prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!!

14.11.05, 11:08
Jestem mama 10 dniowego maluszka. Po porodzie maly zle ssal piersi , i z tego
powodu mam zamiast sutkow rany! Smaruje je pokarmem, wietrze, smaruje
bepantenem, ale to na nic , bo przy karmieniu odczuwam straszny bol. Nie daje
juz rady, jak tak dalej pojdzie to przestane wogole karmic, prosze o pomoc!
    • magdulka52 Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 14.11.05, 11:18
      Czesc,to karm butlą albo wytrzymaj jeszcze, aż piersi się zachartują. Ja przez
      dwa miesiące wyłam z bólu przy każdym karmieniu bo karmiłam przez kapturki i
      piersi nie mogły się zachartować. Ale po 1,5- 2 miesiącach...ulga. Karmienie
      stało się czystą przyjemnością!Z maści najbardziej pomógł mi też bepanten.
      pozdrawiam i życzę cierpiliwości...
    • mokrasa Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 14.11.05, 17:21
      JA miałam podobny problem, szczególnie z jedna piersią. Stosowałam maści,
      woetrzyłam, ale przy karmieniu łzy mi leciały. W końcu kupiłam nakładki
      Aventu - bólu prawie nie czułam przez nie, brodawki wygoiły się po 3 dniach.
      Karmiłam bardziej poraniona piersią przez nakładki, a drugą normalnie. Małej to
      zupełnie nie przeszkadzało, a dla mnie karmienie przestało byc koszmarem
    • aga55jaga Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 14.11.05, 18:26
      a może postarasz się dodzwonić do pani Moniki - masz nr na górze strony obok
      jej zdjęcia. Szkoda odstawiać takiego malca.
    • topolania Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 14.11.05, 18:34
      Ja goraco polecam PureLan. Tylko dzieki tej masci udalo mi sie przetrwac i
      doprowadzic brodawki do odpowiedniego stanu.

      Na poczatku zdarzalo mi sie przy przystawianiu do piersi plakac z bolu, ale
      udalo sie wytrzymac i tak karmie juz 3 miesiace.

      Mam nadzieje, ze uda Ci sie przetrwac i jeszcze pokochasz karmienie swojego
      malenstwa.
    • monika19782 Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 14.11.05, 19:09
      Przy dwójce dzieci miałam to samo. Ból trwał do 2 tygodni, zaciskałam zeby przy
      kazdym karmieniu, po 2 tygodniach piersi sie zahartowały.
      pozdr.
      • l.mama Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 17.11.05, 09:31
        ja karmie juz miesiac i nadal zdarza mi sie plakac, mala odrzuca nakladki
        aventu, bepanthen ok, ale doraznie, ten bol to jedya niedogodnosc tego okresu
        dla mnie bo mala chyba myli piers ze smoczkiem i lubi sobie po prostu possac,
        pociagnac, a ja wyje, ale nie mam serca sluchac jak placze, jak ja przyzwyczaic
        do smoczka?
    • aners Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 17.11.05, 10:03
      Mnie ból przeszedł mniej więcej po 2 miesiącach, ale karmienie nigdy chyba nie
      będzie juz przyjemnością... Wytrzymaj warto ze względu zarówno przez wzgląd na
      maluszka jak i na wygodę tego sposobu karmienia, w końcu ból przejdzie (mam
      nadzieję). Ja też miałam koszmarne bóle przez całe karmienie przez ten
      początkowy okres. Nie używałam nakładek, smarowałam bepantenem, maściami
      (alantoina ale trzeba ją zmywać), pur lanem i in. (z witaminą E też do
      zmywania), niewiele to wszystko pomagało. Dopiero jak między karmieniami nosiłam
      muszle laktacyjne aventu było lepiej (bo mogły sobie "oddychać"); Niedługo po
      tym jak zaczęłam je stosować minęły te 2 miechy i ból właściwie ustał (lekko
      czasami jak mały ma zły dzień boli)
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • aga55jaga Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 17.11.05, 11:05
        kurczę kobietki jak tak was czytam - to normalnie mam ciarki - nigdy nie
        myślałam że mogą być takie trudności i że tak musicie walczyć z bólem. Mnie
        bolało jedynie kilka pierwszych dni ale to wynikało bardziej z nieumiejętnego
        sposobu przystawiania do piersi lub ze złego chwytania brodawki przez dziecko.
    • pocholita Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 18.11.05, 22:09
      Nakładki nie są rozwiązaniem, chyba że na krótki okres czasu do wyleczenia
      brodawek. Problem z nakładkami jest taki, że dziecko i tak przez nie chwyta
      tylko brodawkę, a otoczka zostanie na zewnątrz więc jemu będzie teoretycznie
      łatwiej ssać ale pokarm będzie schodził trudniej więc będzie głodne i po jakimś
      czasie trzeba je będzie przestawić na smoka. Mnie też popękały brodawki, na
      dodatek mam nawał mleka, więc tuż przed wyjściem ze szpitala położna laktacyjna
      uczyła mnie i mojego męża przystawiać małą. Jak jest dobrze przystawiona to
      brodawki nie bolą mimo że też są popękane. Myślę, że będziesz potrzebowała
      pomocy profesjonalnego doradcy laktacyjnego i kogoś kto na początku będzie Ci
      pomagał przystawiać maluszka, ja na razie sama nie daję sobie rady, ale z
      pomocą męża jestem w stanie przystawić ją tak by nie bolało a brodawki zaczęły
      się goić.
    • magdulka26 Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 18.11.05, 22:24
      Też to przeszłam ,pamietam ten koszmarny ból.Mi na dodatek pękła lewa brodawka
      i jak miałam przystawiać do niej synka to wczesniej zaciskałam nogi i zęby.
      Teraz juz nie pamiętam tego bólu o karmienie to sama przyjemność.Ja smarowałam
      swoim mleczkiem +wietrzenie.Życzę powodzenia.
      • fizula Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 19.11.05, 00:22
        Tak przez internet, to nie da rady powiedzieć, dlaczego ten ból występuje w
        Twoim przypadku.
        Z moich częstych kontaktów z mamami karmiącymi wnioskuję, że zazwyczaj
        najczęściej jest on spowodowany:
        *bolesnością fizjologiczną, mocno ssącym dzieckiem;
        *nieumiejętnym przystawianiem do piersi (dziecko ssie samą brodawkę bez
        otoczki);
        *niewłaściwym odłączaniem od piersi (wyciąganie "na siłę" piersi z buzi malucha
        lub zbyt płytkie wkładanie małego palca w kącik ust);
        *pozwalanie dziecku samemu się przystawiać (najpierw wciąga brodawkę, a dopiero
        potem otoczkę);
        *i jeszcze parę innych rzeczy;
        Poszukaj w swojej okolicy osoby, która zajmuje się fachowo wspieraniem w
        karmieniu piersią. Samo wietrzenie i smarowanie maściami, mlekiem nic nie da
        jeśli coś nie gra w sposobie przystawiania czy maluszek nieprawidłowo ssie.
        Bywajcie zdrowi!
        • lucy141 Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 19.11.05, 17:07
          Tez pamiętam ten ból...Skończyło się na tym,że zaczęłam odciagać pokarm i
          karmić z butelki.Później jak piersi wygoiły się dziecko przyzwyczaiło się już
          do smoczka i pojawił się kolejny problem.Obecnie córeczka skończyła 3 miesiace
          a ja nadal odciagam pokarm.
    • kruszt Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 19.11.05, 17:19
      witam w klubie;)moj maly tak sie przykladal do ssania,ze krew sikala z
      sutkow,miesko wyszlo na wierzch.teraz mam male szramy.wszyscy tez mi
      mowili,zeby smarowac sutki kremami,wlasnym mlekiem,wietrzyc je itp itd.jednak
      najlepiej wplynelo na nie odstawienie malego od piersi.zainwestowalam w
      laktator,butelki i ja odsapnelam i maly wreszcie sie najadl (przy jego sposobie
      ssania-tzn zlym-nie potrafil sobie wyssac tyle mleka ile potrzebowal).teraz
      piersi sie zahartowaly i maly moze spokojnie sie na nich wyzywac.glowa do gory!
      pzdr
      • kruszt Re: prosze o pilna pomoc- nie deje rady karmic!! 19.11.05, 17:21
        p.s. nie obylo sie jednak bez sztucznego mleka,ale teraz juz go nie
        potrzebujemy...chyba.pzdr
Pełna wersja