do mam po cc - czy mialyście problemy z laktacją?

29.05.05, 00:35
Witam serdecznie.
Mam pytanie do mam które miały cc, szczególnie tych które mialy planowane
cięcie. Jak szybko udało wam się samodzielnie karmic dziecko piersią? Ja
kończę czwartą dobę po operacji i jestem załamana że wszystko tak fatalnie mi
idzie. Drugą dobę po operacji mialam siarę, maluszek trochę jej wypił, ale
był karmiony przez położne butelką.
W trzeciej dobie przystawiony do piersi ssał. W tej dobie zostałam wieczorem
wypisana do domu. W domu dwukrotnie ssał pierś po ok. 1/2 godziny, w nocy. A
dzisiaj od rana problem. Wstalam z plamą na koszulce, a każda próba
przystawienia dzidziusia kończyla się jego płaczem a moim bólem brodawek.
Jeszcze w szpitalu jedna z brodawek zostala przez dzidzię przy saniu
skaleczona, wydobywa się z niej krew, do tej własnie piersi wczoraj go nie
przystawiałam bo chcialam zeby najpierw się zagoiło, przystawiałam tylko do
drugiej. Piersi bolą, są przeogromne, twarde, z tej okaleczonej co chwilę
wyplywa przezroczysty plyn. Jedna wkładka laktacyjna i miseczka biustonosza
przmoczona. Kupiłam laktator ręczny, wydobyłam z tej piersi pewną ilość
zółtawego planu, przestałam, jak na brodawce znowu zaczęła pojawiać się krew.
Z drugiej piersi nie da wydobyc się nic, ani dzidziuś nie potrafi ani
laktator i boli okropnie. Kupiłam maść do smarowania Maltan i wypiłam
pierwszą porcję ziół mlekopednych. co jeszcze mogę zrobić???
Proszę o pomoc wszystkie mamy które miały pobodny problem
Pozdrawiam, Tuptuś
    • agga1976 Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 29.05.05, 10:06
      Witaj

      ja rowniez urodzilam coreczke przez cc, takze poczatkowo mialam klopoty z
      laktacja, ale pojawiaja sie one takze u tych kobiet, ktpre rodzily naturalnie,
      wiec nosek do gory :-)

      1. w 4 dobie po cc takze mialam nawal pokarmu, w nocy 3-4 razy zmnielam
      bluzeczke, w ciagu dnia czesto wymienialam wkladki laktacyjne, wiec to normalne
      2. uwazaj na razie z ziolami mlekopednymi, poki masz nawal lepiej je odstaw, bo
      tylko pogarszasz sytuacje, ziola tego typu zostaw na potem, na razie niech
      laktacja sama sie unormuje
      3. moja coreczka takze przez 3 dni byla karmiona w szpiotalu butelkom, nie
      mogla sie przyssac, uchwycic brodawki, w koncu skonczylo sie na oslonkach
      Aventu i tak karmimy juz ... 9 miesiac :-)
      4. staraj sie maluszka delikatnie przystawiac do piersi, przytul go, niech
      poczuje twoja bliskosc, zbliz jego buzke do brodawki i staraj sie byc spokojna,
      choc wiem, ze to trudne, moze poloz sie z maluchem na caly dzien do lozka i co
      chwile staraj sie go przystawiac
      5. to ze piersi sa teraz ogromne i bola, to wlasnie efekt nawalu pokarmu,
      musisz to przeczekac, jak bardzo boli to delikatnie odciagaj pokarm do uczucia
      ulgi, ale naparwde malutko, zeby nie pobudzac teraz laktacji jeszcze bardziej
      6. mi pomagal cieply prysznic na wlasnie na piersi, wtedy mleczko latwiej
      wyplywalo, uzywalam laktatora Aventu

      trudno mi doradzic Ci cos konkretnego- po prostu uzbroj sie w cierpliwosc, co
      chwile przystawiaj maluszkla do piersi, ale staraj sie byc spokojna, moze
      malenstwo wyczuwa Twoj niepokoj, odstaw na razie ziola pobudzajace laktacje, a
      laktatorem odciagaj ewentualnie malutkie ilosci mleka

      pozdrawiam
      Agga + Lila
    • ewcia_80 Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 29.05.05, 12:09
      Za wszelką cenę próbuj przystawiać dziecko do piersi. Dzieciątko to jest
      najlepszy laktator. Ja również polecam silikonowe nakładki Aventu - chronią
      obolałe brodawki przed dalszym poranieniem. Smaruję też brodawki Bepanthenem,
      bo moja mała ma tendencję do skubnięcia brodawki i tarmoszenia jej w prawo i
      lewo na zmianę ;). Miałam również cc, a w trzeciej dobie nawał pokarmu. Od
      tamtej pory miałam 2 razy temp.prawie 40 stopni gorączki z powodu nawałów. Wiem
      co mówię :))).
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Innej rady nie ma. Zagryźć zęby z bólu i podać
      pierś, bo inaczej dopadną Cię zastoje.
    • jakw Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 29.05.05, 14:40
      Wygląda to na nawał pokarmu. Ziółka na laktację na razie odstaw. Ciepły
      prysznic, masaż piersi. Mozesz spróbować coś ściągnąć ręcznie. Jak pierś jest
      twarda, dziecku jest trudno dobrze złapać i pewnie dlatego nie chce ssać.
    • tuptus001 Re: do mam po cc - osłonki Aventu 29.05.05, 21:34
      Czy te osłonki aventu są w róznych rozmiarach? Kupiłam je ale mojej córeczce
      wypełniają prawie całą buzię, nie przylegają do brodawki tylko stoją w pewnej
      odelgłosci od niej, pozostawiając wolna przestrzeń pomiedzy brodawką a
      silikonem. Mam wrażenie ze te oslonki sa strasznie duze. I moja córeczka wcale
      nie chce ssać piersi z osłonką, ucieka od niej. Uważam, ze te osłonki do
      niczego się nie nadaja, a tyle kobiet je chwali. Probuje karmic bez nich, ale
      niunia ssie teraz (np dzisiaj) dośc mocno i znowu bedzie ranka.
      • agga1976 Re: do mam po cc - osłonki Aventu 30.05.05, 09:23
        tak, oslonki sa w dwoch rozmiarach-ja najpierw mialam te wieksze, potem
        przeszlam na mniejsze, tak wiec Lila uczyla sie ssac przez te wieksze i jakos
        jej szlo, miala w koncu co uchwycic, bo samej brodawki jakos nie dawala rady

        zgadzam sie, ze poczatkowo taka oslonka wypelnia cala buzie maluszka, ja
        robilam w czasie karmienia przerwy, zeby mala nie krztusial sie mleczkiem,
        ktore gromadzilo sie oslonce, bo pokarm szybko wyplywala, a Lila nie ssala tak
        sprawnie

        chyba rzeczywiscie najpeiej bedzie jak jaka spolozna zerknie czy mala dobrze
        sssie, bo skoro juz ssie, to super, ale moze trzeba to troszle skorygowac

        napisz moze skad jestes, to dziewczyny poleca Ci droadzce laktacyjnego


        pozdrawiam
        Agga
    • ariall Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 30.05.05, 08:58
      Jeśli dziecko rani brodawki, to zapewne nieprawidłowo ssie. Poproś o pomoc i
      ocenę np. położną; do 6 tyg. po porodzie powinna Cię odwiedzać. Ja kiedy
      miałam problem, dzwoniłam i przychodziła do mnie.
    • aluu Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 30.05.05, 09:40
      tuptus, zawsze w 3 i 4 dobie jest nawał pokarmu. Kiedy masz nawał pokarmu dobrze jest ograniczyć picie. W szpitalu położna raziła jedynie zwilżać usta. Pewnie, teraz są upały więc to raczej trudne do wykonania. W moim przypadku sprawdzało się ręczne odciąganie, ale nie do końca, tyle tylko by piersi zrobiły się miękkie. Troszeczkę masowałam by rozbić grudki. W miarę przyjemnie jest to robić pod prysznicem.
      Teraz raczej nie zdarza mi się nawał pokarmu, lecz niedobór gdy Maluchowi włącza się ssak. Wtedy też najlepszym lekarstwem jest jak najczęstsze przystawianie dzidzi do piersi.
      Przez pierwszy miesiąc karmiłam przes osłonkę ale NUK-a. Raz kupiłam Aventu i maluch urządził mi awanturę. Raz przez przypadek nie chciało mi się iść wyparzyć osłonki i przystawiłam Maluszka bez osłonki. Ku mojemu zaskoczeniu zaczął ssać!!! Od miesiąca jedziemy już bez "pomocnika".
      Pozdrawiam Ciebie i Twoją Kruszynkę. Życzę dużo cierpliwości, której mi stale brakuje...
    • mmk9 Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 30.05.05, 09:48
      ...z drugiej piersi nie da się wydobyc nic... wyglada to na zaczopowanie lub
      wrecz zapalenie. Nie to że prysznic, Namocz te piers w cieplej wodzie i tam
      staraj sie coś ściągnąc żeby zmiekla. Inaczej dzidziuś nie da rady. Jeśli nie
      pomoze , lekarz natychmiast. a może już masz gorączkę ?
    • bebunia2 Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 30.05.05, 21:08
      wiem co przezywasz. mialam to samo
      przy pierwszej cc myslalam ze sama zrobie wszystko i sie przeliczylam.
      zapalenie piersi, krew lejaca sie z brodawek i w koncu sie poddalam po kilku
      dniach. przy drugim dziecku, tez po cc, bylam madrzejsza o pierwsze
      doswiadczenie.
      1. wolalam w szpitalu polozna do kazdego karmienia. prosilam o przystawienie
      2. wazne jest aby dziecko bralo cala otoczke. trzeba zmieniac pozycje,
      przynajmniej w pierwszych tygodniach. sprobuj pozycje " spod ^pachy"
      3. piersi wietrzyc, smarowac bepanthem ( albo inna masia), po karmieniu
      rozprowadzic kropelke twojego mleka na brodawce, pozostawic do zaschniecia.
      4. przy nawale mleka, robic gorace oklady, aby rozluznic piersi, tuz przed
      karmieniem

      5. tym razem nie mialam zniszczonych piersi, brodawek. dodam ze moje brodawki
      sa wklesle a skora biala, piegowata

      moje doswiadczenie, dobry poczatek karmienia to prawidlowe przystawienie dziecka

    • driadea Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 31.05.05, 10:08
      Miałam planowe cięcie, na zimno, tydzień przed terminem. Zastosowano
      znieczulenie podpajęczynówkowe. Dziecko pierwszy raz przystawiłam do piersi p o
      2 godzinach. Pokarm miałam od razu (siara wydzielała się z piersi od 16 t.c.),
      nawał w 2 dobie, ale córka pięknie wszystko wyssała.
      Nie miałam najmniejszych problemow z karmieniem, przez 20 miesięcy laktacji nie
      było ani jednego zastoju, zpalenia, nic, wszystko cudnie.
      Przez kilka miesięcy (od 3 do 9, mniej więcej) czasem odciągalam mleko
      (nieregularnie). Nadal karmię.
      Pozdrawiam, Aga
    • kosciotrupek Re: do mam po cc - czy mialyście problemy z lakta 26.06.05, 04:28
      Dawno już rozpoczęłaś swój wątek, więc nie wiem, czy moje rady jeszcze Ci się
      przydadzą. Ale piszę, bo: 1) miałam planowe cc, 2) problemy z laktacją, 3)
      karmię już 5,5 miesiąca :-)))
      Mój synek jest wcześniakiem i nie pozwolono mu podac po porodzie mojego mleka -
      pierwszy raz przystawiłam go do piersi dopiero w drugim tygodniu. Szybko się to
      jednak skończyło, bo dostałam zakrzepicy i w efekcie zainkasowałam 45 zastrzyków
      Fraxiparyny i Ceclanu - zakaz karmienia, więc ściągałam. Powtórnie uczyliśmy sie
      ssać, kiedy mały miał około miesiąca: z problemami - zasypiał przy piersi, nie
      chciał ssać, nie przybierał na wadze, bolące brodawki (i nie z powodu złej
      techniki karmienia, po prostu mam tak wrazliwe piersi, po ok. 2-3 tygodniach
      przestały mnie boleć, mimo, że technika się nie zmieniła, ale brodawki sie
      zahartowały). Na szczęście nie zdarzył sie nam żaden ropień ani zapalenie piersi
      (ale zastoje tak, czasem na obrzmienie pomaga nie ciepły okład ale właśnie zimny
      - likwiduje ten obrzęk, który uciska kanaliki, musisz sama wypróbować). Karmię
      go dotąd, nadal co ok. godzinę, czasem z większymi przerwami, ale nam obojgu to
      nie przeszkadza, nauczyłam sie karmić go wykonując równocześnie różne inne
      czynności (a Miś nauczył się ssać mamę w różnych karkołomnych pozycjach ;-))).
      Ale warto, poza tym widzę, jak on tez się przy tym zmienia: kiedyś przy piersi
      zasypiał, ssał nieefektywnie, a teraz wystarczą mu 3-4 minuty ssania i jest
      najedzony, przybiera na wadze. Też bywało ciężko, ale warto było :-))) Nie
      poddawaj się, myśl o sobie karmiącej szczęśliwe, zdrowe dziecko za np. pół roku.
      To tez pomaga - skupiasz sie wtedy na dobrych stronach karmienia a nie tylko na
      trudnościach. Będzie lepiej!
Pełna wersja