P.Moniko i Dziewczyny-zakończenie karmienia

05.11.05, 21:35
Karmię synka raz na dobę. Chciałabym zakończyć karmienie i w związku z tym
mam pytanie, czy jeśli piersi będą miekkie, to trochę odciągać pokarmu w
godzinach karmienia, czy tez pozostawić takie przepełnione piersi i ten
pokarm sam "się wchłonie"? Czy okłady z kapusty stosować na miękkie piersi
czy tylko jeśli będą twarde? I jeszcze jedno, ta herbatka z szałwi, o której
czytam na forum, to taka zwyczajna herbatka ekspresowa z apteki?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi. Lena
    • atenappp Re: P.Moniko i Dziewczyny-zakończenie karmienia 06.11.05, 12:25
      No właśnie mam te same problemy - też karmilam raz na dobę a od tygodnia nie
      karmię juz wcale. Zwyczajnie przestałam i było ok. Niestety od wczoraj boli
      mnie jedna pierś - zrobiła się troszkę twarda i nie wiem co z nią zrobić.
      Próbowałam podać dziecku jeszcze raz - ale denerwuje się i nie chce ssać? Boję
      się odciągania laktatorem, bo znowu zacznie się produkcja... I bądź tu mądry -
      co robić?
      Będe wdzięczna za rady
      • mruwa9 Re: P.Moniko i Dziewczyny-zakończenie karmienia 06.11.05, 17:44
        Odciagac tylko tyle, zeby piers zrobila sie miekka i nie bolala. Odciagniete
        mleko mozna dziecku podac w kubeczku lub przyrzadzic na nim np. kaszke.
        Laktacji to w jakis szalony sposob nie postymuluje, a zapobiegnie zapaleniu.
        Nigdy nie robilam zadnych okladow z kapusty ( z opisu wydaje mi sie to
        okropne).
        • aga55jaga Re: P.Moniko i Dziewczyny-zakończenie karmienia 06.11.05, 19:50
          mruwa napisała w zasadzie wszystko. właśnie trochę odciągac i to tak "dla ulgi"
          a nie do opróżnienia piersi. A szałwię piłam taką ekspresówkę - nie wiem czy
          pomogła ale problemów z wygaśnieciem laktacji nie miałam, za to po tej szałwii
          czułam się jakoś tak dziwnie???
    • monika_staszewska Re: P.Moniko i Dziewczyny-zakończenie karmienia 07.11.05, 16:21
      1. Odciąganie odrobinki mleka jest potrzebne tylko jeśli piersi stają się
      nadmiernie przepełnione. Miękkich nie ma co ruszać. Z mlekiem, które jeszcze
      będzie się produkowało i zostawało w piersiach organizm sobie poradzi - wszak
      radzi sobie całkiem dobrze na przykład z siniakami.
      2. Okłady kapuściane tez nie są potrzebne dopóki piersi nie stają się napięte.
      3. Oczywiście chodzi o szałwie w saszetkach, choć można parzyć i taką
      nieporcjowaną.
      4. Piersi mogą stać się napięte nie od razu pierwszego dnia po pożegnaniu tylko
      na przykład czwartego. Ale podkreślam mogą, wcale nie muszą.
      pozdrawiam i życzę piersi niewymagających jakichkolwiek zabiegów :)
      monika staszewska
Pełna wersja