Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

12.06.05, 21:07
Od trzech tygodni nie karmię piersią dziecka. Karmiłam tylko trzy ponieważ
miałam bardzo, bardzo bolące brodawki, a ponadto dziecko się nie najadało.
Nie oceniam siebie. Być może to moja wina.Ale na czym polega mój problem. Od
tych trzech tygodni niekarmienia mam zastój w jednej piersi. Mniej więcej 1/4
piersi na górze i duży guzek na dole. Za nic na świecie nie da się to
rozmasować. Masowały mi to nawet trzy położne i nic. Pokarmu nie ściągam
ponieważ praktycznie go wogóle nie mam. Jeśli ściągnę to tylko kilka kropel.
Ostatnio na tym zastoju zrobiło mi się jeszcze na dodatek zapalenie piersi.
Pireś w tych miejscach jest czerwona i bardzo boli. Cały czas od trzech
tygodni mam wysoką temp. A ostatnio jeszcze większą do 40stopni. Poszłam do
lekarza to dał mi antybiotyk, kazał brać paracetamol i tabletki na
zatrzymanie laktacji. Jak na razie wzięłam trzy tabletki antybiotyku przez
trzy dni, ale nic to nie pomogło, pierś coraz bardziej czerwona, nie ma mowy
o rozmasowaniu, bo się nie da, ściągnąć też nic nie mogę( kupiłam nawet
elektryczny laktator, ale już mi krew leci z brodawek). I już jestem
załamana. Nie wiem co mam robić. Może to ropień piersi. Może jeszcze zaczekać
aż zadziała antybiotyk. ( zostały trzy tabletki). Błagam pomóżcie. Wogóle nie
dam rady zajmować się dzieckiem. Gdzie prosić o fahową pomoc.
    • ivka2 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.06.05, 21:13

    • bgolebio Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.06.05, 22:08
      Skąd jesteś? Jeżeli z Warszawy, zgłoś się natychmiast do Szpitala św. Zofii,
      tam mają najlepsza poradnię laktacyjną w Warszawie, na pewno Ci pomogą (mi
      pomogli w bardzo krytycznej sytuacji). Aha, powiedz, że sprawa b.pilna, to
      przyjmą Cię natychmiast. Nawet, jeżeli nie jesteś z W-wy, to zadzwoń, może
      dadzą Ci namiary na jakąś pomoc w Twoim miejscu zamieszkania. Dzwoń na telefon:
      5369494. Jak napiszesz do mnie na priva, podam Ci namiary na konkretne osoby.
      Z tego, co piszesz, to chyba już ropień. Skoro z brodawki leci krew lub ropa,
      nie przystawiaj dziecka. Jak nie skorzystasz z powyższych rad, zgłoś się w
      każdym razie natychmiast na ostry dyżur chirurgiczny. Trzymaj się.
    • 1anna Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 00:02
      Witam - rzeczywiście sytuacja wymaga dzialania. Potrzebne jest USG aby
      sprzwdzić co się stało w piersi.
      Na pierś trzeba stosowac praktycznie non-stop okłady z zimnej kapusty -
      przyniesie ulgę i działa przeciwzapalnie. Nie wiem jaki to antybiotyk, ale
      budzi moją watpliwość dawkowanie.
      Piersi nie nalezy masować - nawet trzy połozne nalezy przepedzic precz.
      Masowanie czyni spustoszenie w tkance gruczołowej i pogłębia zły stan.
      Rzeczywiscie mozesz stosować przeciwzapalnie paracetamol lub ibuprom a jesli
      nie karmisz to właściwie kazdy środke przeciwbólowy lub przezciwzapalny jest
      wskazany. Ale podsumowując - powinnaś się udac niezwłocznie do kogoś kto
      obejrzy Twoje piersi i fachowo Ci pomoże - oszczędzi Ci to cierpienia i
      zdenerwowania. Poważne Poradnie Laktacyjne oraz Konsultantów znajdziesz na
      stonach www.laktacja.pl
      Pozdrawiam
      Anna
    • iwona332 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 05:32
      Bardzo dziękuję za rady. Juz o 4 rano zadzwoniłam do prywatnej kliniki aby
      umówić się na USG. Położna z tej kliniki powiedziała że mam przyjechać jak
      najszybciej, bo może to się skończyć cięciem piersi. Powiem szczerze, już mi
      wszystko jedno. Bo dłużej już tak nie pociągnę. Wyglądam jak cień.
      A jeśli chodzi o moje karmienie piersią, to jak będę mogła to opiszę go przy
      okazji. Uwieżci mi, naprawdę się starałam.
      • sagan2 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 08:27
        iwona332 napisała:

        powodzenia, wracaj do zdrowia! :)

        > A jeśli chodzi o moje karmienie piersią, to jak będę mogła to opiszę go przy
        > okazji. Uwieżci mi, naprawdę się starałam.

        Skarbie, wierze Ci! :) ja walczylam 7 tygodni :( nie wiem, czemu nie poddalam
        sie wczesniej, jak sobie teraz przypominam moja egzystencje wtedy... i, co bylo
        najgorsze, okazalo sie, ze moje dziecko traci na wadze... nie przez jakosc/ilosc
        pokarmu (teraz karmie go swoim mlekiem, ale z butelki, i rosnie jak na
        drozdzach), ale przez jego temperament...
        nie czuj sie winna, karmienie piersia, to nie miara milosci do dziecka! przy
        takich przejsciach ja Twoje, zycia moze sie odniechciec, a nie karmienia
        piersia... teraz sie porzadnie wylacze, odpocznij, jesli jest okazja, i ciesz
        sie swoim wspanialym malcem :) na pewno bedzie szczesliwy ze szczesliwa i zdrowa
        mama! :)
      • ivka2 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 11:10
        Kochana - nie musisz nikomu się tłumaczyć! To czy karmisz piersią, czy butlką
        to Twoja osobista sprawa i nikomu nic do tego. Nie rozumiem tej nagonki na
        karmienie piersią za wszelką cenę i tego ,że matki, które nie karmią piersią
        czują się zobligowane do tłumaczenia się dlaczego tak jest. Moja corka ma
        6mies, od dwóch dni już nie karmię jej piersią z wiadomych tylko mnie przyczyn
        i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.To co najlepsze już otrzymała i oby
        procentowało.Dodać tylko mogę ,że konsultacja z Poradnią laktacyjna nic nie
        dała, z położnymi też.Więc karmię butelką i córeczka dobrze to zniosła, zresztą
        za piersią chyba nigdy nie przepadała.I to, ze przestałam karmić nie jest dla
        mnie powodem, żeby tłumaczyć się komukolwiek i Ty też tego nie musisz robić.
        Ważne, zebys Ty a co za tym idzie twoje Dziecko było szczęsliwe i pogodne; co z
        tego ,że karmione buelką. Zyczę Ci dużo zdrowia- oby to nie był ropień- i
        powodzenia.Trzymaj sie ciepło!
        • maff1 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 13:19
          ivka - wydaje sie ze nie do końca rozumiesz ideę karmienia piersią. To co ty
          wypisujesz juz jest o krok od tego co zrobiła z kobietami idustrializacja oraz
          jedenie słuszne poglądy. W efekcie kobiety traktowano jak maszynki do rodzenia,
          natomiast resztą zajmowało sie państwo "opiekuńcze". W rezultacie dochodzilo do
          takich wynaturzen jak obecnie w Koreii Płn. gdzie dzieci oodaje sie do
          żłobka/przedszkola w poniedziałek a odbiera w sobote po południu.
          Oczywiscie trochę trywializuję ale nie trzeba nikomu udowadniac ze karmienie
          piersią w poczatkowym okresie zycia dziecka jest dla niego najlepszym sposobem
          odzywiania. Także faktem jest, że pomimo starań i wysiłków, wiele kobiet nie
          może karmić piersią (z wielu przyczyn) I nikt ich z tego powodu nie ocenia.
          Nie zrozumiesz tej nagonki (jak piszesz) na karmienie piersią gdyż tej nagonki
          nie ma. Jedynie wykształcił sie pogląd, że jeśli kobieta moze i chce karmic
          piersią to nalezy zrobić wszystko by mogła to realizować. Czy to jest nagonka?
          ja bym to nazwał poszerzeniem rozumienia otaczającej nas rzeczywistości.
          W kwestii Poradni Laktacyjnej - nie piszesz czy porady udzieliła ci
          licencjonowana konsultantka? bo sądze ze nie. Ponadto, niektóre kobiety nie
          stosują sie dokładnie do zalecen konsultantki i w efekcie nie osiagają
          oczekiwanych rezultatów porady. Nic o tym nie piszesz.
          Natomiast stwierdzenie że "Dodać tylko mogę ,że konsultacja z Poradnią
          laktacyjna nic nie dała" ma ewidentny wydzwięk pejoratywny który może
          sugerować ze takie poradnie to jeszcze jeden sposób wyciągnięcia kasy od
          obywatela. Stanowczo przeciwstawiam sie takim pogladom - wiem jaki materiał ma
          konsultantka do opanowania by zdac międzynarodowy egzamin i wiem jak miażdzacy
          jest ten egzamin. Tego typu opinia jest krzywdzaca i nieprawdziwa. Mozna tylko
          ubolewac ze miedzynarodowych konsultantów jest tak mało (w Polsce 48 osób), a
          jeszcze mniej działajacych zawodowo.
          Natomiast byc może Ty masz złe doswiadczenie - i sugeruję byś to opisała.
          • ivka2 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 14:04
            Jak juZ wczesniej napisalam,nie zamierzam sie rozpisywac na temat mojego
            problemu,w zwiayku z ktorym przestalam karmic piersia.To moja sprawa.A
            konsultant u ktorego bylam,mozesz wierzyc lub nie,byl z prawdziwego zdarzenia.
            I rzeczwiscie trywializujesz bo co ja takiego strasznego napisalam?Zeby sie nie
            tlumaczyla bo nie musi.A musi?Tak uwazasz?A jesli chodzi o nagonke-naprawde jej
            nie ma?A co powiesz na posty typu <klub wyrodnych matek> itp? Z czegoś to sie
            bierze,jesli mamy zakladaja takie watki bo byc moze czuja presje otoczenia.Ale
            tylko byc moze.I obrazasz mnie sugerujac,ze moje poglady sa yblizone do
            pogladow panstw komunistycznzch-czy ja nie kocham swojego dziecka ,
            nie chce dla niego jak najlepiej?Uwazasz,ze powinnam sie katowac psychicznie bo
            juz nie karmie piersia, a moze zalozyc watek <jestem wyrodna matka ,nie karmie
            piersia ,czy moje dziecko na tym ucierpi?> Zastanow sie dwa razy zanim zechcesz
            kogos oskarzyc bo nie masz takiego prawa.Tak naprawde nie powinnam Ci odpisywac
            ale moglabys pomyslec,ze stchorzylam.i jeszcze jedno - nie chce krzywdzic tej
            konsultantki bo jej rady byly dobre ale nijak sie mialy do 6mies dziecka, ktore
            juz ma swoj charakterek a to co jest mozliwe do poprawienia przy noworodku ,
            przy polrocznym dziecku raczej nie jest mozliwe. Pozdrawiam.
            • maff1 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 22:28
              pomimo ze rozumujeme trochę inaczej oboje doszlismy do tego samego wniosku.
              Przeciez napisałem:
              > Także faktem jest, że pomimo starań i wysiłków, wiele kobiet nie
              > może karmić piersią (z wielu przyczyn) I nikt ich z tego powodu nie ocenia.

              Ale dlaczego sugerujesz by nie pisała o swojej przygodzie z karmieniem
              piersią" ? piszac słowa:
              > nie musisz nikomu się tłumaczyć!
              nikt nie oczekuje tłumaczen - ale skoro ma ochote kiedyś napisać o tym to
              dlaczego ma tego nie robić.
              piszesz
              > Nie rozumiem tej nagonki ...
              a ja twierdze ze jesli istnieje grupa fanatyków to jeszcze nie jest to nagonka.
              Jesli tak postrzegac rzeczywistość to mamy nagonke na słuchanie radia mayja,
              chodzenie 2 razy dziennie do koscioła, solidaryzownie sie z gejami (parady)_
              itepe.
              dla mnie to jest dalekie od nagonki, mamy demokrację i niestety kazdy może
              pleść androny bez zadnych konsekwencji. Ale nie nazwałbym tego nagonką.
              Przestałas karmic w 6 mies. - to dobrze. I nie sądze ze ktoś oczekuje bys sie z
              tej decyzji tłumaczyła. Nie rozumiem Twojego zacietrzewienia w tej kwestii.
              I nie sugeruję ze twoje pogladyśa taki lub inne, jedynie pokazuję ze take
              poglady moga (ale nie musza ) prowadzić w złym kierunku.
              Pytasz sie
              > Uwazasz,ze powinnam sie katowac psychicznie bo
              juz nie karmie piersia, a moze zalozyc watek <jestem wyrodna matka ,nie karmie
              piersia ,czy moje dziecko na tym ucierpi?>
              w którym miejscu napisałem lub zasugerowałem ze tak uwazam?
              Przecież napisałem
              > Także faktem jest, że pomimo starań i wysiłków, wiele kobiet nie
              > może karmić piersią (z wielu przyczyn) I nikt ich z tego powodu nie ocenia.
              być moze powinienem napisac: nikt zdrowo myslący, nie fanatyk.
              napisałas:
              > Zastanow sie dwa razy zanim zechcesz
              > kogos oskarzyc bo nie masz takiego prawa
              a kogo oskarżyłem? i o co?
              Twoja wypowiedz poruszyła wiele spraw, bardzo powierzchownie - brak w niej
              merytorycznych podstaw. I niewatpliwie była prowokująca polemikę. A że jest ona
              nie po Twojej mysli. Trudno. Niestety na ogólnym forum trzeba sie z tym liczyć.
              I jeszcze jedno. Nspisałaś:
              >Uwazasz,ze powinnam sie katowac psychicznie ...
              Jestem ostatnią osobą która mogłaby cos takiego sugerować. Rozchwianie
              emocjonalne, negatywne stany psychiczne mają kolosalny wpływ na rozwój dziecka.
              Stanowczo odradzam.
              Odnoszę wrazenie że Twoje zacietrzewienie w kwestii karmienia/niekarmienia
              piersią ma podłaoze w Twoim otoczeniu i środowisku, które próbowało lub próbuje
              wywierać na Ciebie presję. Uwazam ze są granice karmienia piersią, czas kiedy
              nalezy to zmienić. woek 6 mies. u dziecka to wg mnie dobry termin. Mysle ze
              rozwazyłaś wszystko, za i przeciw, gdy podjełaś decyzje. I naturalnie nie
              musisz sie nikomu z tej decyzji tłumaczyć.
              serdecznie pozdrawiam
              ps. brak odpowiedzi na jakiegolwiek wpisy nie oznacza że ktos stchórzył.
              Oznacza tylko ze nie chce, lub nie moze prowadzic dalszej polemiki - tylko tyle.
              • ivka2 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.06.05, 13:57
                Ty jesteś meżczyzną!!! Gdybym wiedziała pozostawiłabym Twój post bez
                komentarza.Bo kto jak kto ale mężczyzna nie powinien się wypowiadać w kwestii
                karmienia piersią bo tak naprawdę nie ma o tym pojęcia...Boże-wdałam się w
                polemike z domorosłym facecikiem, który chciał się pochwalić swoim zasobem
                słow.Co Ty robisz na tym forum?! Zmień zainteresowania bo to niezdrowe dla
                psychiki.Chyba, że sam jesteś konsultantem laktacyjnym w co wątpię.
    • nataliamackowiak Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 07:34
      Współczucia.
      Będzie ok.
      Trzymaj się.
      Natalia:-)
      • maff1 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 10:38
        nikt to Ciebie nie ocenia.
        Jeżeli juz oceniac to otoczenie medyczne które nie potrafi poradzić pacjentowi
        w takich sytuacjach. Ponadto zabrakło fachowej porady jam powinnas
        najorzystniej przystawiac dziecko do piersi.
        Poszukaj odpowiedzi 1anny na tym forum a przekonasz sie że Twój problem nie
        jest jednostkowy. Na szczęście są już w polsce wykształceni konsultanci którzy
        wiedzą przewyzaszją niejednego lekarza - w problematyce karmienia piersią.
        Natomiast przeciętne połozne niestety koncentrują sie bardziej na porodach niż
        na problemach laktacji. I niestety ich wiedza na ten temat wynika raczej z
        intuicji, tzw. "wiedzy ludowej" lub podpowiedzi innych połoznych - niestety jak
        widac w Twoim przypadku potrafi wywołać tylko szkody.
        Jesli masz ropień to rzeczywiscie trzeba bedzie go zdrenować co wiąze sie z
        nacięciem piersi - nie mniej jedak walcz o nią bo jest to wazna cząstka Twojego
        ciała.
        pozdrawiam
        ps. przykładaj kapustę! jest to jeden z najbardziej skutecznych sposobów na
        usmierzania bólu od zarania dziejów.
    • iwona332 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 21:31
      Witam was dziewczyny. Jestem wam , bardzo, bardzo, ale to bardzo wdzięczna za
      wasze rady.
      Już o siódmej rano zrobiłam USG (w Białymstoku, bo jestem z okolic), okazało
      się że mam dwa ropnie w piersi i musze je usunąć. Zabieg zrobiono mi w PSK pod
      narkozą, nacięto piersi i założono sączki. Teraz będę chodziła na zmianę
      opatrunków.
      Powiem wam szczerze, aż chce mi się żyć, jestem taka szczęśliwa, że w końcu
      skończyło się moje cierpienie.
      Pomimo,że byłam w ubiegłym tygodniu u dwóch lekarzy, u położnych, w poradni
      laktacyjnej, to nikt nie potrafił mi pomóc. Dopiro wasza rada, żeby zrobić USG
      zdziałała w moim przypadku cuda. Sądzę że ten straszny koszmar związany z bólem
      i nieprzespanymi nocami już minął.
      Dziękuję wam jeszcze raz z całego serca, życzę wam i waszym kochanym
      dzieciaczkom dużo zdrowia.
      A jeśli chodzi o moje karmienie piersią to faktycznie nie będę pisała, bo nie
      chcę psuć sobie nastroju. Ważne, że od kiedy karmię Olę butelką, pięknie i
      zdrowo rośnie. A ja mam nadzieję na szybki całkowity powrót do zdrowia i
      nadrobienie straconych dni z moją córcią.
      Pozdrawiam was serdecznie, jestem wam bardzo, bardzo wdzięczna za pomoc.
      • maff1 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.06.05, 21:58
        gratuluję!!!
        myslę ze wszyscy forumowicze szczeze życzą ci szybkiego powrotu do zdrowia.
      • ivka2 Re: Błagam, błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.06.05, 14:14
        Polecamy się na przyszłośc! Dobrze , że wszystko juz jest ok.Pozdrawiam!
Pełna wersja