odstawianie równie trudne

03.11.05, 22:59
Mam synka 1.5 rocznego któryego wciąż karmie piersią.Choć wiem że to nie ma
wielkiego sensu,wręcz przeciwnie mogę mu zaszkodzic(kłopoty
emocjonalne).Kiedy tylko postanowie juz przestac karmic to okazuje sie ze
znów jest chory i musze to odłożyć na pozniej.Za żadne skarby nie chce pic
sztucznego mleka pod zadną postacia i żadnego z obecnych w sklepach.Jestem
lekarzem i wiem ze bez radykalnych kroków sie nie obejdzie.Jestem sama z tym
problemem bo mój maż,też lekarz wciąż dyżuruje.Syn je tylko w nocy za to cała
noc.jestem tym powoli wykończona.Jak to zrobić?na pomoc babć nie moge liczyć.
    • mika_p Re: odstawianie równie trudne 04.11.05, 01:18
      Popytaj na forum Długie karmienie piersia:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
      • magdulka52 Re: odstawianie równie trudne 04.11.05, 08:44
        Czesc,
        Jestem w podobnej sytuacji gdyz moje dziecko ma rok i za tydzien zamierzam go
        odstawić od cyca. Nie będę się wymądzać co by tu robić,bo sama za bardzo nie
        wiem, ale zrobie tak jak robią to inne matki.Lekarka mi powiedziała,że
        najlepiej jest wyjechać na 3 dni i zostawić dziecko z mężem czy babcią. Ale ja
        tak nie zrobię bo boję się ze jak wrócę i on mnie zobaczy i wpadnie w taką
        histerię ze napewno wyciągnę cyca i mu go dam. więc postanowiłam ze po prostu
        jak się obudzi w nocy i będzie plakał to będę go tulic i lulac.Ja już nie chce
        karmic cycem. Mam dosc!Poza tym moje dziecko jest drobne, słabo przybiera na
        wadze i lekarka mi powiedziala, ze to dlatego iz własnie troche possie cyca i
        sie zasyci i juz nie chce jesc zadnego mieska czy zupki tylko pogryzie jakas
        kanapeczke, a to chrupka i tak naprawde nic konkretnego, a przeciez to mleko to
        juz taka woda....uf..wiadomo - będzie płacz- ale muszę i chcę to wreszcie
        zrobić. pozdrawiam i życzę powodzenia. Magda
    • zioolka Re: odstawianie równie trudne 04.11.05, 09:23
      Ja mam 1,5 rocznego synka , który sam odstawia sie od cyca.W Wakacje ciągnoł na
      ządanie gdziekolwiek sie nie znaleXliśmy.A po wakacjch sam zredukował
      karmienia .Jadł rano i wieczorem a teraz już tylko rano i to nie zawsze.Mleka
      sztucznego nie chce.Jest uczulony na mleko kroeie , wiec jedyne co jeszcze chce
      to Sinlac.Jest drobny ale lekarka mówi że taka jego uroda.Bebilon sojowy dodaje
      mu do naleśników budyniu itp.Starszego synka zaczęłam odstawiać od piersi kiedy
      miał rok i 2 miesiace kiedy miał 1,5 roku juz nie piłcycusia.Powoli redukowałąm
      karmienia aż został tylko na noc a później zamiast cyca były bajeczki na
      dobranoc i zrozumiał.Trochę budził się w nocy wtedy go przytulałam i dawałąm do
      picia wodę w kubeczku.Po tygodniu przestał się budzić.Dla mnie był to bardzo
      trudny okres ale jakos powoli udało się.Trzeba sie uzbroić w cierpliwość i
      spokuj u nas poskutkowało.Życze powodzenia.Pozdrawiam.
    • stoneczka2 Re: odstawianie równie trudne 04.11.05, 13:53
      Witam,
      mam ten sam problem- mój roczny synek będzie w ten weekend odstawiany od
      cycusia a przy tym "wyprowadzany" z naszego łóżka. Mamy troche dość spania w
      trójeczkę (chociaz ja uwielbiam sie w nocy do niego przytulić), ale ja nie
      pracuje a mój mąż cigle chodzi "pogięty". Synek tez nie chce nawet sprobowac
      sztucznego mleka...mam nadzieje, ze jak przestanie pic z cycusia to za jakis
      czas bedzie pil sztuczne.
      • magda701 Re: odstawianie równie trudne 07.11.05, 23:31
        Dzieki za list.Nasz problem to tez spanie w łóżku z nami,ale czy nie boisz sie
        ze takie dwie drastyczne zmiany to pełen szok dla takiego malca.ja próbowałam
        nauczyć spania w łóżeczku ale oprócz zasypiania nic z tego nie wyszło.Jak
        budził sie ok.22 na jedzenie nie było mowy o powrocie do łóżeczka.Bardzo życze
        ci powodzenia i z niecierpliwościa czekam na informacje o postepach waszej
        rodzinki.Pozdrowionka
    • monika.74 Re: odstawianie równie trudne 04.11.05, 18:22
      cześć.ja karmiłam swojego synka dwa lata i jeden miesiąc i myślałam już że to
      się nigdy nie skończy a mój synek to szczególny przypadek.w dzień jadł tylko
      raz,gdy kładliśmy się spać,ale właśnie w nocy potrafił kilka razy domagać sie
      piersi co strasznie mnie męczyło.rozważałam wyjazd na trzy dni,ale uznałam że
      to za bardzo drastyczne dla dziecka,które do tej pory było zawsze z mamą a poza
      tym mój synek miał już dwa latka i nie sądzę aby zapomniał na czwarty dzień
      widząc znowu mamę o "ciku".posmarowałam więc swoje piersi cytryną i najpierw w
      dzień,gdy kładliśmy się spać mały domagał się jeść,a ja zaczęłam Mu
      tłumaczyć,że cik boli mamą,jest chory i kwaśny-oczywiście chciał nadal,więc
      dałam mu pierwszą pierś-była beeee...chciał drugą,dałam-też była beeee...i tak
      sobie leżeliśmy ja tłumaczyłam,że ciki są chore.synek przytulił się do
      cików,poleżał i usnął.w nocy przy łóżku zawsze miałam cytrynę i kiedy tylko
      synek chciał jeść szybko smarowałam piersi,ale najpierw tłumaczyłam,że cik jest
      przecież chory,kwaśny ale popłakiwał więc dawałam,a synek ledwo dotknął ustami
      piersi już sie krzywił i nie chciał.i myślę,że udało mi się bo wszystko to
      zrobione było spokojnie,bez drastycznych kroków,a mały zawsze mógł się
      przytulić,położyć rękę na swoim ciku.wiadomo dzieci są różne,ale życzę Ci żeby
      ta metoda podziałała również na Twojego synka,tym bardziej że możesz spróbować
      jej sama bez pomocy innych osób.życzę powodzenia.
      • gabi1610 Re: odstawianie równie trudne 07.11.05, 08:58
        Witam, moja córcia ma 12,5 m-ca. Pracuję i nadal karmię piersią.
        Jeszcze do niedawna było tak, że budziła się w nocy co dwie godziny i usypiała
        przy cycu, i kończyło się oczywiście w naszym łóżku, choć wieczorem usypiała w
        swoim łóżeczku, ale ja za którymś razem nie miałam już siły jej odnosić.
        Wstawałam ciągle niewyspana, czasami zasypiałam do pracy,...ale powiedziałam
        sobie, że daję jej rok takiej samowolki, a poźniej podejmę kroki do
        odzwyczajania jej od jedzenia i budzenia się w nocy. I tak się stało. Na
        początku listopada miałam cztery dni wolnego, więc postanowiłam wtedy
        wypróbować metodę Tracy Hogg kładzenia-podnoszenia i spanie tylko i wyłącznie w
        łóżeczku. Pierwsze trzy noce były nieciekawe, mała budziła się jak zwykle co
        dwie, trzy godziny. Ja ją wtedy brałam na ręce, czekałam aż się uspokoi i znowu
        wkładałam do łóżeczka i tak do skutku, brałam na ręce i odkładałam. Przez te
        trzy noce nie zauważyłam żadnej poprawy i nie miałam już koncepcji na czwartą
        noc, myślałam, że z moim dzieckiem może trzeba inaczej. Tymczasem w czwartą noc
        jak usnęła o 20 wieczorem to spała do 7 rano. O 5 wyjęłam ją tylko z łóżeczka i
        nakarmiłam przed wyjściem do pracy, odłożyłam do łóżeczka i nawet się nie
        obudziła. Teraz jestem już po piątej spokojnej nocy (karmię tylko przed
        wyjściem do pracy i odkładam do łóżeczka) i myślę, że naprawdę warto było,
        zaznaczam jednak, że jeszcze chcę ją pokarmić przez okres zimowy, ale dzienne
        karmienia nie są przecież uciążliwe, chodziło mi głównie, żeby nie budziła się
        w nocy na karmienie.
        Pozdrawiam i życzę cierpliwości
      • magda701 Re: odstawianie równie trudne 07.11.05, 23:40
        Bardzo ci dziekuje za rade,to chyba najlepszy pomysł o jakim słyszałam!Podoba
        mi sie bardzo bo wydaje mi sie najmniej drastyczny.Nasuwa mi sie tylko pytanie
        czy mój synek jest w stanie juz zrozumiec takie argumenty.Napewno
        spróbuje.Wielkie dzieki również za to ze nareszcie słysze o kimśto dłuzej nisz
        ja karmił dziecko bo czasem odnosze wrażenie że jestem jedyną(jak to mówia)
        nawiedzoną matko.Spotkałwa sie tez z opiniami że chce okaleczyć emocjonalnie
        syna.Wielkie dzieki.Pozdrowionka
        • monika.74 Re: odstawianie równie trudne 10.11.05, 01:29
          Cześć!bardzo się cieszę,że spodobała ci się moja metoda,tym bardziej że to moja
          pierwsza wypowiedź na tym forum.wiesz...ja też pomyślałam później,że twój synek
          może nie zrozumieć jeszcze tych argumentów,więc prawdopodobnie będziesz musiała
          odłożyć to na później(może za 3 lub 4 miesiące),ale pewnie warto poczekać,bo to
          łagodna metoda bez stresu dla dziecka.A co do opinii innych kobiet to już się
          uodporniłam i jak słyszę,że mleko matki w drugim roku to już nie mleko tylko
          woda(!!!!)to nawet nie zaprzeczam.jednak wbrew pozorom sporo jest matek,które
          karmią dłużej niż rok-sama znam kilka,a poza tym tutaj na forum jakiś czas temu
          pisały mamy jak długo karmią-bardzo długo potrafią.życzę powodzenia.pozdrawiam.
          • magda701 Re: odstawianie równie trudne 14.11.05, 23:03
            Dzięki.Tak naprawde to po raz pierwszy coś napisałam na forum.Dopiero od
            niedawna zaczynam siedziec w internecie wiec taki miły odzew to dla mnie
            ogromne zaskoczenie.Jak miło ze tyle kobiet fajnych mozna spotkac w jednym
            miejscu.ja na codzien mam do czynienia w pracy z mniej sympatycznymi ludzmi
            albo mniej otwartymi.Odyskuje kobitki wiare w ludzi całuje mocno kochane
        • ola99335 Re: odstawianie równie trudne 13.11.05, 19:38
          Proszę o podanie sposobów odstawienia dziecka od piersi.
    • bakocia Re: odstawianie równie trudne 10.11.05, 15:16
      Witam.Ja karmiłam mojego synka przez dwa lata i cztery miesiące. Próbowałam
      wszystkiego żeby go oduczyć . Wpadał w histerię, wymiotował, w nocy płakał, ja
      nie spałam istny koszmar.Nauczony był zasypiać przy piersi i ssał tylko w nocy,
      nie po to żeby sie najeść tylko bardziej żeby się przytulic i poczuć
      bezpiecznie. Im był starszy to więcej ssał w nocy. Ja wstawałam
      wykończona.Metody zaklinaczki dzieci u nas się nie sprawdzały, bandażowanie
      piersi, smarowanie cebulą- nic, smoczek na zastępstwo. Aż wreszcie pewnego dnia
      jak się położyliśmy razem w południe jak zwykle dałam mu pierś, on tylko wziął
      do buźki, a ja szybko wyciągnęłam i powiedziałam, że mnie strasznie boli.
      Popatrzył na mnie i już więcej nie chciał. Przytulał się tylko do piersi,
      głaskał.Od tego momentu zasypia bez problemu. W nocy się budzi ale ja tylko
      przytulam go i zasypia.Na forum prywatnym doradzili mi bym poczekała aż dziecko
      dorośnie i w końcu dorósł:)Głowa do góry, każde dziecko ma swój czas. Moja
      pediatra też mi mówiła że muszę skończyć bo to mu nic nie daje, że muszę być
      twarda i zdecydowana. I co? Byłam ale to wcale nie przynosiło żadnego efektu.
      Po co dziecku niepotrzebny stres, już od maleńkiego?Twój synek nie jest taki
      duży więc nie ma się czym martwić. Napewno znajdziesz sposób -nie drastyczny na
      odstawienie go od piersi.
      Pozdrawiam.
      • magdulka52 Re: odstawianie równie trudne 14.11.05, 08:19
        Wiesz bakocia, chyba masz racje.Ja nastawiłam się na ostatni weekend ze
        odstawię swojego synka ale nic z tego nie wyszło. Juz w środę byłam tak
        zdenerwowana i zaczęłam mieć wątpliwości czy aby dobrze robię? No i koleżanka
        mi poradziła, że jeśli mam obawy to lepiej jak na razie dam sobie spokój.I
        miała rację. Wcale nie mam żalu że jeszcze nie odstawiłam. Mikołaj zresztą
        dostał silnego kataru i kaszlu więc nie miałam serca zabierać mu cyca.
        pozdrawiam i życzę wytrwałości.....
        Magda
Pełna wersja