Palenie a karmienie..

31.01.06, 11:21
Zaczne może od tego,że zanim zaszłam w ciąże paliłamm 8 lat...rzuciłam od
razu ja się dowiedziałam o ciąży..na początku było ciężko ale udało się nie
palić,aż do teraz.Mała skończyła 7 mies.a ja zapaliłam raz,drugi i teraz mnie
ciągnie..mam troche dosyć ciągłych wyrzeczeń i jak się wkurzam to papierosek
pomaga.Mam oczywiście wyrzuty:( bo Małaa jest tylko na piersi,ale są
przecierz kobiety,które palą w ciąży i podczas karmienia..ciekawa jestam ile
tego syfu z papierosa dostaje się do mleka?
Czekam na komentarze...Pozdrawiam
    • jakw Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 11:27
      www.laktacja.pl/karmienie/odzywianie.htm
      A tak ode mnie: rzuć te papierochy w cholerę. Po co masz truć siebie i
      wszystkich wokoło.
    • figi331 Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 11:40
      ja paliłam 11 lat zanim zaszłam w ciążę i do tej pory (mały ma ponad 4 miesiące)
      nawet mi przez myśl nie przeszło, że mogłabym zapalić, chociaż czasami głód
      nikotynowy mnie dopada... Wstrętny nałóg :-( Ale nie wybaczyłabym sobie, gdyby
      coś stało się mojemu dziecku przez "słabość" mamusi...
    • babsee Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 12:29
      Bez sensu.Skoro nałog jest silniejszy i czujesz ze do niego wracasz to odstaw
      Małą od piersi!Przeciez ma juz 7 mies.Nie karm piersią jak palisz...To naprawde
      syf.Odstaw ją.
      • ade1 Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 12:39
        jesli postanowilas ze bedziesz palic to odstaw mala od piersi ma juz 7 m-cy
        wiec wielkiego pozytku z twojego pokarmu juz nie ma wiec po co obie macie sie
        katowac. Odrebna kwestia to fakt ze teraz skoro masz dziecko to nie mozesz
        sobie pozwalic na raka pluc wiec dbaj o siebie. Wiem ze latwo sie mowi ale cos
        w tym jest
        • agam26 Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 13:25
          odstaw małą, ma już 7m a nie będziesz jej "truła" nikotyną. Ja tez popalam odkąd
          przestałam karmić i wiem o co chodzi:), ale potepiam karmienie nat. i palenie.
          Odstawienie wyjdzie na dobre dla dziecka. Mleko naturalne ok ale pełnowartosciowe.
          pozdrawiam
          • zona_mi No, rzeczywiście dobre rady... :/// 31.01.06, 14:05
            Sama chyba wiesz tak naprawdę, czy wolisz karmić, czy palić.

            Palenie można rzucić, nawet po 13 latach kopcenia po 1-2 paczki dziennie. Można
            też do niego nie wrócić. Jestem tego żywym przykładem - nie palę od dziewięciu
            lat. Nie było łatwo, ale jest to do zrobienia.
            Najważniejsze, że rozpatrujesz możliwość rzucenia palenia, a
            nie "bezwartościowego" (???) karmienia.
            Nawiasem mówiąc jakie mleko jest wartościowe dla dziecka ponad półrocznego? ;)
            • ade1 Re: No, rzeczywiście dobre rady... :/// 31.01.06, 14:07
              to ze tobie sie udalo wcale nie oznacza ze moze to zrobic ktos inny, gdyby tak
              bylo to nikt nie bylby alkoholikiem, narkomanem, palaczem. mnie sie tez udalo
              rzucic palenie ale absolutnie tego nie generalizuje i nie twierdze ze kazdemu
              sie uda. to bzdura
              • zona_mi Re: No, rzeczywiście dobre rady... :/// 31.01.06, 14:54
                A nie uważasz, że rozsądniej jest kogoś podtrzymywać w przekonaniu, iż lepiej
                rzucić palenie, niż go nie rzucać?
                Nie uważam, że każdemu się to uda. Trzeba mieć odpowiednią motywację, silną
                wolę i pewnie jeszcze kilka innych rzeczy - w tym wsparcie ze strony
                najbliższych, a może i ze strony tych, do których zwracamy się z pytaniem - na
                forum na przykład.
                Nie mów mi, że rada - odpuść sobie karmienie, truj siebie i biernie dziecko -
                jest dobra czy konstruktywna - to dopiero bzdura.
                • ade1 Re: No, rzeczywiście dobre rady... :/// 31.01.06, 14:59
                  ja nie powiedzialam truj siebie i dziecko, powiedzialam min ze teraz chyba nie
                  moze sobie pozwolic na raka pluc, co jest chyba jednoznaczne z tym ze powinna
                  rzucic palenie, ale oczywiscie na sile nikogo nie uszczesliwisz ,decyzja nalezy
                  do niej i jesli postanowi ze bedzie palic ( a to wlasnie robi) to moja rada
                  byla by odstawila dziecko od piersi, niech zabija siebie a nie dziecko
    • mika_p Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 15:08
      Czytałam, ze samo mleko to najmniejszy problem u matki-palaczki. Dochodzi syf
      osadzający się na odziezy, włosach, w wydychanym powietrzu i rosnąca tolerancja
      na papierosy w otoczeniu dziecka - najpierw sie wychodzi na balkon, potem pali
      w oknie, potem w kuchni czy w łazience...

      A kwestia wyrzeczen... jak odstawisz Małą od piersi i zaczniesz palic, to
      bedziesz musiała płacic za papierosy i za sztuczne mleko. Opłaca się? Czego
      będziesz musiała sie wyrzec? Poza tym, dziecko to całe pasmo wyrzeczen, wiec
      akurat to szkodliwe to mozesz przezyc.

      Ja przy drugim dziecku jestem madrzejsza i wywaliłam męza z papierosami poza
      mieszkanie. Na razie tylko parę razy miałam ochotę zapalic, a i to bardziej
      jako wdrukowana reakcja na stres, a nie prawdziwa potrzeba zapalenia. Trzymam
      się i ty tez sie trzymaj.
    • jakw Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 15:55
      Nie słuchaj rad typu: "skoro nałóg jest silniejszy to ...". To tak jakby ktoś
      mówił:"Ten śmierdzący mały papieroch rządzi Tobą i nic na to nie poradzisz".
      Znam wiele dziewczyn, które przy okazji ciąży i karmienia rzuciły ten nałóg i
      nie wróciły do niego. I to nie jest też kwestia pt "ile tego syfu dostaje się do
      mleka" tylko ile tego syfu dostaje się do Twojego organizmu. Masz dziecko, na
      pewno chciałabyś zapewnić mu wszystko co najlepsze - a dlaczego chcesz się truć?
      Nie traktuj tego jak wyrzeczenie - to inwestycja w zdrowie Twoje i Twoich
      najbliższych.
      PS
      Oczywiście znajdziesz przykłady typu:"mój dziadek palił i dożył 100-tki".
      Moja mama rzuciła wieloletnie palenie w ciągu 1 dnia - jak sobie pooglądała
      rentgeny płuc i serca osób 30-letnich po 15 latach palenia (podobno wyglądały
      jak płuca i serca 80-latków).
    • z1mka Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 16:05
      Wiesz co, jeśli mogę Cię o coś prosić, to odstaw dziecko od piersi, albo rzuć te
      faje w diabły!!!
      Chyba cenisz zdrowie swojego dziecka, więc już lepiej niech nie pije tych
      toksyn, na tyle jest duża, że możesz odstawić. Inną sprawą jest palenie w ogóle,
      bo to szkodzi Tobie i biernym palaczom zgromadzonym wokół Ciebie, więc o ile
      cenisz sobie także swoje zdrowie, to weź pod uwagę drugą opcję.
      • z1mka Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 16:13
        dodam jeszcze tylko, że widzę, że jesteś odpowiedzialną kobietą, skoro rzuciłaś
        we wczesnej ciąży. Bądź też odpowiedzialną mamą i nie pal w ogóle! Bo przecież
        jeśli będziesz palić, to będziesz paliła także przy dziecku, także już nie tylko
        o karmienie chodzi.
        • malgosiek2 Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 16:19
          Nie wiem czy Ciebie to przekona bo niektórzy uważają to za bzdurę,ale Twoje
          mleko ma smak papierosów.
          A jak zejsz np.schabowego to jego namiastka smaku tez przechodzi do mleka.
          Pzdr.Gosia
          • z1mka Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 18:34
            malgosiek, nie pomyśl, że się czepiam, ale skąd masz taką informację, że mleko
            smakuje fajkami. Pytam, bo już kiedyś się nad tym zastanawiałam. Bo to, co jemy
            ma wpływ na smak mleka, ale to, co wdychamy także? Jak się nawącham świerzej
            farby przez przypadek to tez wplynie na smak?
            • malgosiek2 Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 21:38
              Ja nie pisałam o paleniu biernym tylko o czynnym gdzie matka ma substancje
              papierosowe w sobie,przecież substancje zawarte w papierosie krążą po
              organiźmie i są we krwi to również będą w mleku matki.
              pzdr.Gosia
              • z1mka Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 22:28
                To ja wiem, że w mleku są te toksyny, ale czy aż to ma taki wpływ na smak, pytam
                tylko z ciekawości. Bo mnie to intryguje. Bo co innego, jak coś zjemy, to
                bezpośrednio ma wpływ na smak, ale coś co się dostaje do organizmu inną drogą. A
                zastrzyki na przykład?
    • ancik44 Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 22:31
      Przeczytałam w książce pt. Pierwszy rok życia dziecka, że nie wykazano
      szkodliwego wpływu palenia papierosów przez matkę karmiącą piersią, ale
      wspomniano, że jezeli mama już musi palić to zeby to robiła po karmieniu a nie
      przed (czy to nie jest tak, że po karmieniu jest jednocześnie przed :))) Ja
      przestałam palić na poczatku ciąży teraz karmię małą i czasmi mam chęć zapalić,
      ale jak przejdzie obok mnie moj palący małzonek to jakoś mi sie odechciewa.
      Jestem przekonana, że papierosy to straszna trucizna, co potiwerdza napis na
      paczce PALENIE ZABIJA.
      • falka32 Re: Palenie a karmienie.. 31.01.06, 23:59
        tu są jakieś informacje na ten temat:
        www.lmm.pl/porady/karmienie/toksyny.html
        cytat pod koniec: "naukowcy powoli skrupulatnie obliczyli stężenie nikotyny w
        mleku kobiecym i stwierdzili, że poziom to dopiero zaczyna być niepokojący, gdy
        palaczka pali 30 i więcej papierosów dziennie. Zgodni byli co do tego, że
        atmosfera dymu tytoniowego jest bardziej szkodliwa."
        • mama_kotula Re: Palenie a karmienie.. 01.02.06, 00:36
          Błędem jest odwodzenie matki palącej od karmienia naturalnego. Dowiedziono, że
          lepiej jest palić i karmić piersią, niż palić i karmić sztucznie. Dzieje się
          tak dlatego, że organizm dziecka karmionego piersią jest chroniony przez
          przeciwciała otrzymywane od matki również przed szkodliwym wpływem (np. na
          płuca) dymu tytoniowego i toksyn w nim zawartych. Gdy dziecko jest karmione
          mlekiem modyfikowanym, zostaje pozbawione tej ochrony i jest bardziej podatne
          na skutki biernego palenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja