Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!!

09.01.06, 14:03
5 dni temu urodziłam Kubusia, wczoraj wróciliśmy do domu i ... zaczęło się. W
szpitalu, kiedy miałam jeszcze niewiele pokarmu wszystko było super, mały ssał
i przybierał na wadze. Wczoraj pokarmu drastycznie przybyło, piersi mam
duuuuuuże i obolałe a synek po dostawieniu dostaje histerii. Płącze, pręży
się, moim zdaniem nie może chwycić brodawki bo jest gigantyczna i wysuwa mu
się z buzki. Rezultat ... odciągam i butla! Ale za wszelką cenę chcę karmić
piersią. Poradzcie co zrobić i gdzie popełniam błąd?
    • iza9919 Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 14:15
      Cześć, nic się nie martw to całkiem naturalne, ja też miałam ten problem, Twój
      maluszek nie chce pić bo pierś jest za twarda, nie daje sobie rady.
      Nadmiar pokarmu odciągaj żeby nie zrobiły Ci się zastoje, i jeżeli nawet wtedy
      nie chce ssać cyca, kup sobie kapturki do karmienia. żeby zachęcić dziecko do
      picia z kapturkiem, wstrzkuj mu trochę odciągniętego pokarmu(wtedy gdy ma już
      kapturek w ustach żeby wiedział o co chodzi). W żadnym wypadku nie dawaj mu
      mleka w butelce, bo może się do tego przyzwyczaić(z buteli lepiej leci)i nie
      będzie już chciał piersi. Powodzenia
    • ggosiek Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 14:16
      Przed każdym przystawianiem do piersi odciągnij pokarm aby twój synek mógł
      chwycić brodawkę (pierś stanie się bardziej chwytliwa).nie dawaj butelki bo mu
      się to spodoba i się przyzwyczai tak że w dzień pierś a w nocy butla. U mnie
      też tak było. całkiem się zniechęciła moja córka do cycunia i efekt był taki,
      że ja depresja i odciagany pokarm, ona nie chciała ssać i 2,5 tygodnia
      przestawianie na butlę. Nie poddawaj się odciągaj pokarm piers stanie się
      miękka i wtedy dawaj cyca, tylko nie podawaj butli i smoczka!!!
    • blueluna Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 14:16
      Ale dlaczego dajesz butla??
      Odciagaj odrobine pokarmu tuz przed karmieniem - zeby maly sie nie zachlystywal
      w pierwszym momencie i zeby brodawka troszke sie zmiekczyla - a potem niech juz
      ciagnie sam!
      Laktacja sama lada dzien sie unormuje - a dziecko nauczy sie ssac.
      Nie wydaje mi sie bys miala takie brodawki wielkie by dziecko fizycznie nie
      bylo stanie objac ja ustami ;)
      Tylko musisz dziecku dac szanse.
      Jak sie za bardzo roztrzesie na poczatku karmienia - przerwij na chwile, daj mu
      sie wyciszyc - z dala od piersi - moze niech ktos inny go chwile potrzyma.

      Ile razy dziennie karmisz?
      Moze warto troszke czesciej acz krocej - zeby tego mleka nie bylo na raz az
      tyle - ale wazne jest zeby na poczatku sciagac go odrobine i dopiero wtedy
      dostawiac dziecko.
      Oczywiscie jesli jest potrzeba - a u Ciebie chyba jest.
    • julietta_r Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 14:18
      Hej! Tez urodzilam Kubusia:)27 grudnia! W szpitalu pielegniarki musiały mi go
      przystawiać do piersi, bo młody aż siniał ze złości, jak miał ssać moja pierś.
      W końcu za którym razem związały mu ręce - taki kokon z pieluchy tetrowej
      zrobiły i jakos udawało nam sie karmić. A pozycje mi taka ustaliły, ze jak
      karmie z lewej piersi, to lewa rekę mam pod piersią a prawa trzymam młodego za
      kark, żeby broń boże sie nie odsunął od piersi. Niesiety po powrocie do domu
      znowu cyrk. W końcu sie wkurzyłam zajechałam do apteki, kupiłam silikonowe
      wkładki na sutki z Aventu i maluszek przestał się awanturować. Ssie jak
      oszalały i karmimy sie nie 2 i poł godziny a jedyne 30 minututek:).
      • julietta_r Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 14:20
        zapomniałam dodać, że odciąganie pokarmu przed karmieniem daje stuprocentowy
        efekt:). Popieram koleżanki :)
    • luna333 Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 14:21
      nie dawaj butli!!!! odciągaj trochę przed karmieniem żeby pierś lekko namiękła i dawaj cyca- oczywiście dziecko jak jadło z butli to może się teraz poawanturować trochę przy cycku ale musisz to przetrwać. Poza tym wypróbuj kilka pozycji do karmienia może w jakiejś mu będzie najlepiej leciało i się ssało. Nie stresuj się, nie irytuj i nie poddawaj - będzie dobrze. Poćwicz podawanie piersi i nie ratuj się butelką bo małe szybko zrozumie że może ją dostać zamiast cyca i odrzuci pierś.
      ps. ja miałam płaskie brodawki i mały wogóle nie miał co chwycić przy nawale, bolało przeokrótnie ale się nauczył wysysać, bez kapturków i karmię już 5 m-cy :)
      trzymaj się dzielnie i zabezpiecz się w coś na poranione brodawki np. bephanten maść, gdyby jednak dalej nic z tego nie wychodziło to poszukaj w swoim mieście poradni laktacyjnej - oni Ciebie nauczą jak prawidłowo dziecko przystawić, może spytaj też na karmieniu piersią albo zadzwoń do experta tel masz na górze forum
      podaję link forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    • b.bujak Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 14:22
      odciagaj na tyle, zeby brodawka byla mozliwa do uchwycenia przez mala buzke i
      zeby sie dziecko nie krztusilo; nie mozesz tez odciagac za duzo, bo wtedy nie
      pozbedziesz sie nawalu pokarmu, wiec musisz to robic z wyczuciem; uwazaj, zeby
      nie uciskac piersi, np ciasnym stanikiem, bo przy nawale mozesz "zlapac" zastoj
      pokarmu; podawanie butelki jest dosc ryzykowne, jesli zalezy ci na karmieniu
      piersia, bo dziecko bardzo szybko sie przyzwyczaja do smoczka - latwiej mu leci
      mleko
      badz spokojna i cierpliwa, taki nawal pokarmu jest zupelnie normalnym
      zjawiskiem, jak rowniez pozniejsze kryzysy i chwilowe braki pokarmu, wszystko
      mozna przejsc z powodzeniem; pozdrawiam
      • linearka Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 14:32
        Dzięki wam serdeczne!!! Butle w desperacji podałam tylko raz jak już był cały
        siny od spazmów, w nocy po awanturach udało mu się nawet raz chwycić, więc ja
        też myślę że w końcu nam się uda, ale to bardzo pomaga gdy się wie, że ten
        problem nie dotyczył tylko mnie i że da się to przetrwać. Serdecznie dziękuję i
        trzymajcie kciuki za nasze powodzenie!
        • jomich Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 15:27
          u mnie było podobnie. Z karmieniem walczyłam 2 miesiące. Niestety musiałam
          dokarmiać butlą bo mała po 1 niedała rady chwycić po 2 za krótko ssała. Mimo
          podawania butli malutka nie zapomniała jak się ssie pierś i teraz karmię ją
          dalej piersią.Ma teraz 6 miesięcy. Najwazniejsze się nie stresuj i rób tak abys
          i Ty i dzidzius byliscie spokojni. A więc jak nie będziesz dala rady inaczej
          nie stresuj się, ze podalas butlę. U mnie z czasem było lepiej bo dzidziusiowi
          zwiększała się buźka i łatwiej było chwycić brodawkę.U mnie pomagało na to
          chwycenie tylko jedno: dosłownie chwilę przed pociagalam pare razy laktatorem
          aby brodawka sie zmiekczyla i przystawialam.
    • doroti26 Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 15:26
      Ja karmienie mam już za sobą,ale każdej mamie radze aby nie przyzwyczajać
      dziecko do picia mleka z butelki.Ja popełniłam nieświadomie ten błąd,przez dwa
      dni musiałam ściągać pokarm i dawać z butelki.Dwa dni wystarczyły od tej pory
      musiałam już to robić codziennie( przez 5 miesięcy).Radzę robić wszystko żeby
      dziecko ssało pierś bo ściąganie jest męczące i zajmuje sporo czasu,który można
      poświęcić dziecku.Lepiej więc odciągnąć nadmiar, a później karmić normalnie.
      • falka32 Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 15:48
        dobrze radzą dziewczyny. Sciągnąć tylko tyle, żeby zeszło z samej otoczki, żeby
        młode mogło złapać, bo jeszcze jest słabe i nie ma siły. Starsze nawet przy
        napompowanej na maksa piersi jest w stanie ją chwycić i ciągnąć, bo ma więcej
        siły w szczękach, mniejszemu trzeba pomóc.
        Dodam radę, którą dostałam przy wyjściu ze szpitala i która bardzo mi pomogła -
        szkoda, że przy pierwszym dziecku nikt mi tego nie doradził: jak masz nawał
        mleczny, ściągaj pokarm tylko tyle, żeby poczuć ulgę w piersi, przy ściąganiu
        leciutko masuj powstające grudki w kierunku brodawki (żeby nie robiły się
        zastoje), ew. rób to pod ciepłą wodą. Zaciśnij zęby i wytrzymaj, ewentualnie
        wsadzaj sobie w stanik mrożone i stłuczone liście kapusty - zmniejszają trochę
        laktację i działają przeciwzapalnie. Wady mają dwie - koszmarnie śmierdzą, tak,
        że całe ubranie tym przesiąka i trzeba przed każdym karmieniem rozebrac się z
        tego i umyć pierś, która cała jest w soku z kapusty. Ja przemęczyłam się z tym
        jeden dzień (3 zmiany okładu). Dzięki temu w ciągu dwóch - trzech dni ilość
        pokarmu ci się ureguluje i będzie go tyle, ile dziecko potrzebuje. Jak zaczniesz
        odciągać po każdym karmieniu do końca, to wpadniesz w błędne koło, bo organizm
        będzie produkował tyle mleka ile ubywa, czyli będziesz chodziła z napompowanymi
        balonami zamiast piersi i wiecznymi zastojami przez całe miesiące.
    • kaja2071 Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 16:21
      mialam podobny problem, jeszcze w szpitalu 2 dni po poodzie Adrian tak sie darł ze pielegniarka przyniosla mu mieszanke:(ja durna,niedoswiadczona matka pozwoliłam na to (no w koncu "specjalistka" uznala ze dziecko jest glodne) dopiero wizyta "laktacyjnej agnieszki" (tak w szpitalu na zaspie nazywana jest babeczka z poradni laktacyjnej) nam pomogła. Poprostu zle przystawialam synka do piersi.Pani pokazała mi jak to robic,ustalilysmy najwygodniejsza dla mnie i dziecka pozycje, i juz wszystko bylo ok.Czego i wam zycze:))
    • pocholita Re: Pierwsze próby karmienia piersią POMOCY!!! 09.01.06, 19:32
      Poproś o pomoc kogoś bliskiego. Mnie podczas nawału małą musiał przystawiać mąż
      bo inaczej nie dawałyśmy rady. Przed karmieniem możesz zrobic piersi masaż
      pieluchą zamoczoną w gorącej wodzie co pobudzi wypływ mleka, a po karmieniu
      okład ze zmrożonych i zbitych tłuczkiem liści kapusty co z kolei zahamuje
      produkcję. O ile nie masz popękanych brodawek to nie polecam kapturków bo
      dziecko nie chwyta przez nie dobrze piersi więc na dłuższą metę się nie naje.
      Ja kupiłam zdesperowana w szpitalu, ale położna laktacyjna kazała mi je
      odstawić mimo popękanych brodawek. Powodzenia!
Pełna wersja