygnowalam
          po 5 tyg. bezskutecznego odciagania i teraz żałuję, że nie wczesniej, bo dopiero
          wtedy zaczelam cieszyc sie macierzynstwem, poczulam siue jak szfczesliwa mama, a
          moja córa stala sie grzecxznym, radosnym dzieckiem. wczesniej byla rozdrazniona
          i nerwowa, a ja zdołowana, że nie mam tyle mleka ile trzeba. dalej karmie
          piersia, ale skonczylam raz na zawszze z laktatorem, bo prawda jest taka, ze nie
          zawsze jest mozliwe karmienie tylko i wylacznie piersia.
    • monika_staszewska Re: p. MONIKO co jeszcze mogę zrobić ...??? 19.05.05, 12:51
      Bardzo proszę o telefon (0-22 555 31 10) w czasie mojego dyżuru w redakcji (pn,
      wt, czw, pt 9.00-14.00, śr 11.30-16.30). Chciałabym dokładniej poznać całą
      historię karmienia (zanim coś zacznę podpowiadać).
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • patimal Re: p. MONIKO co jeszcze mogę zrobić ...??? 20.05.05, 10:59
      Pewnie już dzwoniłaś do p.Moniki i ona na pewno ci coś doradziła, ale wiem że w
      takiej sytuacji każde, nawet najmniejsze wsparcie dodaje sił. Ja miałam
      identyczną sytuację jak Ty - ponad miesiąc walczyłam z laktatorem, ziółkami
      granulkami, kulaniem brodawek i czym się tylko dało. Zrobiłabym wszystko żeby
      móc karmić tylko i wyłacznie piersią, za nic nie chciałam dopuścić do siebie
      myśli że moje dziecko może jeść coś oprócz mojego mleka.... straszne ile mysmy
      sie wtedy wycierpiały. I to wyczekiwanie, aż mała uśnie, żebym mogła uciągnąć
      parę kropelek mleka i strach że się za wcześnie obudzi i już mleka w cycusiu
      nie będzie... brrrr. Nie wypróbowałam wtedy jednej rady a jak się okazało
      najskuteczniejszej ze wszystkich. SPOKÓJ, RELAKS I JESZCZE RAZ SPOKÓJ Wiem, że
      jeśli to teraz czytasz napewno wydaje ci się herezją i suchym gadaniem ale
      uwierz - naprawdę warto. Idź z dieciaczkiem na spacer, pobaw się, poprzytulaj
      malucha i zapomnij o kropelkach mleka, które za nic w świecie nie chcą spływać
      do butelki laktatora. A nailepiej schowaj laktator do szafy ( ja najpierw
      postawiłam go na pólce, żeby w razie czego był gotowy do użytku a dopiero potem
      do szafki). A to że maluch dostanie troszkę mleka z puszki naprawdę się świat
      nie zawali (Dorotka do 5 miesiąca dostawała 4 razy dziennie po 60ml Bebilonu a
      nadal bardzo lubi pierś - tylko ważne dobra butla, żadne kubki i łyżeczki bo to
      tylko dodatkowe nerwy - polecam Avent i smoczek z najwolniejszym przepływem)
      Pamietam jak na początku buczałam jak mała jadła butlę, ale potem zaczęąłm
      zauważać jaki szczęśliwy jest tatuś, kiedy może zostać ze swoją kochaną
      córeczką sam i jak zacznie płakać to nie musi łapac za telefon i wzywać mamę
      tylko może dać swojemu dziecku jeść :) Teraz Dorotka ma 7 miesięcy i je
      już "dorosłe jedzonko" i cycusia do woli i czasem też mnie dopada że może ma
      mało mojego mleczka (choć pięknie rośnie- nawet do 1kg na miesiąc), tak to już
      mamy cycusiowe mają ...
      Ale sie rozpisałam... Głowa do góry, uśmiech na buzi laktator do szafy i na
      spacerek- maluszkowi jest potrzebna przede wszystkim miłość i szczęśliwa mama
      (a 280ml mieszanki to wcale nie dużo - jeśli tylko maluch dobrze rośnie to
      oznacza że twojego mleczka musi wypijać przynajmniej 600 - 700ml a więc ponad 2
      razy tyle co puszkowego) Wiem że w szkołach rodzenia, w szpitalu wtłaczali nam
      że tylko i wyłącznie cycuś do 6 miesiąca i skoro jedna pani potrafiła trojaczki
      piersią wykarmić to ty sobie napewno z jednym poradzisz - to tak samo jak na
      kursach przedsiębiorczości o Billu Gates... odrobinka mleka z puszki to
      jeszcze nie arszenik i nie każdego dolara da się zamienić w fortunę. Jeszcze
      raz pozdrawiam :))
      Patrycja z Dorotką
Pełna wersja