co na mleko?

21.12.05, 13:23
Drogie dziewczyny.Mam pytanie - co robić, by zwiększyć ilość mleka w
piersiach? Już nie wiem, co robić. 3 tyg temu urodziłam córeczkę przez cc i
na początku nie miałam pokarmu, ale lekarki mówiły, że po cięciu tak jest i
żebym była cierpliwa. No i czekałam a w tym czasie Marysia była na butli z
bebikiem, której szczerze nie znosi do teraz. Przystawiałam ją do piersi co
jakiś czas no i doczekałam się. Coś tam w tych moich piersiach zaczęło się
dziać, na tyle, że przez jakieć 10 dni małej wystarczała tylko pierś.
Oczywiście na karmieniu schodziło mi większość dnia i nocy. Parę dni temu
byłam z nią u lekarza i okazało się, że dziecko słabo przybiera na wadze.
Lekarka zaleciła wybudzać ją na karmienie co 2 godz i tu pojawił się problem.
Mojego mleka nie wystarcza, by karmić ją tak często i by się najadała.
Marysia jest wściekła, płacze, nie może spać z tego głodu . Postanowiłam
dokarmiać ją tym bebikiem, ale ona na smak bebika wpada albo prawie w
histerie albo w stan odrętwienia i już nic nie chce. Ona toleruje tylko
cycusia. I co ja mam zrobić? Może znacie jakieś cudowne sposoby na
zwiększenie ilości mleka? Dodam, że stasram się dużo jeśsć i pić i popijam
herbatkę na laktację.
    • mamusia_chlopczyka Re: co na mleko? 21.12.05, 14:34
      może spróbuj innego mleka, np. Nan albo Bebilon, bo na większą ilość mleka to
      ja nie znam sposobu, też miałam ten sam problem i nie udało się, dzidzia jest
      na butli. Poza tym zerknij na forum o karmieniu butelką, tam niedawno czytałam
      że można doslodzić mleko modyfikowane, a z czasem dziecko się przyzwyczai i
      wtedy można cukier odstawić, ale możesz też poradzić się dr Albrechta...

      pozdrawiam
      Agusia i Staś
    • mika_p Re: co na mleko? 21.12.05, 14:47
      Przystawiaj czesto do piersi, niech nawet spi z piersia w buzi, bo wbrew
      pozorom jesli nie wypuszcza brodawki, to co chwila cos tam wysysa - i jest to
      tłuste, kaloryczne mleko.
      Bedziesz przystawiac - bedzie pokarm. Ewentualnie mozesz po karmieniu
      postymulowac piersi laktatorem, nawet jak nic nie bedzie leciec to dostana
      sygnal, ze trzeba wiecej produkowac.

      I poszukaj na tym forum i na F. Karmienie piersią postów Bluebebe - po cc miala
      niemal tylko butelkowe dziecko, a teraz karmi tylko piersia :) Chociaz mmiala
      problemy. Poczytaj i nabierz otuchy.
    • smellson Re: co na mleko? 21.12.05, 14:50
      może lepiej zarzyj na forum o karmienu piersią, tam znajdziesz pewnie więcej rad

      z tego co stosowałam i u mnie się sprawdza to: kuleczki homeopatyczne RICINUS
      COMMUNIS firmy BOIRON ( ja biorę 5ch, 3xdziennie po 5 kueczek, są też
      mocniejsze 9ch), herbatka HIPPa dla matek karmiących, pediatra mówia mi też, że
      szklanka karmi po wieczornym karmienu i uwaga- solarium :) ponoć bardzo
      pobudzają laktację. Może zajrzyj tez na www.laktacja.pl. Wiem, że jest też
      takie 'urządzenie' do dokarmiania, tzn butelka z drenem, który mocujesz jakoś
      przy sutku i dzidiuś pije mleko z butli ale jednocześnie pobudza laktację u
      Ciebie, bo ciągnie cyca- znalazłam to na kilku stronach ale za Boga nie
      przypomnę sobie gdzie :( POWODZENIA!!!
    • kass1 Re: co na mleko? 21.12.05, 14:52
      Ja na poczatku tez nie mialam duzo pokarmu: kilka kropel, ale Julia tak czesto
      domagala sie piersi, ze przez to tak laktacja zostala pobudzona, ze karmie
      przeszo 9 miesiecy. Najlepszym sposobem na zwiekszenie produkcji jest jak
      najczestsze przystawianie dziecka, moja corcia nawet nie wytrzymywala 2 godzin,
      przysysala sie co 15 minut, moze nawet nie chodzilo o jedzenie tylko o ssanie.
      I nie uzywalysmy smoczka, wiec miala potrzebe czestszego przystawiania do
      piersi.
      Zajrzyj na forum dlugie karmienie piersia.
      • qcharzowa Re: co na mleko? 21.12.05, 14:57
        Przede wszystkim, w żadnym wypadku solarium, jak radzi Ci jedna z dziewczyn,
        spalisz sobie pokarm! Najważniejszy jest spokój, uwierz mi, pij jak najwięcej
        płynów, najlepiej wody niegazowanej, tak, żebyś aż pękała, ale pij. Poza tym
        wieczorem po karmieniu szklanka piwa, ale nie karmi czy inne piwopodobne, ale
        zwykłe piwo,np. żywiec. Do tego masuj piersi codziennie, chociażby po 15 minut
        dziennie, zobaczysz efekty. NIe sugeruj się cc, bo ja w ten sposób właśnie
        rodziłam i nie było żadnych komplikacji. A najśmieszniejsze,że nie kupowałam
        laktatora, bo nie ma sensu pobudzać piersi do wytwarzania mleka i dawać im
        zwariować, same zobaczą ile potrzeba.

        powodzenia
        • zona_mi Qcharzowa 21.12.05, 15:10
          Mam pytanko -
          Jak się spala pokarm w piersiach? Na czym owo spalanie polega konkretnie?
          I jeszcze skąd masz informację, że alkohol - jakikolwiek, ma korzystny wpływ na
          laktację?
          Jakiś artykuł? Możesz się podeprzeć czymś konkretnym, czy tylko "tak ludzie
          gadają"?
        • gosii5 Re: co na mleko? 14.03.06, 09:16
          Z tym piciem dużej ilości płynów to bzdura,absolutnie nie pobudza to laktacji
          co najwyżej częstsze sikanie.Ja też urodziłam przez cesarkę 4 miesiące temu
          przez pierwsze doby moje dziecko jadło raz na 7,8godzin i miałam bardzo malutko
          pokarmu.Położne kazały mi dostawiać ją częściej wręcz budzić do jedzenia ale ja
          zdałam się na dziecko.Powoli moja córeczka jadła coraz częściej i mleka
          stopniowo przybierało teraz je co 2,3 godziny i nie dojada do końca z jednej
          piersi.Nie dokarmiaj sztucznie bo w końcu odzwycai się od cyca tylko
          przystawiaj często nawet kiedy śpi wtedy zaspokoi glód i nie będzie płakać po
          obudzeniu.Głowa do góry i będzie dobrze.Ja to wiem.
    • qcharzowa zona_mi 21.12.05, 19:15
      widzę, że lubisz się czasem czepnąć, już nie pierwszy raz... ale ok, wytłumaczę
      cierpliwie, o spalaniu pokarmu na solarium dowiedziałam się od uczciwej
      kosmetyczki prowadzącej salon. Nie musiała mi tego mówić, bo przecież traci
      pieniądze odwodząc klientkę od opalania. Nie wiem na czym dokładnie miałoby
      polegać spalenie pokarmu, bo nie dopytywałam, taka informacja w zupełności mi
      wystarczyła. Tym bardziej, że potem moja koleżanka, która karmiła mówiła, że w
      wysokiej temperaturze właśnie na solarium wyciekał jej pokarm, dostała też
      zmian hormonalnych na buzi w postaci plam. JEdno co wiem to na pewno to, że
      trzeba koniecznie chronić brodawki, jeśli zdecydujesz się na opalanie. Każdy ma
      wybór. Tak samo jak z piwem,które w moim przypadku (rada babcina i wielu
      dziewczyn na forum) pomagało na laktację. Odpisałam po prostu 1283 m na jej
      pytanie, skorzysta z rad, czy nie., to już zupełnie Jej sprawa,

      pzdr, Aneta
      • zona_mi Re: zona_mi 21.12.05, 21:51
        Poczułaś się zaatakowana? Nie żartuj :)
        Po prostu zaciekawiło mnie to, lubię też wiedzieć, skąd niektórzy biorą takie
        informacje - od lekarza, czy innego specjalisty. Skoro mówiła Ci kosmetyczka,
        to nie wykluczone, że coś w tym jest, o ile ona sama ma o tym większe pojęcie.
        Być może zna się na skórze, ale na laktacji już niekoniecznie – tego na kursach
        kosmetycznych nie uczą.
        Karmię już w sumie prawie cztery lata i nie miałam potrzeby korzystać z
        solarium, więc tak naprawdę osobiście wszystko mi jedno co się dzieje z
        piersiami czy pokarmem w takim przypadku. Ale żaden ze znanych mi lekarzy ani
        doradca laktacyjny nigdy nie wspominał, o szkodliwym działaniu solarium na
        laktację. Choćby najbliższy – pani Monika Staszewska na Karmienu piersią, pisze
        o tym wprost:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=18923907&a=18955369
        Czytałam i słyszałam jedynie o wpływie solarium na skórę, o ochronie brodawek,
        aby się nie przesuszyły. Dlatego prosiłam o wyjaśnienie – dla pogłębienia
        wiedzy a nie na okoliczność czepiania się (naprawdę to nie pierwszy raz? a
        kiedy poprzednio? bo jakoś mi umknęło).

        To samo dotyczy piwa. „Pij piwo, to zwiększy ci się laktacja” brzmi dla mnie
        równie wiarygodnie jak – „jedz barszcz, bo od niego krew robi się bardziej
        czerwona” ;) Nie znam ani jednego racjonalnego powodu, dla którego powinno się
        pić piwo, czy jakikolwiek inny alkohol w czasie karmienia piersią. Owszem,
        można sobie od czasu do czasu pozwolić na niewiele, ale n.i.e t.r.z.e.b.a
        koniecznie. No chyba, że działa to na zasadzie placebo :) Ale w ten sposób to i
        bawarka zadziała ;)
        Babcine sposoby – hm, moja babcia twierdzi, że na wszystko najlepsze są zioła
        szwedzkie. Na przykład tuż po porodzie powinno się pić co dwie godziny ileś tam
        łyżeczek, aby s.z.y.b.k.o urodzić łożysko ;)))

        A kto pyta nie błądzi, czyż nie?

        Pozdrawiam :)
        • majan2 Re: zona_mi 21.12.05, 22:11
          jest tylko jedna metoda- jak najczesicej kramic dziecko, najlpeiej zaladujcie
          sie obie do lozka na dobe lub dwie i karm jak najczesciej. I pij, ja polecam
          herbatke Bocianek-bardzo naturalna i dobrze robi terz na brzuszek dziecka i duzo
          wody. I nie stresuj sie:)
        • aga55jaga ło matko 21.12.05, 22:12
          to solarium - pokarm normalne że wycieka w wysokiej temperaturze - wystarczy
          gorący prysznic aby osiągnąć taki sam efekt - a co do przepalenia pokarmu - ta
          kosmetyczka to nie lekarz, czemu piszesz o opiniach jakichś kosmetyczek i
          siejesz zamęt w głowie dziewczynie??? Kosmetyczką może zostać każda po
          kilkumiesięcznym kursie więc to żaden autorytet chyba się zgodzisz prawda??? Ja
          latałam na solarium od ukończenia 3 miesiąca życia przez moje dziecko a
          karmiłam 15 miesięcy. A tak na zdrowy rozsądek co ma promieniowanie AVB do
          prolaktyny??? zastanów się sama i wcale nie chodzi też o czepialstwo tylko o
          zwykły zdrowy rozsądek - pozdrawiam
          • aga55jaga Re: ło matko 21.12.05, 22:14
            UVA oczywiście
        • faq w kwestii piwa 22.12.05, 10:34
          ja mysle, ze po prostu chodzi o to, ze alkohol rozluznia, a jak wiadomo nerwy
          laktacji nie wspomagaja. jak mawial moj znajomy lekarz na laktacje dobrze robi
          kieliszek wina i masaz stop :)

          solarium.. tak na zdrowy rozum to raczej balabym sie przebarwien (hormony),
          zaszkodzenia i tak zmeczonym brodawkom, a nie 'spalenia' mleka. raczej balabym
          sie o stan skory piersi niz ich zawartosc! gdzyby mleko bylo tak wrazliwe na
          zewnetrzne warunki nie byloby nas, wszak z Afryki pochodimy a ewa raczej w
          stanikach nie chodzila:)
        • faq buraki obnizaja cisnienie krwi :) nt 22.12.05, 10:37
      • saskiaplus1 Re: zona_mi 21.12.05, 22:52
        Nieprawda, że w solarium mleko się może spalić. Zazwyczaj się po prostu
        przegotowuje i potem dziecko pije takie ciepłe z kożuszkiem. No i wiadomo, że
        mało które dzieci lubią mleko z kożuszkiem, więc to jest niebezpieczne, bo
        potem nie będzie chciało jeść.
        • aga55jaga Re: zona_mi 21.12.05, 23:16
          a jakby mama wcześniej zjadła trochę kakao na sucho to może będzie pyszniutkie
          cieplutkie kakałko albo czekolada na gorąco mniam mniam
          • zona_mi Re: zona_mi 21.12.05, 23:40
            Cieplutkie kakałko - och, to dopiero smakołyczek, mniam!
            O ile dzidzia nie jest uczulona...
            No i żeby nie poparzyć, to chyba tempkę solarium trzeba zmniejszyć, nie?
            ;)
            • driadea LOL n/t 22.12.05, 00:30

    • driadea Re: co na mleko? 21.12.05, 22:18
      Solarium nie ma żadnego wpływu na pokarm, zaresztą, poczytaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=32435210&a=32436101
      sauna też nie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=32435210&a=32436014
      a na zwiększenie laktacji polecam to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=32435210&a=32436657
      i w ogóle polecam i FAQ i korzystanie z wyszukiwarki :)
      Pozdrawiam, Aga
    • aga55jaga Re: co na mleko? 21.12.05, 22:20
      tak jak napisała powyżej forumowiczka, najczęstsze stymulowanie piersi przez
      dziecko oraz laktator (jeżeli posiadasz) oraz herbatki na laktację mogą
      przynieść zwiększenie produkcji pokarmu - wiem, że to nie jest proste ale może
      przy konsekwencji z twojej strony i uporowi uda wam się!!! czego bardzo życzę,
      zajrzyj też na forum Karmienie piersią tam znajdziesz nie tylko porady
      (skorzystaj z wyszukiwarki) ale także nr do Pani Moniki i poradni laktacyjnej -
      polecam telefon do do niej na pewno udzieli ci wielu cennych wskazówek. TRZYMAM
      KCIUKI za twoją cierpliwość i zassanie malutkiej. Daj znać jak sytuacja się
      rozwinie.
    • zona_mi 1283m 21.12.05, 22:21
      Myślę, że rzeczywiście najlepiej będzie spróbować się rozluźnić i ułożyć z małą
      do łóżka. Będziesz sobie czytać przez cały dzień, a mała co chwilę podsysać -
      Twój spokój i nastawienie jest bardzo ważne. Nie znam cudownego środka lepszego
      niż to :)
      Powodzenia!
      Zona
      • niunia64 Re: 1283m 21.12.05, 23:54
        Ale bzdety z tym solarium- koń by się uśmiał! Opinia biegłej kpsmetyczki,
        taaaa...ale ja nie o tym, tylko o tym jak pobudziłam swój "ginący" prawie
        pokarm. Otoż zacznij trochę więcej odpoczywać, choć odrobink ęm ja byłam bardzo
        niedospana itp., jedz dużo zup! To ważne, np. krupnik, ryżanka, rosołek z
        makaronek bezjajecznym lub berszcz czerwony, albo ukraiński jak ktoś lubi (ja
        nie), do tego wiele litrów wody niegaz. Żywiec (podobno najlepsza, mówiła mi
        koleżanka- nie kosmetyczka, lecz farmaceutka), co drugi dzie ń zioła na
        laktację, a co drugi koper, do tego bawarka 2, 3 razy dziennie, którą wprost
        uwielbiam!
        • pszczola99 Re: 1283m 22.12.05, 01:15
          Solarium spala pokarm???
          Kurczę to moja mała pije spalone mleko?? Karmię piersią od 10 miesięcy, a od
          pół roku odwiedzam solarium raz w tygodniu. Nie zauważyłam żadnego wpływu na
          laktację ani na jakość mojego mleczka.
        • aga55jaga Re: 1283m 22.12.05, 20:40
          wszystko prawda jak wyżej oprócz bawarki - to herbata (szkodzi dziecku) plus
          krowina czyli mleko krowy, co jak wiadomo często dzieci uczula, poza tym
          bawarka tak naprawdę wcale nie zwiększa ilości pokarmu :))) ale cała reszta
          potwierdzam a i owszem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja