Czy jeszcze polubi pierś ???

16.09.05, 10:29
Witam. Chcialabym uzyskac od Was porade. Moja 6,5 miesieczna coreczka jadla
przez 5 i pol miesiaca tylko piers. Potem wprowadzilam pokarmy stale,
powolutku i male ilosci. Teraz je 3 razy dziennie, kaszke, zupke i deserek
ale nie sa to duze ilosci. Do tej pory glownym daniem bylo mleko z piersi. Od
kilku dni (moze 4) odmawia picia mleka z piersi, ssie tylko w nocy i
ewentualnie rano. Ja mam coraz mniej mleka, boje sie ze skonczy sie nasza
przygoda z karmieniem a chcialam karmic dlugo. Nie wiem czy dziecko odstawia
sie od piersi i mam sie z tym pogodzic, czy moze jest to tylko jej chwilowa
fanaberia i jeszcze polubi ssanie piersi. Czy u ktorejs z Was bylo podobnie?
Dlaczego mala odmawia teraz piersi skoro jeszcze niedawno bardzo lubila jesc
mleko. Chce podkreslic, ze nierozsmakowala sie w pokarmach stalych bo je ich
nieduzo i naprawde niechetnie. Nie lubi butelki, nie umie z niej pic. Co ja
mam robic? Walczyc teraz o utrzymanie laktacji sciagajac mleko laktatorem,
czy moze konczyc karmienie piersia bo mala juz nigdy nie bedzie chciala jesc
mojego mleka. Czy mozliwe jest polubienie przez dziecka piersi po kilku
dniach niechcenia jej? Bede bardzo wdzieczna za pomoc,
Aga
    • magdalenamk Re: Czy jeszcze polubi pierś ??? 16.09.05, 10:36
      polecam Ci mój wątek, co prawda mój synek ma 10m
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=29117012
      • agatha61 Re: Czy jeszcze polubi pierś ??? 16.09.05, 11:17
        Mam dokladnie tak samo!!! Maja ma tez 6,5 miesiaca od poczatku na cycu dostaje
        raz dziennie kaszke lyzeczka, obiadek i eserek i poza tym cyca i ssie doslownie
        kilka lykow albo wcale - ale butli nie toleruje, w nocy od kilku dni nie budzi
        sie wcale na jedzenie. jest tylko jedna roznica - nigdy nie palala wielkim
        zapalem do piersi (i tak podziwiam siebie za wytrzymalosc chociaz nieraz przez
        to plakalam) i wcina lyzeczka wszystko az gwizdze. ale poki przybiera nie
        zrezygnuje z piersi. przynamniej jeszcze ze 3 miesiace.
        napisz jak postepy
        Agata i Maja (02,03,2005)
        • agnieszek2 Re: Czy jeszcze polubi pierś ??? 16.09.05, 21:32
          Zadzwonilam do doradcy laktacyjnego przedstawilam mu moj problem. Bardzo mola
          Pani poradzila mi odstawic smoczek uspokajacz i dawac stalego jedzonka tylko
          tyle ile zyczy sobie mala, poza tym probowac iagle podawac piers. Najlepiej
          kiedy zbiera sie do spania. Tak tez robilam, o dziwo nie bylo wielkiego krzyku
          ze nie mam smoczka, potrzebe ssania zalatwiala piers. Mala ssala piers jak
          gdyby byl to smoczek i czasem napila sie tez mleka. Jutro powtorka tego
          eksperymentu. Mam nadzieje, ze sie powiedzie. Zastanawiam sie tylko czy takie
          plytkie ssanie pierdi moze pobudzic i tak juz marna u mnie laktacje?
          Pozdrawiam wszystkie mamy i dziekuje za odpowiedzi.
          agatha61 a jak sprawy sie maja u Ciebie?
          Aga
    • magdalenamk Re: Czy jeszcze polubi pierś ??? 16.09.05, 10:37
      ja walczyłam kilka miesięcy, bo 6,5 m to torochę mało na rezygnację z cyca, ale
      w końcy skapitulowałam.
      • krawczykasia Re: Czy jeszcze polubi pierś ??? 16.09.05, 11:55
        o rany
        człowiek chce jak najlepiej i co z tego ma???

        mój Kuba był pół roku na samej piersi, mimo częstych kryzysów laktacyjnych i spadków mojej formy psychicznej, jakoś sie udało. Powoli zaczęłam mu wprowadzać inne pokarmy, ale tak jak wszędzie piszą - najpierw pierś, potem "niepierś" jako uzupełnienie. Kuba nigdy nie chciał jeść z jakąś ochotą czegoś innego niż pierś, tak jak Twoja mała. z piersią też były przeboje, bo przy każdym wychodzącym ząbku starsznie mnie gryzł. Już w lipcu myslałam, że tego nie wytrzymam. brał sutek w buzię i gryzł i tylko patrzył na moją reakcję. Bałam się już tego bólu. Tak było ze trzy dni ( w nocy był spokój ), i myslałam, że to koniec karmienia, bo on prawie wcale nie jadł. Gryzł, a ja zabierałam pierś i laktator karmiłam. Po kilku dniach zapomniał gryźć ( reset mu się włączył ) i wszystko wróciło do normy. płodność mi wróciła i zauważyłam, że podczas owulacji Kuba mniej chetnie ssie ( już miałam 3 cykle i zauwazyłam taką prawidłowość ). Może coś się dzieje z twoim organizmem i mała to wyczuwa. staraj się dawać cały czas pierś, jesli nie zje - w miarę posiadanego przez ciebie czasu odciagaj i zamrażaj, albo kaszki jej na tym rób ( jestem specjalistka od mrożonego pokarmu ). nawet jesli się nie uda - to i tak dałaś jej to co najlepsze i zawsze w ten sposób masz myśleć o swoim karmieniu. Nawet jeśli by się odstawiła, trudno - ale może by zaczęła chetniej jeść inne rzeczy a ty miałabyś pewność, że jeśli zaskiełczy ( hehe ) to nie z głodu. Uwierz mi, taka niepewność jest bardzo męcząca. Kuba za tydzień kończy rok i nie chce nic jeść oprócz piersi ( ani pić ). Czasem ma naloty i zje trochę czegoś, ale zdarza się to ostatnio sporadycznie ( nie daję mu żadnych zapychaczy typu chrupki czy biszkopty ). Teraz kilka ząbków idzie na raz i mnie męczy całe noce, już mnie sutki bolą. a chciałabym, żeby kaszę zjadł wieczorkiem i bym miała pewność, że nie głodny ( przez pewien czas ). Waży ok 13 kg i nikt nie chce uwierzyć, że nie chce jeść. Może ty bedziesz miała spokój w tym wzgledzie. ale zeszłam z tematu.
        Podawaj jej regularnie pierś, może jeszcze "zaskoczy" - trzymam kciuki.

        zapraszam na forum "długie karmienie piersią"
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
        może tu zapytaj, bo ja jeszcze nie jestem weteranką, a tam dziewczyny są bardzo miłe4 i na pewno ci coś odpiszą
        pozdrawiam i przepraszam za te dłużyzny
    • mama_zuzi6 Re: Czy jeszcze polubi pierś ??? 16.09.05, 15:32
      Moja coreczka do 6 miesiąca była wyłącznie na piersi,gdy miała 10 mięsięcy coś
      się jej nagle odmieniło i nie chciała ssać w dzien.W nocy jadła bez
      problemu.Tez sie zmartwiłam,myslalam ze to juz koniec karmienia piersią.Miała
      tak przez ok. 4 dni a pozniej wszystko wrociło do normy.Teraz a ma 12 m je
      bardzo chętnie.Nie wiem jaka była przyczyna tego kryzysu.Mysle ze moze ciezko
      jej było sie skupic,usiedziec w jednym miejscu a swiat wokół taki ciekawy.
      W kazdym razie powalcz jeszcze,moze jej sie odmieni tak jak mojej
      dzidzi.Trzymam kciuki:)
Pełna wersja