aaasta 10.07.05, 16:58 .. czy można np. jeść śliwki suszone aby sobie pomóc ? Jeżeli nie to jak pomóc sobie, żeby nie zrobić krzywdy maluszkowi ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ka-ja Re: jak poradzić sobie z wizytą w toalecie po por 10.07.05, 17:46 Jedząc jabłka-koniecznie ze skórka i sok jabłkowy,a wpierwsze dni po porodzie kiedy krocze bardzo bolało załatwiałam sie prawie że na stojaco,nie pytajcie jak bo chyba tylko wtedy udało mi się stworzyc taka pozycję hi,hi. Odpowiedz Link Zgłoś
flora Re: jak poradzić sobie z wizytą w toalecie po por 10.07.05, 18:15 Mi połozna dała czopki glicerynowe, mówiła żeby 2 naraz włożyc, ale po jednym poskutkowałao i było łatwo Odpowiedz Link Zgłoś
mamaloli Re: jak poradzić sobie z wizytą w toalecie po por 10.07.05, 20:30 Nie rozumiem tego- sorry- ja po porodzie nie miałam najmniejszych problemów z wypróżnieniami. Parę godzin po porodzie byłam w toalecie i było ok. Myślę ,ze te opowiesci ,ze jest tak ciężko są przesadzone. Owszem - był lekki dyskomfort ale nie przypominało to historii zasłyszanych od dziewczyn ,ze przez parę dni nie można itd. Może wpływ miało zzo- bo nic mnie nie bolało? Mogłam chodzić ,siedzieć i schylać się. Może zdecyduj sie na zzo. Odpowiedz Link Zgłoś
syrenka70 Re: jak poradzić sobie z wizytą w toalecie po por 10.07.05, 23:26 Jastem po dwóch porodach i myślę że najlepiej jakby udało sie Wam urodzić bez nacinania krocza. JA po pierwszym porodzie miałam straszne problemy i wręcz wewnętrzny lęk. Po drugim nie miałam żadnych problemów choc też mnie szyli bo pękłam na dwa szwy. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: jak poradzić sobie z wizytą w toalecie po por 13.07.05, 01:19 Tak sie najadlam sliwek, ze ledwie dobieglam, hihihi... Bylam nacieta i to w pierwszym tygodniu sprawialo mi problem. Balam sie, ze szwy moga peknac. Dostalam swietna rade: zmoczyc maly reczniczek w goracej wodzie i naciskac na szwy na zasadzie przeciwparcia. Dzialalo super! Odpowiedz Link Zgłoś
monis_26 Re: jak poradzić sobie z wizytą w toalecie po por 13.07.05, 08:28 Witam, ja po porodzie miałam okropne z tym problemy. Jeżeli chodzi o czopki glicerynowe to pomagały jednorazowo, a następnego dnia ten problem wracał, śliwki suszone niestety nic nie ruszyły i wtedy w aptece polecono mi wspaniały syropek LACTULOSUM, który nie wchłania się z przewodu pokarmowego więc nie trafia do pokarmu. Piłam go codziennie przez tydzień przed jedzeniem, stolce były luźniutkie i opróżnianie się stało się regularne. Wcześniej był to koszmar bo przy porodzie pojawiły się też problemy z odbytem. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dziama3 Re: jak poradzić sobie z wizytą w toalecie po por 13.07.05, 17:09 też używałam czopków. Najgorszy jest strach. Jak raz się uda, to człowiek idzie do WC odważniej. ;) Odpowiedz Link Zgłoś