an-tola
14.09.05, 14:56
Nasza mała ma trzy tygodnie i właśnie zaczeły się problemy z jedzeniem. W
nocy, gdy karmię ją przez sen jest w porządku - ssie spokojnie, długo i
równo, ale w ciągu dnia to istny horror. Chwyta pierś, puszcza ją, znowu
szuka, pręży się i krzyczy, widać, że jest bardzo pobudzona i rozdrażniona.
Próbowałam zmieniać pierś, uspokajać smokiem, ale i tak zawsze kończy się
lulaniem albo noszeniem na rękach aż zmęczona płaczem zaśnie. Czy
to kolka? Jestem już u granic wytrzymałości i szkoda mi dziecka. Dodam, że
mleko "płynie mi po piersiach" więc raczej nie ma problemu z jego brakiem.
Piję też regularnie herbatki ziołowe i 'pilnuję się' z jedzenim. Co
robić???