Pani Moniko, słabo przybiera na wadze...

23.05.05, 14:37
Moja Martusia była chudziutka, jak się urodziła (3250 g i 54 cm), w szpitalu
spadła jeszcze do 2990. Tyle ważyła w zeszłą niedzielę. A wczoraj tylko 3030!
Ssie z piersi, łyka, dobrze trzyma, spokojna jest, tylko wieczorami rozrabia
i tylko do cyca by chciała, noce przesypia z jednym karmieniem, podnosi
ładnie główke, jest silna, zdrowa, tylko taka strasznie chuda...I nie wiem,
dlaczego. Przy pierworodnym miałam za mało pokarmu, tylko że on spał przy
piersi, a Martunia ssie. Czyżby powtórka "z rozrywki"? Czy ja naprawdę nie
moge wykarmic własnego dziecka piersią? Mam miekkie piersi, nic z nich
samoistnie nie wycieka. Karmiłam dotychczas 7 razy na dobę, teraz chcę troche
częściej, ale nie jest to łatwe, bo mam jeszcze synka...
czuję, żeby w nich mleko było...
    • elgosia Re: Pani Moniko, słabo przybiera na wadze... 24.05.05, 10:46
      Nie czuję, żeby w nich mleko było.
      PS Wczoraj ją zważylismy i przybrała 20 g. mimo że od ok.15 do wieczora
      sprawiała wrażenie głodnej zarówno przed jak i po karmieniu. Wieczorem jednak
      zasnęła i spała do 5 rano. Sama nie wiem, czy dać jej po południu mieszankę...
      • ledzeppelin3 Re: Pani Moniko, słabo przybiera na wadze... 24.05.05, 11:48
        W jakim wieku jest dziecko?
    • elgosia Re: Pani Moniko, słabo przybiera na wadze... 24.05.05, 14:42
      Tak, jak napisałam, urodzona 12.05, a więc 12 dni.
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, słabo przybiera na wadze... 25.05.05, 17:07
      Proszę mi powiedzieć czy waga 2990g to była najniższa masa, po której nastąpił
      przyrost zaobserwowany jeszcze w szpitalu, czy masa w dniu wypisu, ale jeszcze
      w fazie spadku? Czy w miedzy czasie były jeszcze jakieś pomiary masy ciała
      Martusi? Czy od urodzenia dostaje wyłącznie pierś czy była dokarmiona lub
      pojona? Jak wygląda siusianie - co ile zagląda Pani w pieluszkę czy za każdym
      razem jest mokra (bardzo, troszeczkę, a może widziała Pani jak Marta siusiała
      czy to kilka kropli czy więcej) i jeszcze kolor moczu i co z kupkami? A może
      szybciej jednak będzie, jeśli Pani zadzwoni (0-22 555 31 10) do mnie w piątek
      (między 9.00 a 14.00). Na razie bardzo proszę przypilnować młodą damę żeby
      jadła w ciągu dnia nie rzadziej niż powiedzmy co 1,5 - 2,0 godziny (jeśli chce
      częściej to oczywiście nie ma sprawy), a nocą nie rzadziej niż co trzy (jeśli
      śpi jak zabita to może przez sen łaskawie zechce possać).
      Rozumiem, że ten ostatni przyrost o 20g to jest przyrost po jednym dniu (od 22
      do 23 maja).
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • elgosia Re: Pani Moniko, słabo przybiera na wadze... 27.05.05, 14:22
        Niestety przeczytałam Pani odpowiedź po 14, wiec już nie mogę zadzwonić. A
        częste przystawianie niestety nie wchodzi w grę, bo mam 20mies. synka, który i
        tak źle znosi karmienie Marty co 2-3 godz.Karmiac w nocy co 3 godz. sama
        chodziłabym jak widmo i nie wiem, czy by to pomogło mojej laktacji. A Marta jak
        spi, to nawet piersi nie chce chwycic. Waga była taka przy wypisie w niedziele
        (15V), we wtorek (17V) nadal taka sama. 20 g to był dzienny przyrost. Teraz
        Marcia waży już 3130, a więc od niedzieli w 4 dni 100g. Ale od wtorku podaje
        mieszanke (30ml) po karmieniach, po których Mała wciąż jest głodna, a w
        piersiach pustki. Wychodzi tego na razie raz, dwa razy na dobę. Po każdym
        karmieniu odciągam parę ml. Acha, w szpitalu nie była dokarmiana.
        Córeczka wyglada na zadowolona, choć przyrost jest na dolnej granicy normy, ale
        nie chcę więcej jej dokarmiać. Te 30-60 ml wystarczy. Siusia dość dużo, choć
        jeszcze nie widziała, ale pieluszki pełne. Z kupkami jest gorzej, jedna, dwie
        na dobę.
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko, słabo przybiera na wadze... 30.05.05, 14:35
      Skoro nie można uciec się do regularnego, częstszego karmienia to namawiam na
      wizytę w poradni laktacyjnej. Wydaje mi się, że warto znaleźć (i wyeliminować)
      przyczynę wolnego przyrostu masy ciała. Dokarmianie oczywiście jest jakimś
      wyjściem, ale nie wiem czy nazwałabym je rozwiązaniem problemu. To znaczy
      skutek problemu pewnie rozwiąże, bo Marta zacznie lepiej przybierać na wadze.
      Tyle, że nadal nie będzie wiadomo gdzie tkwi przyczyna początkowych trudności.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Jeśli czuje Pani potrzebę dłuższej rozmowy to zapraszam oczywiście na dyżur
      telefoniczny - jutro i w piątek jestem od 9.00 do 14.00, w środę od 11.30 do
      16.30, w czwartek niestety mnie nie będzie (dokształcanie zawodowe).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja