Pani Moniko,dlaczego nie chce ssać piersi?

20.05.05, 14:37
od kilku dni mam problem z przystawianiem mojego synka do piersi,ponieważ
już w momencie kładzenia go na poduszce maluch zaczyna sie zanosić od płaczu
i nie chce ssać.Nie jest to kwestia mojego mleka ,bo z butelki ciągnie bez
problemu.Jednak kiedy po długiej walce w końcu uda mu się zassać,ssie już
spokojnie.Nie wiem co mam robić,a nie chcę przechodzic na butelkę.
    • kapyl Re: Pani Moniko,dlaczego nie chce ssać piersi? 20.05.05, 15:41
      sprobuj karmic przez sen
      po jakims czasie mu przejdzie - dzieciaki czasami "tak maja"
      i nie denerwuj sie - jak ty sie denerwujesz dziecko bedzie bardziej plakac
      • maja45 Re: Pani Moniko,dlaczego nie chce ssać piersi? 20.05.05, 19:17
        A moze pozycja przy karmieniu mu nie odpowiada?
        M.
        • mania3 Re: Pani Moniko,dlaczego nie chce ssać piersi? 21.05.05, 09:27
          chyba nie,bo stosujemy cały czas tę samą i zawsze byłzadowolony
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko,dlaczego nie chce ssać piersi? 23.05.05, 14:30
      Tak podkarmianie z piersi przez sen to niezły pomysł. Sugerowałabym też zupełne
      rozstanie z butlą i smokiem uspokajaczem jeśli takowy jest. Trzeba chwilke
      czasu na zapomnienie łatwiejszego sposobu jedzenia, więc jeszcze spokój mamy
      (choćby nieco sztucznie wywołany - syrop Melisal, ziołowe tabletki uspokajajce
      Herbaplu) szczególnie wtedy gdy młody człowiek rozpoczyna swoja walkę.
      powodzenia !!
      monika staszewska
    • iga04 Re: Pani Moniko,dlaczego nie chce ssać piersi? 24.05.05, 14:31
      Trzy mies. temu też miałam ten problem. Jeśli naprawdę bardzo zależy Ci na
      karmieniu piersią to musisz dziecko karmić tylko piersią i nie podawać smoczka
      nawet takiego do uspaokajania. U nas winowajcą był właśnie smoczek, którego
      odstawiłam małej z dnia na dzień i po dwóch dniach ciągłego przystawiania
      dziecka do piersi (nie dawałam jej nic więcej do jedzenia)w końcu wszystko
      wróciło do normy i karmię Emcię piersią do dnia dzisiejszego(oczywiście teraz
      to już dostaje też inne jedzonko).Butelki i smoczka już nie potrzebujemy. Nie
      było łatwo ale opłaciło się. Powodzenia.
Pełna wersja