fulvia16
06.03.06, 15:04
Pani Moniko:)
Mam problem. Jestem mamą 10 miesięcznego chłopca, którego cały czas jeszcze
karmię piersią. Co prawda w ciągu dnia daje mu słoiczki i soczki, a nawet
kaszki na mleku modyfikowanym, jednak i tak około 3 razy nadal w dzień
karmię. Natomiast mam problemy z małym w nocy. Do około 6 miesiąca życia
bardzo ładnie sypiał, karmiłam go piersią ok. 20 i spał do kolejnego
karmienia do ok. 3-4 rano, potem kolejne karmienie ok. 6-7 rano.
Niestety od 3 miesięcy mały coraz częściej się budzi w nocy. Kładziemy go ok.
20 i czasem do 24 potrafi się obudzić nawet z 6 razy. Jeśli ja do niego idę
to jest histeria i muszę dać pierś, czasem mężowi lub babci uda się go
uspokoić i prześpi kolejne pół godziny do następnej pobudki. Natomiast nigdy
nie chce zrezygnować z karmienia ok. 24. Dalej w ciągu nocy jest podobnie,
najrzadziej karmię go 3-4 razy w nocy, ale czasem (jak na przykład dziś)
nawet co godzinę. Nie ma mowy, aby się uspokoił i poszedł dalej spać. Doszło
do tego, że od 12 w nocy śpimy razem w łóżku, bo nie mam siły co chwilę
wstawać i go odkładać do łóżeczka. Za każdym razem budzi się z ogromnym
płaczem, często sam się dobiera do piersi, wchodzi na mnie itp. Nie zamierzam
na razie kończyć karmienia, ale zaczęłam się niepokoić tymi pobudkami, no i
jestem nieco wykończona. Na szczęście jestem na urlopie wychowawczym, więc
nie muszę się rano szykować do pracy. Po nocy z tyloma pobudkami i
karmieniami mały rano jest w super humorze i już od 7 skory do zabawy. W
dzień ma jeszcze 2 drzemki, raz koło 11 na poł godziny i ok. 14-15 na
godzinkę.
Proszę mi doradzić czy jego zachowanie (te pobudki z płaczem okropnym) i ta
ilość karmień to jest norma? Lub napisać mi co robię źle i jak sobie z
synkiem dać w nocy radę?
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
P.S. Synek nigdy nie miewał kolek ani alergii.