agagr 06.08.05, 12:56 Trochę sie martwię o karmienie po cięciu (mam planowane). Prosze opiszcie swoje doświadczenia, co robić, żeby pobudzić laktację? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dexon Re: Cięcie i karmienie 06.08.05, 13:59 Najczęściej z samą laktacją nie ma problemu.Ona i tak rozbudza się stopniowo zarówno u matek rodzących naturalnie jak i cc.Ale dziecko na początku bardzo mało potrzebuje na jeden posiłek( mała łyżeczka ).U mnie problem polegał na tym, że nie podano mi dziecka do karmienia zaraz po urodzeniu, tylko po 6h, bo miałam cc późnym wieczorem.A mi się wydawało,że tak widocznie musi być.Prawdopodobnie nakarmiono je z buteki.I niestety nie umiało dobrze ssać.Źle chwytało brodawkę, godzinami leżało przy piersi i jakoś tak słabo mu szło jedzenie.Najpierw miałam dużo pokarmu,a Antoś zaczynał robić dłuższe przerwy między posiłkami, coraz więcej spał, żółtaczka słabo ustępowała, a na wizycie kontrolnej okazało się,że zamiast przybierać, to spada na wadze.Lekarka zaleciła dokarmianie butelką, a my nie chcieliśmy pogłębiać tej bezradności wobec piersi i zgłosilismy się do poradni laktacyjnej.Walczyliśmy 2 miesiące zanim Antek zaczął sobie doskonale radzić z jedzeniem.Było karmienie łyzeczką, ściąganie pokarmu co 3 h( bo laktacja bardzo się zmniejszyła, kiedy maluch mało jadł), ale było warto. Antek teraz ma 8 mcy, ciągle jest tylko na piersi(chyba nadrabia zaległości) i jest zdrowy. Moja rada jest taka. Pamiętaj,żeby poprosić o pomoc w przystawiniu dziecka do 2h po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaloli Re: Cięcie i karmienie 06.08.05, 22:15 A ja rodziłam naturalnie ale córka miała problemy (tachykardia) i spędziła dobę w cieplarce. Zaczęłam ją przystawiać do piersi dopiero w drugiej dobie a z laktacją nie miałam żaadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
jagnes29 Re: Cięcie i karmienie 07.08.05, 18:54 J amiałam cc i niestety trochę problemów z karmieniem. Laktacja ruszała opornie i mała płakała, bo była głodna. Na szczęście trafiłam na przesympatyczną położną, która zrobiła mi herbatkę laktacyjną (piłam ją na okrągło) i jakoś po kilku dniach się poprawiło. Trzeba też pamiętać, żeby dużo pić (ok. 3 litrów w tym herbatka). Ja na początku nie wiedziałam o tym i piłam za mało. Pozdrawiam mama 3 miesięcznej Lidki Odpowiedz Link Zgłoś
zafiron Re: Cięcie i karmienie 07.08.05, 22:19 Ja tez mialam planowe cięcie. Corcie przystawialam zaraz jak wrocilam z sali operacyjnej, ale pokarmu mialam kilka kropel a Zosia nie chciala ssac pustego cyca i krzyczala z glodu. Sposob połoznej byl nastepujacy: maz poszedl do apteki i kupil kapturki. Zakładalam kapturek i strzykawka z boku wstrzykiwalismy troche mleka i wtedy Zosia ssała. Jadla i pobudzala u mnie laktacje. Potem ciagnełam laktatorem 10 minut. W trzeciej dobie mialam juz nawal pokarmu. Tyle ze przez pierwsze dwa dni troche ja dokarmialismy ww opisanym sposobem sztucznym mlekiem. Teraz karmie tylko piersia. Jesli chcesz o cos zapytac to pisz. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
horneta Re: Cięcie i karmienie 08.08.05, 14:33 Miałam planowe CC w kwietniu tego roku. Z laktacja nie było żadnych problemów.Zaraz po CC mały został podany do piersi, ale poniewaz miałam wrażenie (słuszne zresztą) że nic nie pociagnał dałam mu z butli NAN1 - zgodnie z zasada doba * 10 ml co 3 godziny - czyli w pierwszej dobie 1*10 co 3 godziny, w drugiej dobie 2*10 co 3 godziny. Tak było w dwóch pierwszych dobach - najpierw do piersi a potem z butli. od 3 doby juz tylko pierś i tak jest do dziś. Nie bój sie - moim zdaniem lakacja sama sie pobudzi przez częste przystawiania, ale bez terroru. Daj dziecko zjeśc żeby nie płakało z głodu i uczcie sie karmienia piersią. Życze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
blum5 Re: Cięcie i karmienie 09.08.05, 00:19 nie ma sie czym martiwc bo pokarm bedziesz miala. ja tez mialam cc, i dziecka mi niesety nikt nie podal do karmienia dopiero po 5 gdzinach dostalam synka zeby go nakarmic. podobno plakal bardzo w tym czasie ale ja nie chcialam zaczynac od sztucznego karmienia. na poczatku mialam malo pokarmu, ledwo co lecialo, a maly byl nienajedzony i mial sucho w ustach. jednak ja sie uparlam i trzymalam go przy piersi do tej pory az cos tam wyssal. a takiego 'prawdziwego pokarmu dostalam dwa dni po, kiedy czulam pelne piersi i wiedzialam ze Macius sie najada. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Cięcie i karmienie 09.08.05, 01:17 Miałam planowe cięcie i żadnych problemow z laktacją, ale od 16 hbd ciekla mi siara. Dziecko ssało od początku pięknie, ssie do teraz (w październiku skończy 2 lata). Laktator kupiłam jak miala 3 m-ce :) Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
nena1977 Re: Cięcie i karmienie 09.08.05, 17:43 Miałam cesarkę niepalnowaną, zaraz po urodzeniu dziecko było przysawine do piersi, pokarmu miałam i mam tyle ile dziciątko potrzebuje. więc nic się nie martw będziesz miała pokarm. Głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
aniak25 Re: Cięcie i karmienie 09.08.05, 18:18 Ja mialam nieplanowane cc i tez niebylo problemow. Zaraz po porodzie polozna na moja prosbe przyniosla i przystawila mi malego do piersi troszke pociagnal. Potem maz pomagal przystawiac a jak juz stanelam na nogo to sama. Przystawialam kiedy tylko chcial nawet jesli nie uciagnal za duzo. Mleka nie bylo duzo ale jemu wystarczalo na troche. No i faktycznie laktacja rozbudza sie powoli ale nam w szpitalu powiedzieli ze dziecko po urodzeniu nie czuje glodu tak od razu bo nie wie co to glod. Wiec jesli nie przystawisz od razu to dziecku nic nie bedzie wazne zeby go nie nakarmili z butli. A to juz zalezy od szpitala u nas nie dokarmiali. No chyba ze dziecie wazylo 5kg i mama na drugaczy trzecia dobe miala malo pokarmu to wtedy na zyczenie matki. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ignis-z Re: Cięcie i karmienie 09.08.05, 21:44 Spokojnie, wszystko bedzie dobrze. Trzeba wyjsc z zalozenia - chce karmic piersia i bede karmic :)) Ja mialam cesarke zupelnie nieplanowana, w znieczuleniu ogolnym :( Corcie przyniesiono mi dopiero po czterech godzinach i oczywiscie pierwsze przystawienie do piersi okazalo sie zupelna klapa. Zreszta na poczatku dziecko nie jest glodne - natura tak przystosowala potrzebe dziecka do rozbudzajacych sie piersi, ze na starcie wystarczy kilka kropli siary. Pierwszej nocy po porodzie przystawialam mala co dwie godziny, ale nie chciala ssac, wiec polozna zabierala ja na dokarmianie, ale wyraznie uzgodnilysmy, ze nie bedzie jej dokarmiac butelna tylko strzykaweczka. Nastepnego dnia polozne probowaly mi pomoc z przystawianiem, ale szlo bardzo opornie. I w moim przypadku pomogly nakladki i woda z glukoza w strzykawce na zachete do zassania piersi. Pozniej nakladki same sie wyeliminowaly :)) i karmimy sie piersia do dzis, a 15 mala skonczy 9 miesiecy. Zycze powodzenia. Karmienie jest w glowie, wiec nie stresuj sie :))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś