Dlaczego nie chce odciąganego?

21.05.05, 20:26
Witam,
Jagoda za tydzień skończy 7 m-cy. karmię ją piersią = zupkami, deserkami i
kleikami na moim mleku.
Od niedawna wróciam do pracy na pół etatu, ale pracuje dośc specyficznie - 4
dni pod rząd (sobota-wtorku) po 10 godzin a potem 10 dni przerwy. kiedy
jestem w pracy Jagą zajmuje się moja mama. 2 tyg. temu kiedy pierwszy raz
zostały same, Jagódka bez problemu piła moje odciągnięte mleko z butelki. A
dziś nie ma o tym mowy!!! W końcu mama przywiozła mi Małą do biura do
nakarmienia. Ale tak się nie da na dłuzszą metę!!! Z przeareżeniem myslę o
kolejnych dniach. I zastanawiam sie czemu nie chce dziś. Ani z butelki ani
przez niekapek z którego na codzień chetnie pije wodę i herbatkę.
Jedyne co się zmieniło od ostatniego razu to to, że tym razem mama podaje jej
mleko, które było zamrożone kilka dni a potem rozmrożone w lodówce i
podgrzane w podgrzewaczu.
CO ROBIĆ???? DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE????
POMOCY!!! jeszcze 3 dni przed nami do kolejnej 10-dniowej przerwy.
    • morenaa Re: Dlaczego nie chce odciąganego? 22.05.05, 16:09
      Pani Moniko - może Pani mi jutro na to odpowie. Czekam!!!!!
    • mowi32 Re: Dlaczego nie chce odciąganego? 22.05.05, 23:19
      Mleko zamrożone powinno się rozmrażać od razu przed karmieniem, w ciepłej
      wodzie. Inaczej robi się jakby skwaśniałe i dzieci nie chcą pić. Przeczytałam
      to już kiedyś na tym forum, poszukaj w archiwum.
      • morenaa Re: Dlaczego nie chce odciąganego? 23.05.05, 09:59
        dzieki mowi, ale udało mi sie przed chwila dodzwonić do pani Moniki i już wiem,
        że to nie o mrożenie chodzi, a jedynie o upodobania mojej córki. Generalnie -
        nic na siłę, Mała nadrobi zaległości w nocy, a przymuszanie sprawi tylko, że
        przestanie z niekapka pić cokolwiek. Poza tym to już duża dziewczynka i może w
        ciągu dnia przez te kilka dni wcinać inne dobre rzeczy.
        BARDZO DZIĘKUJĘ PANI MONIKO!!!!!
    • akaka Re: Dlaczego nie chce odciąganego? 23.05.05, 10:12
      Mój synek 4 m-ce też tak ma. Nawet nie mrożone, ale z lodówki. Mleka, które
      postało w lodówce jeden dzień już nie ruszy. Napije się za to takiego, które
      zostało ściągnięte i chwilę postało w temperaturze pokojowej, chociaż i takie,
      i takie, tak samo podgrzewam i podaję mu do picia z butelki. Mam wrażenie, że
      ochłodzenie jednak powoduje jakąś zmianę w smaku (?) Teraz już się nawet nie
      silę ściągać, jeśli miałoby stać w lodówce bo potem muszę całą butlę wylać i
      tyle.
Pełna wersja