Nie chce jesc z piersi - dlaczego?

31.07.05, 08:29
Przeczytajcie prosze i powiedzcie, czy macie jakies pomysly...
Lidka malo przybiera na wadze, wiec lekarz (tak jak sadzilam) zalecil
dokarmianie 2 razy dziennie. Do tej pory karmilam tylko piersia. Bylismy u
niego w piatek, wieczorem po cycku podalam butelke, ale wypila dopiero
Nutramigen zmieszany z moim mlekiem. W nocy OK, rano zjadla malo, bo zasnela
przy piersi, jak sie obudzila po godzinie dalam jej druga piers i jeszcze
Nutramigen (zmieszany), potem kolo poludnia oba cyce, a w zasadzie poltora.
Pospala krotko, wiec jak sie obudzila chcialam jej dac jeszcze tego
niedojedzonego cyca i wtedy sie zaczal wrzask :(.
Probowalam kilka razy, ale nie bylo mowy, zeby zechciala zjesc.
Poddalam sie i dalam butelke, kladac to na karb upalow (cialo do ciala to
niezly grzejnik). Wieczorkiem po kapieli biore ja do cyca-wrzask :(.
Zalamalam sie, no ale nie bede glodzic dziecka wiec znowu butelka. Mialam
nadzieje, ze w nocy bedzie lepiej. No i rzeczywiscie zjadla z jednego, ale
potem zaczela sie wiercic i machac nogami i raczkami, bic sie po twarzy,
wierzgac. Probowalam drugiego (pelny i nie trzeba sie za bardzo wysilac, zeby
lecialo), ale nie bylo mowy - wystawiala jezyk i uparcie wpychala raczki do
buzi.
Odciagnelam pokarm i teraz jak sie obudzila, podalam butelka :(.

Czy to mozliwe, ze tak szybko zapomniala o piersi??? Czy moze cos sie dzieje
w buzi (plesniawek nie widzialam, na zabki chyba za wczesnie - 8 tydzien).
Pocieszcie mnie jakos prooooosze, bo jak pomysle, ze ona moze juz nigdy nie
jesc z piersi, to mi sie ryczec chce. Nawet nie wiedzialam, jakie to
karmienie jest dla mnie wazne....
    • agawa5 Re: Nie chce jesc z piersi - dlaczego? 31.07.05, 13:46
      Pociesz sie ze ja mam to samo - tyle ze synek ma 9 tygodni. Nie chciał jesc
      wcale, na wadze nie przybierał wiec zaczełam go od 4 dni dokarmiac odciaganym
      mlekiem, bo o piciu z piersi nie ma mowy mimo iz są pełne bo laktacja juz mi
      wrociła (niedawno umiescilam na forum pytanie jak ją przywrócić).
      Tak wiec mały wrzeszczy przy piersi wnieboglosy, oczywiscie daje mu butelke bo
      przeciez nie bede głodzic dziecka. Pokarm odciągam - co innego mi pozostaje.
      Dzis chodze z okładem na piersi, zatkał mi sie przewód mleczny. Laktator nie
      opróżni przecież piersi tak skutecznie jak dziecko.
      Nie mam pomysłów co zrobic, usiadłam do forum z nadzieją ze znajde odpowiedz.
      Chce nadal karmic ale brak mi juz sił.
      • agawa5 Re: Nie chce jesc z piersi - dlaczego? 01.08.05, 08:58
        Wczoraj u mnie była Pani od laktacji. Powiedziała mi ze są dzieci które moga
        jesc i z piersi i z butelki i nie robi im to różnicy. Doskonale przysysają sie
        do tego co im sie poda. (dziecko mojej przyjaciółki jest tego przykładem). Ale
        sa tez maluszki którym wystarczy raz podac smoczek lub butelke i juz jest koniec
        z ssaniem piersi. I do tych dzieci chyba zalicza sie mój synek.

        W kazdym razie - odstawilismy butelke, i smoczek. Staram sie małego karmic
        piersią, a jak sie nie udaje a zwykle sie nie udaje - podaje mu mleko
        modyfikowane strzykawką po palcu i ssie palec. Przez te nerwy znowu nie moge nic
        ściągnąć laktatorem :((
        Postanowiłam tak wytrwac tydzien moze mały przekona sie znowu do cyca.
    • kosciotrupek Re: Nie chce jesc z piersi - dlaczego? 01.08.05, 12:45
      Słuchaj, no dokładnie może być tak jak Ci napisała agawa w drugim poście, tym
      bardziej, że masz jeszcze małe dziecko, które nie zdążyło jeszcze dobrze nauczyć
      sie ssać piersi a już dostało butelkę. Ale jest wyjście (nie dziwie Ci się, że
      Ci tak żal karmienia, też bym walczyła) - karmienie po palcu. Mechanizm ssania
      palca i piersi jest bardzo podobny i jest szansa, że dzidzia zaskoczy. Mój w
      każdym razie zaskoczył, a ciagnał butelke przez 3 tyg. po urodzeniu (hihihi, tak
      sie tym chwale na wszystkich możliwych wątkach, że nie wiem, czy Wam bokiem nie
      wyjdzie). Powodzenia!
      • agawa5 Re: Nie chce jesc z piersi - dlaczego? 01.08.05, 16:28
        kosciotrupku ja zaczełam karmic synka po palcu i ciagle probuje go przystawiac
        co prawda bezskutecznie, ale to dopieo pierwszy dzien prób.

        napisz prosze po jakim czsie twoj synek wrocił do piersi i w jakim był wieku
        kiedy to sie stało??
        • mania3 Re: Nie chce jesc z piersi - dlaczego? 02.08.05, 10:11
          Witam:-).Ja niestety miałam podobnie.A zaczęło sie już w 7 tyg.życia mojego
          synka,kiedy to po raz pierwszy wyszłam z domu a on dostał mleko z butelki i
          pokochał ją od pierwszego wejrzenia.Też myślałam,że to koniec bo krzyczał przy
          piersi niemiłosiernie,ale postanowiłam go przekonać i uparcie
          przystawiałam.Czasem niezbędny okazał sie mąż,na szczęście wziął wtedy tydzień
          urlopu.CZasem jednak nie było wyjścia i dostawał butelkę(przecież nie zagłodzę
          dziecka)ale robiłam to tak rzadko jak to tylko możliwe i zwracałam uwagę na to
          by nie dostawał jej raz za razem,żeby nie zakodował,że zawsze po piersi dostaje
          dodatkową porcję ,więc po co sie męczyć.I tym sposobem mały niebawem kończy
          5miesięcy i nadakl karmię go piersią i wydaje się ,że już sie z tym pogodził;-
          ).Pozdrawiam i życzę powodzenia
          • schaapje Re: Nie chce jesc z piersi - dlaczego? 03.08.05, 15:05
            No i tak od kilku dni toczymy walke :(. Dwa dni nawet ladnie ciagnela piers
            (zaczelam zwracac uwage na to, jak ja przystawiam i nawet bylam dobrej mysli.
            Unikalam tez dokarmiania, tzn rano i wieczorem owszem, ale nic pomiedzy, nawet
            wlasnym mlekiem. Tylko ze teraz mam wrazenie, ze znaczaco zmniejszyla mi sie
            laktacja. Wasciwie to to nawet nie jest wrazenie, bo piersi sa jak flaki, a jak
            po karmieniu chce cos odciagnac, to uzbieram jakies 10-20ml. I mogloby to
            swiadczyc, ze mala wszystko wysysa i sie najada, gdyby nie fakt, ze ona jest
            potem glodna :(. Dzis dalam jej jeszcze 50ml mojego mleka i wszystko wyssala
            blyskawicznie.

            Chyba zapisze sie do poradni laktacyjnej, choc one wszystkie sa czynne w takich
            godzinach, ze nijak do nich z Konstancina dojechac :(.

            Jesli macie jeszcze jakies pomysly, to napiszcie prosze. Przeciez nie bede
            siedziec z zalozonymi rekami...
    • aniak25 Re: Nie chce jesc z piersi - dlaczego? 04.08.05, 18:15
      Pocieszylyscie mnie troche bo i ja mam ten problem. W polowe lipa bronilam sie wiec jezdzilam czesto do szkoly i zostawialam butle z odciagnietym mlekiem na dwa karmienia. Maly tak sie przyzwyczil ze w dzien je tylko butle a w nocy ssie cyca. To wszystko zaczelo sie jeszcze zanim zaczelam dawac z butli ale wtedy to chyba bylo z lenistwa bo musial sie nameczyc ciagnac a teraz..... Z jednej strony jest ok bo wiem ile je i ustalilam jakies godziny karmienia a z drugiej strony bardzo mi zal i brak tego kontaktu. Pierwsze jego bunty przy cycu konczyly sie jego wrzaskiem i moim placzem ze nie chce piersi. Chcialabym wrocic do karmienia bo odciaganie laktatorem troche mnie juz meczy ale nie wiem jak to zrobic bo kapituluje po jego wrzaskach glodowych. Jeste tez dobra strona odciagania - poprawila mi sie laktacja :)))
      pozdrawiam
      • mmmlot Re: Nie chce jesc z piersi - dlaczego? 04.08.05, 18:46
        Mój syn po urodzeniu nie umiał ssac piersi. POnieważ spadał na wadze, lekarze
        zdecydowali, że mam odciągac mleko i podawac z butelki. Trwało to ponad 4
        miesiące. W końcu za namową lekarki zaczęłam go uczyc pic z piersi. Nie było to
        łatwe!!! Płakaliśmy obydwoje. Raz ja wygrywałam, raz on. Próba nakarmienia
        trwała czasami dwie godziny. Jeśli chwycił pierś to nie opróżnił jej do końca,
        więc musiałam odciąga resztę i podawałam łyżeczką. A juz nie wspomnę o
        pozycjach jakie przybierałam żeby go nakarmic! Po dwóch tygodniach mały załapał
        w czym rzecz. Nie jest idealnie, bo teraz to on jest ciekawy świata i już po
        kilku łykach rozgląda się dookoła, ale najważniejsze, że na widok piersi nie
        wrzeszczy.
        A co do miękkich piersi, to u mnie było tak samo. Po każdym karmieniu
        odciągałam resztę mleka, żeby sprawdzic czy coś zostało - i było 10-30 ml. A
        kiedy podawałam małemu butelkę z resztą mleka - łyżeczką(zaraz po karmieniu
        piersią), to opróżniał ją do dna (nawet jak podałam mu 100 ml.)I też miałam
        dylemat, bo nie wiedziałam czy dziecko się najada czy nie. Ale jak poszliśmy na
        szczepienie i okazało się za mały waży 8,300 kg nie mając jeszcze 5 miesięcy,
        to stwierdziliśmy z lekarzem, że na pewno się najada i przestałam go dokarmiac
        butelką.
        A piersi mam cały czas miękkie co powoduje, że mam wrażenie jakby w ogóle nie
        było w nich mleka.
        Życzę wytrwałości i dużo, dużo cierpliwości!!!
Pełna wersja