niewinna
07.11.05, 11:40
Witam.Mam na imię Magda. Karmię swoją pierwszą córeczkę piersią dwa miesiące i
tydzień. Oczywiście karmienie to jeden wielki problem przez duże P. Pierwsze
trzy tygodnie to nauka ssania córki. Następnie lepszy okres około tygodnia no
i potem się zaczęło. Płacze , szarpanie , prężenie się i tak do dzisiaj. Już
nie mam siły ani koncepcji co to może być. Po prostu horror. Lekarz po badaniu
stwierdził , że to kolki i gazy. Ok. Ale czy to wpływa na dosłownie każde
karmienie???? Każde karmienie to jedna wielka szarpanina. Bywają wyjątki ale
rzadko. A oto kilka informacji , które może umożliwią analizę ;
- dziecko przybrało na wadze 1 m-ąc 1100 gr , drugi 900 gr. ( niby w normie
ale też rózne są opinie .....)
- podaję smoczek uspokajacz od początku sporadycznie dziecko go nie lubi
- lekarz nakazała dopajać z butli ale też staram się tego unikać
- jest wykluczone zapalenie ucha i układu moczowego
- karmie 7-8 razy na dobę z pięcio godzinną przerwą nocną ( czasami częściej
zależy od dnia i jak mała je jak żle to przystawiam częściej co by coś łyknęła )
- karmienia wyglądają różnie nie ma jakiegoś schematu raz ssie ładnie 10-min i
potem cyrki raz znowu od początku się wije
- jak już jest bardzo żle czasami karmię przez kapturek ( zazwyczaj pomaga ale
też unikam wiadomo kapturek "bleee" )
- pokarm jest są symptomy duzej produkcji jak dziecko skończy jeść to mleczko
dalej jest , piersi się napełniają , czuję kłucia itd....nie sprawdzałam
laktatorem ponieważ nie mogę i tak nic wycisnąć bo nie lubie tego ( na
początku w szpitalu odciągałam godzinami i mam chyba uraz )
- dziecko ogólnie jest strasznie płaczliwe i nie wiem czy to przez te
koszmarne karmienia
- trzymam diete nie jem produktów powszechnie uznanych za uczulacze , dziecko
nie ma wysypek , wypróżnia się regularnie i moczy pieluszki
Kurcze wiem , że umie ładnie jeść bo już to robiła ale leci trzeci miesiac a
gehenna trwa. Można się ratować czy raczej odpuścić sobie??? Co Pani na ten
temat sądzi? Karmienie powinno być aktem spokojnym a nie jakąś szarpaniną nie
wiadomo po co....Nie wiem co robić . To karmienie zabija mi radość
macierzyństwa. Dziewczyny a Wy co myślicie???? Pozdrawiam wszystkich bardzo
serdecznie. Może któraś z Was chce pogadać o tym , kto ma gorzej? mój nr gg
1759903 zapraszam w miare możliwości....