"na żądanie" tzn. co ile?

03.01.06, 18:40
Mamy karmiące swoje pociechy "na żądanie",
napiszcie proszę co ile mniej więcej to wypada w ciągu dnia i w nocy? Tak
około. Jaka jest najkrótsza przerwa, a jaka najdłuższa? Ile dziecko ma
miesięcy?
Czy udało się wprowadzić jakikolwiek rytm?
u mnie:
mała 4 miesiące
w dzień najkrótsza przerwa 1,5godziny, najdłuższa 4 (ale dzisiaj 6,5)
w nocy co 3-4 godz., chociaz swego czasu potrafiła przespać 9 godzin bez
jedzenia, a 7-8 było normą. Po miesiącu minęło, niestety:(
Moja córka jest kompletnie i totalnie nie-rytmowa. Je kiedy chce i śpi kiedy
chce.
jak u Was?
    • aga55jaga Re: "na żądanie" tzn. co ile? 03.01.06, 19:15
      właśnie całym sensem karmienia "na żądanie" jest nierytmowość czyli karmienie
      zawsze wtedy, kiedy maluch przejawia chęć ku temu. Ja też na początku liczyłam
      czas między karmieniami. Ale szybko mi to przeszło gdyz nie miało to większego
      sensu, przy drugim dziecku nie zawracałam sobie juz głowy odliczaniem czasu
      mniędzy karmieniami. Pozdrawiam. Aha twoja mała i tak robi sobie długie
      przerwy - szczególnie w nocy.
      • maja45 Re: "na żądanie" tzn. co ile? 03.01.06, 20:36
        Na początku moze to być nawet do 30 minut.Póżniej rytm się normuje i zazwyczaj
        dziec jedzą co 3 godziny.
        Przynajmniej tak miała moja córka.
        M.
    • askag2 Re: "na żądanie" tzn. co ile? 04.01.06, 22:22
      mojego 4-tygodniowego synka karmiłam dotychczas na żądanie i faktycznie odstępy
      były różne: w nocy 4-6godzin, ale w dzień zdażały się przerwy półgodzinne;
      synek przytył 1,3kg i panie doktor powiedziała że warto powoli regulować pory
      jedzenia, tzn. tak zabawiać dziecko i zajmować czymś, aby karmienie przypadało
      co 3 godziny w dzień, a na noc, by przypadła choć jedna przerwa 6-godzinna;
      dopiero zaczynamy wprowadzać nowe porządki i sa nadzieje, ze sie uda - życzę
      powodzenia
      • aga55jaga Re: "na żądanie" tzn. co ile? 04.01.06, 23:19
        tylko że to nie będzie już karmienie na żądanie. A jak zamierzasz nauczyć
        miesięczne wczesne niemowlę przerwy sześciogodzninnej nocnej???? Niestety
        czasami panie pediatry nasze kochane na temat karmienia (jak i na kwestie
        związane z tą dziedziną) mają stare zupełnie niedzisiejsze poglądy, czego
        dowodem są fora np takie jak to, czy niemowlę i inne. TAkie tresowanie dziecka,
        moim zdaniem może przynieść więcej szkody niż pożytku, gdyż: taki maluch wie że
        zawsze może liczyć na mamusię i jej pierś, jest ona dla niego jedynym pewnikiem
        ostoją w tym nowym dla niego świecie, który jest owszem - ciekawy ale często
        też przerażający i niezrozumiały. Wyobraź sobie jak byś ty się czuła na miejscu
        takiego maluszka który nagle zostaje pozbawiony kochanej mamy??? co z tego że
        np dostanie pierś 20 min póżniej ale on tego nie rozumie a zapewniam cię że
        stres jest ogromny. Przemyśl raz jeszcze swoją decyzję i czy "nowe porządki"
        nie przyniosą wam obojgu problemów i niepotrzebnych łez??
      • kasiasliwka Re: "na żądanie" tzn. co ile? 04.01.06, 23:24
        to podobnie jak u nas - mimo że od początku próbowałam pilnować przerw min.2 h
        (zainspirowana "Językiem niemowląt") - pani doktor powiedziała, że "na żądanie"
        to wymysł (jak się wyraziła - moda która przyszła z Ameryki:)), który powoduje
        przejadanie się dzieci i kłopoty trawienne - zaleciła karmić co 3 h z przerwą
        min. 6 h w nocy. Synek, który w dodatku cierpi na kolki, nieco się dzięki temu
        wyciszył (dziś trzeci dzień takiego systemu)
        • aga55jaga Re: "na żądanie" tzn. co ile? 04.01.06, 23:48
          tak tak przejadanie się mlekiem kobiecym - dobre
    • kruszt Re: "na żądanie" tzn. co ile? 05.01.06, 10:53
      moj synek ma dokladnie 4mies i 5dni.posilki udalo sie nam ustalic w nastepujacy
      sposob:9-10,12-13,16-17(podaje przedzialy,bo roznie z tymi godzinami bywa) i ok
      19stej.po zasnieciu budzi sie kilka razy i dostaje cycka lub smoczek.wydaje mi
      sie,ze nie jest glodny,tylko chce sobie troche "pociumkac".w nocy je o 23,potem
      ok 3 i do rana moze jeszcze z 2-3razy.nie wiem tego dokladnie,bo jestem
      strasznie zaspana.noc jak widzicie mamy pracowita:)musze na koniec jednak
      dodac,ze maly czasami chce sie tylko napic,wiec piers idzie w ruch,ale tego nie
      wliczam do posilkow,bo jest to doslownie kilka wiekszych lykow mleka.pozdrawiam
    • kruszt Re: "na żądanie" tzn. co ile? 05.01.06, 10:55
      acha,odnosnie przerw to w ciagu dnia maly wytrzymuje maksymalnie 4godz.w nocy
      jak byl malutki to czasami spal 6godz bez jedzenia,ale niestety to sie
      zmienilo.pzdr
    • bazylea1 Re: "na żądanie" tzn. co ile? 05.01.06, 12:56
      karmię jak dziecko jest głodne, ale nie na każdy pisk - czy karmię na żądanie?
      wychodzi to co 2-3 godziny w dzien, mniej więcej o stałych porach a w nocy co 3-
      4 godziny. synek przybiera po 300g na tydzien. polecam "jezyk niemowląt".
      dziecko je, bawi się a potem spi - ten schemat sie sprawdza. nie karmie do
      zasypiania - daje smoczek lub zasypia sam. jestem przeciwniczką karmienia
      dziecka gdy nie jest głodne a marudzi, jest spiace, uderzyło się itd...
      natomiast nie przetrzymuje głodnego dziecka tylko dlatego że nie wybiła godzina
      x. zdarzają sie dni gdy dziecko chce wiecej jesc albo ja mam mniej pokarmu i
      wtedy karmienia wypadają częściej.
      • 1igraszka Re: "na żądanie" tzn. co ile? 06.01.06, 11:02
        witam
        mam pytanie, piszesz ze karmisz nie na każdy pisk..
        ja również przestudiowałam książkę jezyk niemowląt i mam problem z rozpoznaniem
        u mojego miesiecznego synka płaczu głodowego od innych, dla mnie mały zawsze
        wykreca tułów i odwraca otwarta buźkę, nawet w poł godziny po karmieniu i
        zastanawiam sie czy to jest normalne, zawsze wtedy podaje mu pierś i ssie na
        poczatku bo słychac połykanie pokarmu a po 20 min tylko "ciumka " jak mi sie
        wyadaje, wtedy zabieram mu pierś, ale najczęściej zasypia przy jedzeniu -
        oczywiście przed snem jest to normalne, inaczej nie zaśnie, chyba że na 10 min

        napisz prosze jak wprowadziłaś te regularne karmienia, zabawy i sen u swojego
        dziecka i w jakim wieku to było , chciałabym bardzo aby mały zasypiał sam po
        najedzeniu sie i zabawie, ponieważ krztusi sie w nocy nie połkniętym pokarmem a
        z odbijaniem to u niego ciężko, ponieważ pomimio noszenia i trzymania pionu
        rzadko sie to udaje

        bardzo czekam ma odpowiedź
        pozdrawiam
        • bazylea1 Re: "na żądanie" tzn. co ile? 06.01.06, 11:50
          otwiera buzie bo chce possac - ja daję smoczek. wychodze z założenia że jesli
          dziecko porządnie zjadło (na oko oczywiscie bo z piersi nie zmierzę) to po
          godzinie nie jest głodne. daje smoka i zasypia - to znaczy ze faktycznie nie
          było głodne (czesto nawet zasypia bez smoka). a jak sie buntuje to może chce
          jeszcze odbic. jak sie budzi wczesniej niż 'planowo' to jeszcze daje smoka,
          jesli wypluwa i krzyczy znaczy jest głodny. no i tzeba pilnowac zeby na stałe
          posiłki dziecko zjadło sporo, jesli przysypia rozbudzac -łaskotac, rozebrac,
          przewinąć i jeszcze raz przystawic. zeby miec pewnosc ze sie solidnie najadło.
          po wprowadzeniu smoka dobrze jest kontrolowac wage czy dalej dobrze przybiera.

          synek ma teraz 8 tygodni, juz gdzies od 2-3 funkcjonuje w miare w stałym
          rytmie. co do odbijania to wieszam dziecko na ramieniu i podginam zewnętrzną
          nóżke wtedy na ogol sie udaje. czasem potrzebuje kilka razy odbic. pol godziny,
          godzine po karmieniu mozna tez połozyc na brzuszku, wtedy jeszcze odbija i
          ulewa nadmiar

          przy jedzeniu czasem przysnie na chwilkę ale delikatnie rozbudzam, choc czasem
          spi od karmienia do karmienia - jak widze ze twardo spi to nie budze na siłę :)

          pociesze Cie ze przy 1 dziecku tez nie wiedziałam kiedy płacze z głodu, jak
          miał 2 miesiace to dostałam jezyk niemowląt i udało sie wprowadzic - to była
          wielka ulga dla wszystkich, dziecko nie przekarmiane jest pogodniejsze i nie ma
          problemow z brzuszkiem (tak miało gdy je karmiłam co chwila). tez zawsze brany
          na rece wykrecał sie w strone piersi - te małe ssaki :)

          a co do nocy to podnies łóżeczko w głowie (ksiazki pod nogi) no i dobrze kłasc
          do spania na boku choc ortopedzi mają do tego zastrzezenia
          • 1igraszka Re: "na żądanie" tzn. co ile? 07.01.06, 15:37
            bardzo dziękuje za rady
            zaczynam poważną obserwacje małego i spróbujemy wprowadzic regularny rytm
            pozdrawiam:)
    • nicniewiem19 Re: "na żądanie" tzn. co ile? 05.01.06, 22:34
      Szczeże powiedziawszy nigdy nie liczyłam ani liczby karmień ani przerw między
      karmieniami.Od samego początku karmię wyłacznie na żądanie i nie zastanawiam
      się ile czasu minęło i które to karmienie w dniu dzisiejszym.Karmię już 2
      lata,córcia jest zdrowa i wcale nie przekarmiona.Oczywiście teraz je już
      wszystkie potrawy a cyca tylko przed snem i w nocy 2 razy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja