karmi i pali papierosy ...

09.03.06, 10:07
czesc
mialam nie poruszac tego tematu ale...
wczoraj odwiedziłam kolażanke, ma 2 miesięczne niemowlę, poszłam z prezentem
zobaczyć małegoi w pewnym momencie ona mnie pyta zcy poplinuje na sek, małego
a ja oczywiście i wyszła, jak wróciła czułam od niej fajki i wprost zapytałam
czy ona pali bo przciez karmi piersią, a ona na to ze tak ze musi wypalić 2 -
3 dziennie bo inaczej by nie wyrobiła. Ja jej ze nie powinna a ona ze
pierwsze syna chowała i paliła dziennie całą paczkę karmiąć a mały zdrowy (ma
7 lat ) i ładny itp... macie koleżanki które też tak robią???
    • malta20 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:09
      Niestety znam osobę która robi to samo. Baa, i nawet z pokoju nie wychodzi. A
      biedny maluszek się truje. U nas w domu na szczęście nikt nie pali.
    • zolza78 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:16
      ja też znam taką osobę, niestety. w jednej ręce trzymała dziecko i karmiła, w
      drugiej piwo...
      • myszka2250 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:21
        jej co to za kobiey jak mozna u mnie mąz pali ja popalałam w ciązy ale teraz
        mały ma 3 tygodnie mąz wyżucany na klatki a ja niemoge patrzec na papierosy a
        jesli bym zapaliła napewno tym swinstwem nienakarmie syna czy one niewiedzą ze
        tyton przechodzi z mlekiem matki buuu no dziwne te kobitki ale oby dzieci były
        zdrowe bo to tylko one ucierpią
        • jakw Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 16:37
          myszka2250 napisała:

          > mąz wyżucany na klatki
          Taa, a potem inni mają "świeże" powietrze.
        • mmarta132 do myszka2250 09.03.06, 21:47
          jak możesz pouczać palacych jak sama paliłaś będąc w ciąży??????????????/
      • kamakszi Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:52
        picie piwa podczas palenia - choć wygląda strasznie - z punktu widzenia przechodzenia alkoholu do pokarmu wcale nie jest straszne. wręcz przeciwnie. pozdrawiam.
        • aga55jaga a co to znaczy wręcz przeciwnie kamakszi??? 09.03.06, 23:24
          • mama_kubusia4 aga55jaga- Dlaczego się do mnie nie odzywasz ????? 09.03.06, 23:32

          • kamakszi Re: a co to znaczy wręcz przeciwnie kamakszi??? 09.03.06, 23:46
            znaczy, że biorąc pod uagę kwestię przechodzenia alkoholu pokarmu, sytuacja, kiedy kobieta otwiera i pije sobie piwo podczas karmienia, niczym nie zagraża. stężenie alkoholu jest wówczas jeszcze niemal żadne. pozdrawiam.
      • saskiaplus1 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 12:10
        Może zolza zna mnie, bo mnie się zdarza drinknąć przy karmieniu... Chyba jestem
        patologiczny margines.
      • lamborgini1 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 22:16
        Piwko nie jest takie straszne jak mogloby się wydawać. Wręcz przeciwnie -
        podobno dziala mlekopędnie. Chodzi raczej o to, żeby we wszystkim zachować
        umiar:-)
        Pozdrawiam!
        -------------------------------------------------------------------------------
        A oto nasz Aniolek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34245119&a=36127039
    • falka32 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:50
      na bardzo prorodzinnej stronie Natualnego Planowania Rodziny widnieje
      następująca informacja:
      "naukowcy powoli skrupulatnie obliczyli stężenie nikotyny w mleku kobiecym i
      stwierdzili, że poziom to dopiero zaczyna być niepokojący, gdy palaczka pali 30
      i więcej papierosów dziennie. Zgodni byli co do tego, że atmosfera dymu
      tytoniowego jest bardziej szkodliwa."
      www.lmm.pl/porady/karmienie/toksyny.html
      Więc zanim podniesiecie larum i zlinczujecie kogoś, sprawdźcie na ile wasze
      informacje na temat szkodliwości czegoś są zgodne z faktami.
      • quami Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:53
        nie no zgadzam sie myślę, 1 czy nawe 2 papierosy dziennie naprawde nie
        zaszkodzą, po 20 latach i ja sie dowiedzialam, że moja mama paliła karmiąc
        Jesuuuuu - no ale fakt faktem, jakoś drowa jestem i mało chorowałam no nie
        wiem...
        • mama_kotula Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:54
          Moja mama paliła całą ciążę ze mną i z moją siostrą. Moja siostra całkowicie
          zdrowa, ja mam astmę (ale prawdopodobnie wpływ genów, zarówno moja mama jak i
          ojciec to asmatycy).
        • quami Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:55
          np ale paczka dziennie to przesada, bo fakt faktem ile spalin i innych wdychamy
          no i to przeciez tez do mleka sie dostaje, z tego co lekarze mówili w szpitalu
          jak urodziłam mała ( były tam nałogowe palaczki ) zresztą porodówka też
          okopcona - wszyscy lekarze palą!!! to mleko kobiece jest skonstruowane zeby
          toksyn dziecku ni wysyłac na ile to prawda sama nie wiem...
      • kamakszi Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:55
        chylę czoła, bardzo rozsądna wypowiedź i w pełni się zgadzam. zrseztą szczerze mówiąc nie rozumiem, jak można podnosić wspomniane larum, jeśli któraś tu pisze że w ciąży popalała.... moim zdaniem palenie w ciąży jest dużo bardziej szkodliwe, bo to tworzenie maluchowi na chwilę komory gazowej z dymem tytoniowym.
        dodam, że nie należę do porządnickich cnotek, przed ciążą paliłam, rzuciłam od razu jak tylko zobaczyłam dwie kreski. od tego czasu nie zapaliłam ani jednego, ale nie wykluczam, że wrócę do tej drobnej przyjemności..
    • mama_kotula Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:53
      Ja paliłam, karmiąc.
      Nie mogłam (a w sumie to nie chciałam) zrezygnować z nałogu.
      Zresztą - co od dawna wiadomo - lepiej karmić, paląc, niż palić i podawać mleko
      modyfikowane.
      Aha, nie paliłam przy dziecku, chyba, że byliśmy na spacerze.
      • quami Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 10:59
        no to porusze temat dalej...
        moja chrzestna mam 4 córek paliła jak smok w ciązy i karmiąc, dziewczyny są na
        wysokich stanowiskach, naprawde inteligentne. Wiem, że to zaden argument, ale
        może faktyczni enie maco skakć na palące i karmiące. Chyba faktyczinie lepiej
        karmić i sobi ezapalić ni ż ni ekarmić wogóle
        • jaga84 Gratulacje.... 09.03.06, 11:03
          .....większej głupoty nie słyszałam Tym co palą i karmią proponuję na dokładkę
          upić się do nieprzytomności i dać dziecku cyca Na zdrowie!! No, mamusie jak się
          patrzy Jeszcze raz gratulacje
          • falka32 Re: Gratulacje.... 09.03.06, 11:18
            jaga, a masz jakieś argumenty na poparcie tej opinii o głupocie? Oprócz "wszyscy
            wiedzą, że..."
            • mik04 Re: Gratulacje.... 09.03.06, 11:25
              No ja też bardzo jestem ciekawa ...
            • ajka1 Re: karmi i pali papierosy... 09.03.06, 11:34
              ja świętą też nie byłam przed ciążą paliłam w ciąży popalałam ale o dziwo jak
              uradziłam drugą córkę przestałam palić dosłownie z dnia na dzień a do tego
              prawie w ogóle nie karmiłam piersią ( tylko 1,5 miesiąca ) i wytrwałam do dziś
              a mała ma 8,5 miesiąca.
              Ale to pryszcz moja koleżanka przed ciążą spalała 1,5 paczki dziennie, podczas
              ciąży to samo, mało tego nie stroni od alkoholu więc stan błogosławiony
              zupełnie jej nie przeszkadzał aby sobie przynajmniej raz w tygodniu strzelić
              kilka piwek. Po porodzie karmiąc dziecko piersią sytuacja taka sama. Myślałam,
              że padnę jak zobaczyłam jak wystrzega się smażonych potraw, czekolady itp.
              ale oczywiście alkoholu ani papierosów nie.
              Na dzień dzisiejszy dziecko ciągle chore z sapką i zadatkami na astmę a do
              tego jak widzi piwo to aż się trzęsie!
              A rodzice szczęśliwi...
              • kamakszi Re: karmi i pali papierosy... 09.03.06, 11:47
                nie chcę dezawuować Twojej wypowiedzi, ale to zwykłe przykłady - stające w konfrontacji z wcześniejszymi przykładami, które z kolei dowodziły czegoś innego...
                przykłady konkretnych osób i zdarzń mają to do siebie, że jest ich mnóstwo i zupełnie rózne z nich morały. nie może to być jednak racjionalny argument.

                nie jestem wcale zwolenniczką rubasznej libacji w ciąży ani przy karmieniu piersią... dlatego wypowiedź jagi uważam za typowe świadectwo bvraku argumentów - jak nie wiem co odpowiedzieć, to przejaskrawię, wyolbrzymię i wyjdzie na moje. no sorry.
                • jaga84 Re: karmi i pali papierosy... 09.03.06, 12:08
                  Dziewczyny a jakie trzeba podać argumenty na palenie w ciąży czy przy karmieniu
                  Jak palisz a karmisz to równie dobrze wsadz peta w buzie dziecka Na to samo
                  wyjdzie A poza tym czy na czas ciąży czy karmienia nie można dać sobie spokoju
                  z papierosami?
                • falka32 Re: karmi i pali papierosy... 09.03.06, 12:09
                  mnie zastanawia, jak ludzie łatwo interpretują dane statystyczne w zależności od
                  sytuacji.
                  Jeżeli mówimy o paleniu w ciąży, to dane statystyczne dotyczące gorszego stanu
                  zdrowia dziecka są zbliżone do danych dotyczących dzieci karmionych butelką a
                  piersią. To znaczy, ze statystyk wynika, że zarówno palenie w ciąży jak i
                  karmienie butelką jest nieobojętne dla zdrowia i rozwoju dziecka i procenty,
                  których dokładnie nie pamiętam a nie chce mi się szukać, są podobne.
                  Statystycznie, podkreślam. Bo bez problemu można znaleźć zarówno ciążowe
                  palaczki, które mają idealnie zdrowe dzieci i idealnie zdrowe dzieci butelkowe.
                  Można też znaleźć bardzo chorowite i alergiczne dzieci matek niepalących i matek
                  karmiących wyłącznie piersią.
                  Więc przytaczanie argumantów "znam zdrowe" i "znam chore" z punktu widzenia
                  logiki jest bez sensu.

                  A pomimo to jeżeli wspomni się, że "zna się zdrowe dziecko palaczki i chore
                  dziecko niepalaczki" bedzie się zrównanym z ziemią, bo "wiadomo, że fajki to
                  trucizna" i że "ma się szczęście/pecha" "współczuję twojemu dziecku" itp.

                  A jezeli zaczniemy rozważać karmienie butelką, sypią się argumenty "znam zdrowe
                  i świetnie się rozwija" "znam chore karmione piersią" "więc to żaden dowód, nie
                  słuchaj oszołomów i terrorystów laktacyjnych, bez wahania przechodź na butlę".

                  Ot, takie rozdwojenie jaźni w kwestii interpretacji podobnych statystyk.
                  Ciekawostka forumowa, która mnie frapuje od dawna.
                  • saskiaplus1 Re: karmi i pali papierosy... 09.03.06, 12:26
                    Bo problem w tym, że nie wszyscy rozumieją, jak działa statystyka... W szkole
                    nie ma, a na studiach jak jest, to tzw. "humaniści" starają się ją ignorować,
                    potem zakuć, zdać i zapomnieć. A statystyka ma swoje prawa.
                    • elf1977 humaniści 09.03.06, 15:13
                      Lekceważąco o humanistach, tego jeszcze nie było. Oczywiście, jak miałam na
                      studiach logikę czy statystykę, nie wiem, jak z niej korzystać. Chylę czoła...
                      Przypuszczam, że panie posługującymi się jednostkowymi przykładami to na pewno
                      te z "humanistycznym" wykształceniem.
                      • falka32 Re: humaniści 09.03.06, 15:35
                        ja na przykład mam wykształcenie humanistyczne i nie wyrzuciłam statystyki z
                        pamięci po egzeminie :DDD
                        • elf1977 to do saskia 09.03.06, 15:43
                          Właśnie dlatego napisałam:-) Też mam wykształcenie humanistyczne, a jakoś
                          potrafię rzeczowo myśleć. Poza tym na forum pt. "niemowlę" ciężko wymagać od
                          mam (obojętnie jak wykształconych), żeby posługiwały się statystyką. W końcu
                          wiadomo, mamy reagują przede wszystkim uczuciowo. Ale żeby ktoś obrażał
                          humanistów? Nie rozumiem...Z jakiego właściwie powodu. Czy ta pani
                          przeprowadziła statystyczne badania, kto i jak wypowiada się na forum i na tej
                          podstwaie pisze takie lekceważące bzdury?
                  • jaga84 Re: karmi i pali papierosy... 09.03.06, 12:33
                    Zgadzam się w 100% Nie ma reguły nie ma czy dziecko palaczki w ciąży bedzie
                    zdrowe itp. zgodnie z tym, co napisałaś Chodzi mi o to, że nie ma argumentu na
                    to, by palić w ciąży cy przy karmieniu Podajcie mi choć jeden, który jest za a
                    ukłonie czoła Byłam kiedys u znajomych, gdzie karmiąca w ręku trzymała
                    kieliszek i piła, jak inni goscie a przy cycu miała dziecko (1,5 roku)W między
                    czasie wychodziała na fajkę Dziewczynka miała zszarzałą buzię (po odstawieniu
                    jej od piersi) okazało się, że koloryt jej cery jest zupełnie inny Dlatego na
                    czas ciąży i karmienia jestem zdecydowaną przeciwniczką palenia i tyle
                    • kamakszi Re: karmi i pali papierosy... 09.03.06, 12:44
                      nie istnieje jakiś ogólny, "powsezchny" argument za tym, by palić w ciąży czy przy karmieniu. ten argument może powstać już w głowie konkretnej osoby. takich argumentów może być mnóstwo. jesteśmy dorosłe, inteligentne, świadome - każda ma prawo podjąć decyzję, jaką chce, na podstawie jej tylko znanych argum,entów i nic nam do tego. oczywiście nie mówimy tu o patologiach, tylko o "działaniach na mniejszą skalę", że tak powiem.
                      rownie dobrze ktoś mógłby wyskoczyć na mnie, że nie przeprowadzam się z dzickiem na wieś, bo tam nie ma smogu i świeże powietrze, że spaceruję czasem przy ulicy, że jak mi zamkną warzywniak to kupię warzywa w supermarkecie. pewnie, że mam świadomość, że to wszystko szkodzi, ale wychodzę z założenia, że nie da się żyć tak, by nic nie szkodziło; wszystko jest jakimś "mniejszym złem". a kwestia tego, jak się wybie4rze to mniejsze zło, to już indywidualna sprawa.
    • kalina_p Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 12:26
      sama palilam.
      Myslisz, że tak latwo rzucic;)))
      nawet wiecej niz 3 dziennie palilam i jakos zyjemy. Pewnie, lepiej nie palic,
      ale jak ktos pali, to niech pali, byle nie za duzo.
      za to pamietam jak mnie denerwowal mentorski ton niektórych osób: "palisz w
      ciąży? Palisz, jak karmisz?" .Pale, i co? Powinni jeszcze policje sciagnąć i
      mnie w wiezieniu zamknąc za znęcanie sie nad dzieckiem :PPP
      • grubaska20 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 12:32
        wiesz, nie wiem.. nie do końca cie rozumiem. paliłam paczke, półtora dziennie.
        postanowiłam, ze rzucam i rzuciałam. zaszłąm w ciażę, teraz od 5miesiecy karmie
        naszego synka i nie palę.
        • jaga84 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 12:37
          Przed ciążą paliłam bardzo dużo W ciązy rzuciałam od razu Po karmieniu
          zapaliłam jednego i do tej pory nie palę Rozumiem doskonale,że nałogu ciężko
          sie pozbyć, ale dla dziecka zawsze bedzie warto
      • kira_koslin Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 12:34
        bzdura i jeszcze raz bzdura...pale bo pale no i co? to jest bzdura taka sama
        jak to ze nagle rzucenie papierosów jest szkodliwe.....
        jezeli same chcemy palic to ok, kazdy robi to co chce ale palenie w ciązy i
        podczas karmienia jest czystym sadyzmem ze strony matki.....po prostu.
        Nie wierze te ze lepiej pialic i karmic naturalnie niz palic i karmic mlekiem
        modyfikowanym....po prostu w to nie wierze.....
        • figrut Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:05
          > Nie wierze te ze lepiej pialic i karmic naturalnie niz palic i karmic mlekiem
          > modyfikowanym....po prostu w to nie wierze.....
          No to zajżyj do któregoś z wiosennych numerów " Twoje Dziecko" i "Dziecko" -
          może wtedy uwierzysz.
          • kira_koslin Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:35
            Podstawa to na siłe znaleźć usprawiedliwienie....
            Niestety dalej nie wierze....papierosy sa szkodliwe po prostu!


            • kamakszi Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:44
              typowy przykład dogmatyzmu.
              "nie bo nie. i tyle. dlaczego? bo mam rację."
              to strzeszczenie prezentowanych przez Ciebie poglądów...
              • kira_koslin Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:06
                kiepsko mówic o streszczeniu czyichs pogladow nie znając ich ale mozesz
                streszczac do woli...........
                • kamakszi Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 17:15
                  napisałam: "prezemtowanych przez Ciebi3e", w domyśle "przezentowanych tutaj powzyżej"...
                  czy jeszcze wyjaśnić jakieś drobnostki? czepiaj się do woli...
                  • kira_koslin Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 17:17
                    "czepiaj się do woli..."

                    Nie chce mi się................
          • anulla1 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 23:57
            No to zajżyj do któregoś z wiosennych numerów " Twoje Dziecko" i "Dziecko"
            > -
            > może wtedy uwierzysz.

            Ja tylko jedno chciałam napisać, jestem logopedą i jak czytam co te gazetki
            piszą o rozwoju mowy dziecka, ręce mi opadają, to samo wrażenie ma koleżanka
            dentystka gdy czyta o uzębieniu- te artykóły piszą laicy. Dlatego nikomu nie
            radzę sugerować sie zawartymi w tego typu gazetkach artykułami!
            Ania
            • elf1977 logopedą? 10.03.06, 08:59
              Wybacz, ale jak logopeda robi błędy ortograficzne...to już ręce opadają.
        • jakw Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 16:32
          kira_koslin napisała:

          > Nie wierze te ze lepiej pialic i karmic naturalnie niz palic i karmic mlekiem
          > modyfikowanym....po prostu w to nie wierze.....
          A bo to pewnie zależy jak kto pali. Założę się, że palenie 2 papierosów na dzień
          i karmienie piersią jest mniej szkodliwe dla dziecka niż niekarmienie piersią i
          palenie 1 paczki w obecności owego dziecka.
    • sabdora Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:15
      też paliłam i w ciąży i jak karmiłam. fakt że mniej. i DOŚĆ JUŻ MAM JUŻ
      SŁUCHANIA NA TEN TAEMAT!!!!!!!!!!!!! po co zabierać wogóle głos. nie palicie ok
      , ja paliłam moja sprawa i o dziwo dzidzia zdrowsza niż tych które nie paliły i
      zdrowy tryb życia prowadziły)))))))
      • myszka2250 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:24
        moze sie włocze jeszcze raz ja popalałam 2 lub 3 papierosy na dzien czase
        wogule i niemam zdrowego dziecka niewiem czy to związane z moim paleniem ale
        teraz pluje sobie w brode jak mogłam byc tak głupia jakbym niepaliła
        niemiałabym pretensi do siebie ale paliłam i żałuje i moze jedne kobiety palą i
        mają zdrowe dzieci innym niestety sie nieudaje


        ja niewinie kobiet co palą w ciązy i podczas karmienia ale jak zobaczyłam swoje
        malenstwo to naprawde cos sie wemnie ruszyło i nietknęłabym papierosa gdy
        karmie dosc szkód narobiłam bedąc w ciązy
      • jakw Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 16:41
        sabdora napisała:

        > też paliłam i w ciąży i jak karmiłam. fakt że mniej. i DOŚĆ JUŻ MAM JUŻ
        > SŁUCHANIA NA TEN TAEMAT!!!!!!!!!!!!! po co zabierać wogóle głos. nie palicie ok
        > , ja paliłam moja sprawa i o dziwo dzidzia zdrowsza niż tych które nie paliły i
        > zdrowy tryb życia prowadziły)))))))
        Gratulacje! Dokonała pani jedynego słusznego wyboru. Zwiększyła też pani swoje
        szanse na główną nagrodę w loterii - opis nagród na paczkach z papierosami (na
        tym białym polu, które ustawowo zajmuje 30 czy ileś tam % paczki).
    • domi_15 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:22
      Przy karmieniu piersią jest taka zasada: dziecko zje to , co zjesz ty; wypije
      to, co wypijesz ty Więc z paleniem jest chyba tak samo
      • kubusiowa78 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:29
        domi_15 napisała:

        > Przy karmieniu piersią jest taka zasada: dziecko zje to , co zjesz ty; wypije
        > to, co wypijesz ty Więc z paleniem jest chyba tak samo


        Podobno wg wiosennych numerów "Dziecka" i "Twojego dziecka" reguła ta nie
        obejmuje palenia. Niestety zdaje się ,że w numerach letnich pisano coś zgoła
        odmiennego.Ale cóż to szkodzi,liczy się numer aktualny.
        Napisy na pudełkach papierosów o szkodliwości palenia tyczą TYLKO DOROSŁYCH.A w
        ogóle jakiś tam minister będzie nas ostrzegał,pewnie łapówkowicz i tyle....

        Tradycyjnie przepraszam za złośliwości,tradycyjnie nie mogłam się
        powstrzymać,zwłaszcza po tych postach ze statystykami.
        pozdrawiam
    • julinekk Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:26
      palenie samo w sobie jest wstretne, palenie przy dziecku- po tysiackroc
      wstretniejsze. abstrahujac od wszystkich medycznych aspektow - nie sadze zeby
      maluchowi odpowiadala zadymiona atmosfera, ale biedactwo nie moze w zaden
      sposob wyrazic swojego zdania. palenie przy kimkolwiek bez jego zgody jest
      zwyczajnym brakiem szacunku.
      • kalina_p a kto palil PRZY dziecku? 09.03.06, 13:37
        ja zawsze na balkon wychodze, mala w dymie nie siedzi, nigdy. Ja tez zadmionych
        pomieszczeń nie cierpię.
        • kira_koslin Re: a kto palil PRZY dziecku? 09.03.06, 13:42
          to tez jest chamówa zeby palic dziecku, nie wiem dlaczego niektórzy tak
          robią....
      • falka32 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:56
        nie rozmawiamy o paleniu przy dziecku. Rozmawiamy o przenikaniu nikotyny do
        pokarmu. To zupełnie inna rzecz. to, żę ktoś pali, nie oznacza, że pali przy
        dziecku. Może wychodzić na dwór na każdego papierosa.
    • nice_24 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 13:43
      Niestety większość palących to straszni egoiści, nie dość że szkodzą sobie to
      jeszcze trują przy tym innych. A fundować to własnemu dziecku to już wogóle
      świństwo.
    • bluebebe Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:04
      a tak z innej beczki....osoba po papierosku najdelikatniej mówiąc nie pachnie
      za ciekawie. Szkoda mi dziecka wąchającego z bliska takie zapachy. Siebie też
      mi szkoda jak siedzę koło palacza, który przed chwilą był na jednym.
      • kalina_p Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:06
        a widzisz, ja po kazdym mylam zeby i rece i twarz, jak mala byla mala;)
        • bluebebe Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:21
          no to powiedzmy, że ręce, zęby i twarz były "odkażone", ale zapach osiada na
          włosach i ciuchach. o ile dziecko do włosów mamy się nie przytula to do ciuchów
          jak najbardziej.
          • kalina_p Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:30
            jak sie pali na zewnatrz, to nie tak bardzo osiada..
            A poza tym, no bez przesady juz, spaliny też smierdza, kchnia po smażeniu ryby
            czy placków ziemniacznych tez śmierdzi;)
            • bluebebe Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:56
              wolę smród smażonej ryby niż papierosa, no chyba, że to będzie waniliowy;)
            • jakw Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 16:44
              A tak poza tym to palacze nie czują tego smrodu, który sami generują.
    • muuunia Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:13
      nie uważasz, że to jej dziecko i jej sprawa? w porównaniu do tego co się teraz
      dzieje i ile dzieci cierpi z powodu przemocy domowej to palenie papierosów to
      bułka z masłem. moze ja to uspokaja i dzięki temu nie wyładowuje frustracji na
      dziecku? a poza tym to zdaje sie osoba pełnoletnie, matka dwojga wię niech sama
      bierze odpowiedzialność za to co robi

      bardzo przepraszam ale jestem wybitnie uczulona na posty tej treści na tym
      forum
      • falka32 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:33
        jeżeli mama pachnie papierosami od zawsze, to dziecko traktuje ten zapach jako
        normalny :)))))))). Podejrzewam, ze dla dziecka w tym momencie bardziej
        irytujący jest zapach perfum mamusi czy cioci.
        Ja wolę, żeby moje dziecko wąchało ubrania lekko przesiąknięte nikotyną, niż
        smierdzącym potem i naftaliną.
        • sabdora Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:35
          no to czas nasze pociechy zamknąć w namiotach tlenowych, bo co będzie jak wyjdą
          na dwór, tam dopiero jest dużo dymu, smogu i wiele innych rakotwórczych substancji.
          • quami Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 14:56
            Ogólnie to nie ma co polemizować - NIE MA PALENIA PODCZAS KARMIENIA!
            wolałabym jednak karmić mieszanką niż palić i karmić - chociażby ze względu na
            wyrzuty sumienia. Bo tak naprawde nie wiedziałabym jak to odbije si ena moim
            dziecku za kilka lat. Szczerze to nie podoba mi sie widok palącej mamy która
            prowadzi za rękę 3 letnią dziewczynkę czy chłopca. No i koniec. Wiem, że nałóg
            to nałóg ale nie długo fajki i tak bede 3 razy droższe i tak połowa ludzkości
            rzuci bo nie bedzie ich na to stać. JA tez mam nałóg codziennie rano musze
            wypić kawę i już a też krzyczą ze podczas karmienia nie można, no ale wolę
            wypić kawę niż zapalić. Paliłam przed ciążą, jakoś tak mnie ta ciąża nastroiła
            ze nie mogłam patrzyć na pety i robiłam karczemne awantury każdemu palącemu,
            narobiłam sobie mnóstwo wrógów!!!! Po porodzie miałam takie przejścia ze nikomu
            nie życzę i chciałam zapalić, odstawiłam mała na tydzień, po tygodniu
            stwierdziłam, że jednak wcale mi to szczęścia nie daje, ze wiecej przyjemności
            mam gdy leżymy we dwie wtulowe w siebie i śpimy a mała ciumka sobie cycocha i
            rzuciałam. I mam nadziej nie wróce, bo mam w palanch drugie dziecko, a poza tym
            lato idzie jak ja bym wyglądała z papierochem i mała w spacerówce - szczerze to
            bym sie wstydziła i tyle mojegoooooo
            buźka
            • nice_24 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 15:03
              Brawo quami :)))
              • elf1977 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 15:23
                A ja tam nie lubię w ogole, jak ktoś pali. Nie lubię, gdy ktoś pali na ulicy
                lub w restauracji. Ale prawo dozwala, więc co mam zrobić?
                A paląca matka? Znowu stała się przyczyną dyskusji i polem popisu do
                krytykowania innych. Jednym chyba łatwiej rzucić palenie, innym trudniej, ja to
                rozumiem. Nie wtrącam się w życie innych matek, większość z nich, nawet jeśli
                pali, stara się zminimalizować straty wywołane paleniem papierosów.
                Ja też nie wyobrażam sobie życia bez porannej kawy. Choć nikt jeszcze nie
                napisał w "Dziecku" czy jakimś innym piśmie, że jedna kawa jest szkodliwa dla
                maluch. A w ogóle co to za autorytet? Przecież to nie pismo naukowe i nie
                wszytskie wiadomości muszą być traktowane jak wyrocznie.
          • jakw Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 16:47
            sabdora napisała:

            > no to czas nasze pociechy zamknąć w namiotach tlenowych, bo co będzie jak wyjdą
            > na dwór, tam dopiero jest dużo dymu, smogu i wiele innych rakotwórczych substan
            > cji.
            I dlatego trzeba im jeszcze chociaż z ćwierć paczki doładować - niech się
            uodparniają. Tylko proszę nie robić im wymówek za lat kilkanaście jak będą matce
            podpalać papierosy - przecież to takie fajne i nic złego.
    • bergo1 jej sprawa 09.03.06, 16:01
      jej sprawa- a 2-3 papierosy az tak dziecku nie zaszkodza. Najwazniejsze ze wychodzi i nie pali przy dziecku!
      Sama nie pale i nigdy nie palilam. Maz niestety tak, ale jest wyganiany na balkon.

      Co do alkoholu to tez sama co jakis czas cos sobie drinkuje - najczesciej jak mala juz spi (spi cale noce - 4 miesiace) - pare razy winko podczas karmienia. Zrobilam to zreszta po namowie mojego wujka - lekarza pediatrii.

      Pozdrawiam
      • jakw Re: jej sprawa 09.03.06, 16:34
        nie tylko jej sprawa - bo jedne dzieci są bardziej odporne na papierosy a inne
        mniej - więc także sprawa jej dziecka
    • asia710 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 16:16
      tylko byli palacze wiedza jak trudno jest rzucic palenie (i to nie wszyscy) a
      wogole to przeciez lepiej jest karmic piersia nawet palac te kilka papierosow
      niz zaczac karmic butelka; przynajmniej tak przeczytalam w oficjalnym
      przewodniku o karmieniu ktory dostalam w szpitalu
    • oneway9 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 16:20
      a ja, jesli pozwolicie powiem, ze nie lubie swietych matek (i zadnych swietych
      ludzi) za zycia; a lubie palaczy i innych niepoprawnych politycznie. moi
      rodzice palili w 'tamtych czasach' (gdzie palilo sie klubowe) przy mnie od
      zawsze, ich zapach nigdy mi nie przeszkadzal wrecz przeciwnie, w przeciwinstwie
      do zapachow innych-niepalacych;
    • ruda773 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 17:24
      KAżdy powinien dbać, aby jego podwórko było czyste, a nie zajmować się innymi
      (nie myśle o jakis bardziej drastycznych sytuacjach). A swoją drogą nie raz
      piłam piwo przy dziecku i z dzieckiem na ręku. Nier wiem jaki sens mają tego
      typu posty. Może oburzenie autorki było tak dużo, by powstrzymac sie od
      kolejnej jałowej dyskusji.
    • falka32 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 20:42
      Już wiem, jaki jest argument ZA paleniem papierosów podczas karmienia piersią:

      "Dla dziecka lepsza mama spokojna i zrelaksowana (bo zapaliła sobie), niż
      wiecznie spięta i nieszczęśliwa męczęnnica, która cały czas mysli tylko o
      fajkach i ma żal do dziecka, ze przez nie się tak męczy" :PPPPPPPP

      To tak przez analogię do argumentów za karmieniem butelką, hyhyhy.
    • kasialu Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 20:58
      Moja Mama paliła przez całe moje dzieciństwo! Wspominam to traficznie ;o(
      Prosiłam Ją jako mała dziewczynka zeby nie palił bo to niezdrowo i smierdzi ...
      Wtedy były "Klubowe", "Popularne" brrrr Marlboro też śmioerdzą!
      Dla mnie to był koszmar! Nigdy nie zafundowałąbym dziecku takiego dzieciństwa!
      • quami Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 21:36
        Jesuuu masz rację, ja tez pamiętam jak prosiłam mamę żeby nie paliła, jak
        czułam dym tytoniowy to miałam wrażenie że się duszę, nie dała rady, po tym jak
        przytyła ponad 20 kg znów wróciła do nałogu, chodziłam wtedy do podstawówki,
        potem jak byłam starsza to były lata liceum to krzyczałam na nią i to bardzo
        więc wychodziła na dwór, nie mogłam nigdy zrozumieć czemu robi coś przez co ja
        czuje sie nieszczęśliwa. Tez te lata nie wspominam z uśmiechem, nie wiem jak to
        się stało, że i ja zaczęłam palić, co prawda 1 papierosa zapaliłam na swoje 26
        urodziny i paliłam przez 1,5 roku, prywatka, piwo itp i się zaczęło. Wciągnęło
        mnie choć po każdym fajku czułam się okropnie, jakaś taka niedomyta,
        zapuszczona, po każdym faju myłam chyba łapy z 10 minut bleee bardzo sie
        ucieszyłam ze byłamw ciązy bo to był niepodważalny argument do rzucenia tego
        świństwa bleeee
    • bebe73 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 21:52
      Ja nie popieram palenia papierosów w żadnej sytuacji, przed ciążą, po ciąży w
      czasie ciąży, karmienia, przy dziecku czy nie, po prostu jestem przeciwniczką
      palenia. Ale każdy ma swój rozum i robi jak uważa. Toleruję takie palenie pod
      warunkiem, ze nie jest to w mojej obecności. Natomiast śmieszy mnie jak ktoś
      pisze lub mówi, że cioteczny brat kuzynki babci mojej koleżanki palił całe
      życie i dożył 90lat, albo cioteczna siostra sąsiadki paliła calą ciążę a teraz
      jej córka jest super zdrowa i jest prezesem banku. No i super że tak jest, ale
      to nie zmienia faktu, że palenie jest szkodliwe dla każdego, a niektórym się po
      prostu udaje.
    • nice_24 Re: karmi i pali papierosy ... 09.03.06, 22:00
      Każdy może palić i to rzeczywiście nie nasza sprawa ale do momentu kiedy truje
      tylko siebie. Niestety większość palących ma w d.... to że obok ktoś stoi czy
      siedzi. A palenie w domu i trucie innych domowników (w tym dzieci co
      najgorsze)... na to poprostu nie znajduję słów.
      • quami Dziękuję za Wasze wypowiedzi 10.03.06, 07:43
        reasumując chciałam bardzo podziękowac za Wasze wypowiedzi, za Wasze podejście
        do "tej" sprawy. Szanuję Wasze poglady z jednymi sie zgadzam bardziej z drugimi
        mniej. Chodzi o to by poznac zdanie innych, poczytać jak inni reagują na to co
        ja. Jeśteście fantastycznymi mamami, nii kochańszymi, chodzi o to by móc
        pogodzić miłośc do dziecka ze swoimi przyjemnościami a przy tym odnaleźć w
        sobie tyle sił by móc niektóre z naszych nałogów rzucić. Jeżeli to się uda,
        bedziemy czuły się jeszcze silniejsze. Życzę każdej Mamie świadomych i dobrych
        wyborów ale też takich aby nie zakłóciły one Waszego szczęścia. Kazdy z nas
        jest Kowalem własnego losu bąźdźmy też po częśco kowalmi losu naszych dzieci .
        BUZIAKI
Inne wątki na temat:
Pełna wersja