kate781
02.10.05, 19:01
bardzo was proszę o rady i sugestie - karmię piersią od poczatku, mała ma teraz 2,5 miesiąca. Karmię na żądanie, wcześniej przerwy były różne, 3-3,5 h a czesem tylko 1,5h, a ostatnio od jakiegoś czasu doba wygląda następująco: mała je od 7:00 mniej więcej co 2 godziny (czasem 2h20 a czasem 1h45), pije bardzo krótko, 10 minut, maksymalnie 15 minut, więcej nie chce bez względu na to czy przysnęła przy piersi czy nie. Wieczorem jest kąpana ok. 19:30, karmiona najpierw z jednej piersi (i tu zawsze je długo, minimum 20 minut) a następnie dokarmiana z drugiej piersi (wtedy już "nupla" tylko jakieś 10 minut) - położona do łóżeczka zasypia w zasadzie bez problemów, śpi jakieś 5-6,5 godzin, budzi się, jest karmiona z 1 piersi (je jakieś 15 minut) i znów zasypia na jakieś 3-4 godzinki - i robi się 7:00 i zaczyna się nowy dzień :) w ciągu dnia nie ma wcale dłuższych snów, między karmieniami jest bawiona, tulona, przewijana a jak zaczyna marudzić to kładę ją do łóżeczka, buntuje się jakieś 10 minut a potem zwyczajowo zasypia na 15-45 minut... i tak w kółko cały dzień... w zasadzie nie ustawiałam jej tych karmień co 2h w żaden sposób, tak jakoś wychodzi i nie wiem czy gdzieś robię błąd, czy mam jakieś problemy z laktacją??? że ona w nocy śpi długo i może wytrzymać bez jedzenia a w dzień nie potrafi jeść dłużej i chce cześciej jeść... generalnie nigdy nie potrafiłam rozróżnic ile mam w piersiach tego pokarmu, coś tam leci, przy moich usilnych próbach wyciągania laktatorem lub ręcznie wyciągnęlam maxymalnie 30-40ml z jednej piersi :( mała przybiera mniej więcej 250-300g na 2 tygodnie czyli maxymalnie 600 na miesiąc... dzisiaj popołudniu urządzała ryki i w końcu była karmiona co godzinę - sama nie wiem, czy może błędnie nie interpretuję jej potrzeb, a może mam mało pokarmu i ona się nie najada... już sama nie wiem... to karmienie co chwilę jest trochę męczące, a poza tym nie wiem czy w tym wieku nie powinna już mieć trochę dłuższych przerw. Czy takie karmienie co 2h ale krótkie nie spowoduje obniżenia laktacji???
Wiem, że napisałam to wszystko trochę chaotycznie ale już sama nie wiem jak to wyrazić wszystko :) czy jeśli mała płacze i przystawię ją do piersi i ona chce ssać (nawe 3 minuty) to mam ją tak co godzinę przystawiać???
Bardzo proszę o wasze rady bo już sama nie wiem czy coś robię źle czy nie. Nie mam pojęcia czy na tym etapie życia mała powinna już przesypiać spokojnie większą część nocy (np. 8h) czy takie nocne karmienia to jeszcze normalne...
z góry dziękuję :)
Kasia z Oleńką