mooh
04.11.05, 11:23
Czy zdarzyło się wam usłyszeć niedorzeczne rady w poradni laktacyjnej?
Bo ja usłyszałam, że MAM OBOWIĄZEK przekładać dziecko w celu zmiany pozycji
co 15 minut. Ja rozumiem, że trzeba przekładać, ale mnie samą szlag by
trafił, gdyby ktoś co kwadransik mną tarmosił, kiedy sobie smacznie śpię.
Poza tym dowiedziałam się, że prężenie podczas karmienia to z pewnością objaw
alergii i powód do przejścia na dietę eliminacyjną. Dodam, że córeczka nie
pręży się przy każdym karmieniu (akurat podczas wizyty w poradni się
zdarzyło), a przestaje, kiedy sobie porządnie odbije. Przez miesiąc męczyłam
się jedząc chleb z oliwą, bo przecież masło na indeksie, indyka i gotowaną
marchew. I zupełnie niepotrzebnie. Myślę, że doradcy laktacyjni powinni mieć
albo wykształcenie medyczne (ta pani jest psychologiem po kursie dla doradców)
albo nie wkraczać w kompetencje lekarzy i położnych.