do mam laktatorowych i Pani Moniki!

06.12.05, 16:19
wlasnie zaczelam ponownie "droge mleczna", ale niestety przez posrednika -
moj synek nie chce ssac piersi. zrobi mi łaske i pociagnie w nocy lub nad
ranem, gdy piersi pekaja w szwach od pokarmu.
wczesnie poznal niestety butelke i stad ten problem, byc moze wszytsko to
nieumiejetnie przeprowadzilismy, ale wyjscia nie bylo.
dostaje z butelki Aventu i smoczek 1, za tydzien konczy 3 miesiace.
i mam teraz kilka pytan: jak sobie radzicie ze sciaganiem, czy robicie to
regularnie tak jak wypadaja karmienia? czy powinnam zmienic smoczek na
wieksza dziurke? czy jakbym wprowadzila np. butelke Habermana, to by cos dalo
i moze by wrocil do piersi? czy mieszacie pokarm z roznych sciagniec?
przyznam szczerze, ze ledwo sie wyrabiam z ta cala produkcja mleczna... na
noc dostaje sztuczne, bo nie udaje mi sie sciaganc pokarmu na wszystkie
karmienia.
chcialabym, aby kawaler dostal troche moich przeciwcial, ale czuje, ze nie
dam rady zapewnic mu tylko wlasnego pokarmu. nie bedzie to wielka tragedia,
ale troche mi zal., a, dodam mam laktataor elektryczny.
pozdr
    • biedronka11 Re: do mam laktatorowych i Pani Moniki! 07.12.05, 14:17
      Ja mam ten sam problem, z tym, że mój synek skończył dopiero 3 tygodnie :(, w
      szpitalu był karmiony butlą, ja nie miałam pokarmu, potem był nawał i od samego
      początku wiele błędów w karmieniu (gdybym tylko wiedziała tyle ile teraz
      wiem....).
      Ściągam ręcznym Avent isis, porcje mieszam, wstawiam do lodówki, potem
      podgrzewam i podaję. Na noc dostaje mieszankę, czasami dobijam tez w dzień bo
      mi nie starcza pokarmu. Próbuję go przystawiać ale tak pokochał smoka, że
      ciągnie mi pierś na zasadzie smoczka (a mnie wtedy bolą brodawki...), potem
      (czsami karmienie trwa 2 godziny) jest krzyk i płacz i wpychanie rączki do
      buzi, więc ja lecę bo butlę bo widzę że jest głodny......kółko zamknięte!!!
      Nie wiem co robić...niby pani od laktacji mówi : karmić npiersią, tylko
      sporadycznie butlą i jako uspokajacz dawać palec (polepszenie techniki ssania)-
      ale wtedy też jest płacz i krzyk. I tylko mi przykro, że inne mamy karmią a ja
      całą dobę szarpię się między gotowaniem butli i laktatora, karmieniem i próbami
      podawania piersi które są juz tak umeczone że mam dosyć wszystkiego...
    • bluebebe Re: do mam laktatorowych i Pani Moniki! 07.12.05, 17:20
      dziewczyny!
      nie poddawajcie się, przystawiajcie maluchy jak najczęściej do piersi, uczcie
      się nawzajem, trudna to lekcja, ale opłaca się w wielu przypadkach. Ja mimo, że
      wylałam morze łez (córeczka też) to w końcu się nauczyłysmy. Trzymam kciuki!
      • justin301 Re: do mam laktatorowych i Pani Moniki! 07.12.05, 19:28
        Ja ściągam od ponad 2 i poł miesiąca. I ostatnio przezywam szok - moje dziecko
        chętnie je z piersi, Nawet parę razy udało nam sie nakarmić z piersi. Nie mam
        niestey szans na to, zęby go karmić tylko piersią bo muszę wychodzić z domu 2
        razy w tygodniu na dłuzej ale i tak jestem szczęśliwa. Teraz po prostu mój
        chłopczyk ma dużo siły i pięknie ciągnie i szybko jest się w stanie najeść z
        piersi a nie 2 i poł godziny jak wcześniej kiedy miał miesiąc. Też tak miałam,
        ze dokarmiałam a teraz od miesiaca jemy tylko z cysia. Mały nie je już w nocy
        więc jak wstaję rano to ściagam 2 butelki więc jakoś się wyrabiamy. Starałam
        sie zawsze robić to tak, zę miaalm 2 buteleczki w lodowce a sćiagałam po
        karmieniu butelką.
        Trzymam kciuki, trzeba probowac i przystawiać. Ja nie kupowalam butelki
        habermanna i cieszę się z tego, bo to spory wydatek a te butelki Avent i
        smoczki mało nie kosztują. Ja używam smoczków 2 i ty tez chyba powinnaś zmienić
        już smoczki.
    • agadiaz Re: do mam laktatorowych i Pani Moniki! 07.12.05, 21:58
      Po pierwsze super, ze masz elektryczny laktator, sciagaj nim po kazdym
      karmieniu synka do pustych piersi, ja tez tak robie jak ty daje cysia rano i na
      wieczor. W ciagu dnia daje butle z moim mleczkiem, ktory biore z wlasnej
      zamrazarki, ale czasami odciagam na bierzaco( zwlaszcza jak ide do pracy i
      tesciowa musi sie malym opiekowac). W cigu dnia staraj sie odciagac co 3
      godziny, a tym samym bedziesz miala na biezace karmienia i zwiekszysz sobie
      laktacje. Mozesz juz zmienic smoczek na 2 stopien, a czy maly znow polubi cysia
      to nie wiem nigdy nie uzywalam tej butelki, ale mimo wszystko ze moj maly
      zaczal od butelki, lubi sobie possac z cyca. Jesli chodzi o mieszanie pokarmow,
      to na poczatku mieszalam nawet z roznych dni i jakos sie nic nie stalo.
      Niedawno przeczytalam, ze nie mozna tego robic, i teraz sie staram mieszac
      przynajmniej z jednego dnia. I glowa do gory, bo przy takich warunkach
      (laktator elekt.) spokojnie mozesz sobie zwiekszyc laktacje, musisz byc
      systematyczna i konsekwentna. Zycze powodzenia, na pewno ci sie uda.Pozdrawiam.
      • youngeva Re: do mam laktatorowych i Pani Moniki! 08.12.05, 09:06
        dzieki dziewczyny.. problem w tym, ze przystawianie u nas to taki placz i bunt,
        ze nie mam sil. to czasem jest zbyt duzy stres. szanse na to mam tylko w nocy i
        nad ranem, potem to juz walka.
        bede pompowac i zobacze co z tego wyjdzie, ale szczerze mowiac brakuje mi czasu
        na takie czeste i dlugotrwale pompowanie :(

        pozdr
        • justin301 Re: do mam laktatorowych i Pani Moniki! 08.12.05, 14:01
          Mój mały jak go przystawialam jeszcze jakiś czas temu na głodniaka to się darl
          przeokropnie - mąż latal po butelkę. A zaczęliśmy się karmić z cysia w ten
          sposób, że dawałam mu z butelki tyle, zeby się do końca nie najadł po 60 - 80
          ml ale nie był też już taki bardzo głodny i wtedy do cysia - był w miarę
          spokojny, a ja się nie stresowałam krzykami i jakoś to poszło. Dzisiaj nawet
          karmiliśmy się 3 razy pod rząd z cysia a tylko raz z butelki - kto wie może już
          w nocy uda mi się go w końcu karmic tylko z cysia?
    • monika_staszewska Re: do mam laktatorowych i Pani Moniki! 09.12.05, 14:30
      1. Niewątpliwie dla utrzymania w miarę ustabilizowanej laktacji lepiej jest
      odciągać w ciągu dnia miarę regularnie (raczej co dwie niż co 4 godziny), nocne
      odciąganie nie jest potrzebne, bo tu Młody człowiek przychodzi z pomocą.
      2. Smoczek można zmienić, ale też niekoniecznie trzeba.
      3. Powrót do piersi zdarza się nawet dzieciom, które jadły przez pewien czas
      wyłącznie z butelki. Nie da się przewidzieć czy zmiana butli przyniesie jakiś
      efekt.
      4. Najlepiej jest przechowywać osobno każda porcje odciągniętego mleka, ale
      jeśli są to bardzo niewielkie porcje można łączyć odciągnięte mleko z jednego
      dnia. Warto wtedy pamiętać, że nowa porcja zanim zostanie połączona z
      poprzednia powinna uzyskać zbliżona temperaturę.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja