co robię nie tak??? :((( poradźcie...

02.10.05, 19:01
bardzo was proszę o rady i sugestie - karmię piersią od poczatku, mała ma teraz 2,5 miesiąca. Karmię na żądanie, wcześniej przerwy były różne, 3-3,5 h a czesem tylko 1,5h, a ostatnio od jakiegoś czasu doba wygląda następująco: mała je od 7:00 mniej więcej co 2 godziny (czasem 2h20 a czasem 1h45), pije bardzo krótko, 10 minut, maksymalnie 15 minut, więcej nie chce bez względu na to czy przysnęła przy piersi czy nie. Wieczorem jest kąpana ok. 19:30, karmiona najpierw z jednej piersi (i tu zawsze je długo, minimum 20 minut) a następnie dokarmiana z drugiej piersi (wtedy już "nupla" tylko jakieś 10 minut) - położona do łóżeczka zasypia w zasadzie bez problemów, śpi jakieś 5-6,5 godzin, budzi się, jest karmiona z 1 piersi (je jakieś 15 minut) i znów zasypia na jakieś 3-4 godzinki - i robi się 7:00 i zaczyna się nowy dzień :) w ciągu dnia nie ma wcale dłuższych snów, między karmieniami jest bawiona, tulona, przewijana a jak zaczyna marudzić to kładę ją do łóżeczka, buntuje się jakieś 10 minut a potem zwyczajowo zasypia na 15-45 minut... i tak w kółko cały dzień... w zasadzie nie ustawiałam jej tych karmień co 2h w żaden sposób, tak jakoś wychodzi i nie wiem czy gdzieś robię błąd, czy mam jakieś problemy z laktacją??? że ona w nocy śpi długo i może wytrzymać bez jedzenia a w dzień nie potrafi jeść dłużej i chce cześciej jeść... generalnie nigdy nie potrafiłam rozróżnic ile mam w piersiach tego pokarmu, coś tam leci, przy moich usilnych próbach wyciągania laktatorem lub ręcznie wyciągnęlam maxymalnie 30-40ml z jednej piersi :( mała przybiera mniej więcej 250-300g na 2 tygodnie czyli maxymalnie 600 na miesiąc... dzisiaj popołudniu urządzała ryki i w końcu była karmiona co godzinę - sama nie wiem, czy może błędnie nie interpretuję jej potrzeb, a może mam mało pokarmu i ona się nie najada... już sama nie wiem... to karmienie co chwilę jest trochę męczące, a poza tym nie wiem czy w tym wieku nie powinna już mieć trochę dłuższych przerw. Czy takie karmienie co 2h ale krótkie nie spowoduje obniżenia laktacji???
Wiem, że napisałam to wszystko trochę chaotycznie ale już sama nie wiem jak to wyrazić wszystko :) czy jeśli mała płacze i przystawię ją do piersi i ona chce ssać (nawe 3 minuty) to mam ją tak co godzinę przystawiać???

Bardzo proszę o wasze rady bo już sama nie wiem czy coś robię źle czy nie. Nie mam pojęcia czy na tym etapie życia mała powinna już przesypiać spokojnie większą część nocy (np. 8h) czy takie nocne karmienia to jeszcze normalne...

z góry dziękuję :)
Kasia z Oleńką
    • ewamariaj Re: co robię nie tak??? :((( poradźcie... 02.10.05, 21:26
      Witaj. przeczytałam Twój post 2 razy i zastanawiam się, w czym masz problem...
      przedstawiłaś zupełnie normalny (niestety!) tryb życia 2,5-mies. człowieczka,
      mój synek wkrótce skończy 3 mies. i tryb życia ma zupełnie podobny. Tyle, że
      nigdy nie ssie piersi 3 min, najkrócej 15. Wszystkie przerwy, które opisałaś
      mieszczą się w normie. Nie martw się, że laktatorem ściągasz mało pokarmu- nie
      ściąga on tyle, co dziecko w tym samym czasie. Ja z jednej piersi nie mogę
      odciągnąć nawet 30 ml, mimo, że jest w niej o wiele więcej pokarmu niż w
      drugiej. Nie spędzaj sobie zatem snu z powiek- wszystko robisz ok, dziecko
      przybiera na wadze prawidłowo, choć w dolnych granicach. Nam obu pozostaje
      czekać, może po 3 miesiącach wszystko się odmieni...
      pozdrawiam i życzę powodzenia, Ewa
    • jakw Re: co robię nie tak??? :((( poradźcie... 02.10.05, 23:08
      imho wszystko jest ok. Przyrost 600g/mc też jest w normie. W nocy Twoja mała śpi
      całkiem nieźle. Jak często je, a krótko - prawdopodobnie chce się jej pić. Acha,
      w tym wieku dzieci mają już trochę wprawy i jedzenie nie musi im zajmować nie
      wiadomo ile czasu.
      Acha, nie sprawdzaj laktatorem ile masz mleka. Przy Twoich usilnych, a więc i
      pewnie nerwowych, próbach laktator ma o wiele mniejszą skuteczność niż dziecko.
      W dzień moja mała (4.5 m-ca) też je co jakieś 2, max 3 godzinki , a po południu
      to i częściej. Miewa się dobrze, a ja z laktacją nie mam problemów. W nocy jedno
      spanie jest jakieś 5-6 h, a potem pobudka co 2 godziny.
      Pzdr
    • kate781 Re: co robię nie tak??? :((( poradźcie... 03.10.05, 17:56
      no to mnie trochę pocieszyłyście :) czyli trzeba przetrwać :) dziś mała przeszła sama siebie bo je po 3-6 minut a potem zaczyna się radośnie do mnie uśmiechać :> zastanawiam się czy ma jakiekolwiek znaczenie dla laktacji fakt że przy jedym karmieniu daję jej tylko z jednej piersi? czy to obniża laktację???

      Pozdrawiam,
      Kasia z Oleńka
      • true_blue Re: co robię nie tak??? :((( poradźcie... 04.10.05, 09:33
        Hej.
        Moze to i normalne karmic co dwie godziny, ale ja bym nie chciala. Wlasciwie u
        mnie byly 3 takiie wieczory (pod rzad) gdy maly domagal sie jedzenia co dwie
        godziny i od nastepnego dnia zaczelam karmic z dwoch piersi czyli tak jak Ty
        karmisz przed snem - z jednej piersi duzo, a z drugiej tylko, zeby "dopic", ale
        przy kazdym karmieniu. Od tego czasu synek jest radosny i znowu je co 3-4
        godziny w dzien, a spi okolo 8miu godzin w nocy. Dzis pojde go zwazyc to Wam
        powiem ile przybral od ostatniego tygodnia.
        Pozdrawiam.
        • true_blue Re: co robię nie tak??? :((( poradźcie... 04.10.05, 09:35
          PS. Moj syn ma 2 miesiace (9 tygodni i 3 dni).
Pełna wersja