nie najada sie piersia?

24.03.06, 12:30
Mam bardzo konkretny problem z karmieniem - otóż Piotrek (ma teraz 6 dni)
ssie jak smok, a się nie najada. Więc oto co robie: Piotruś się budzi głodny.
Zmiana pieluchy = płacz straszliwy, złość i piąstki w buzi. Przystawiam go do
piersi. Pokramu mam tyle, ze aż się leje. No więc on pije, pije, krztusi się,
pije. Jedną pierś. Drugą. Mleka coraz mniej, on się zaczyna denerwować.
Wracamy do pierwszej piersi. Tak mija 40 minut, godzina, półtorej... można by
dłużej, ale Piotrek jest tak zestresowany, że zaczyna bardzo płakać. Daję mu
mleko z butelki (Bebiko1 HA. Zalecenie pediatry.) Mały wypija 60 a nawet 90
ml! W szóstym dniu życia! A ja mam pokarmu sporawo - kiedyś ściągnęłam
laktatorem; spokojnie 40 ml wypływa jak marzenie. Co jest?!?!?!? Co robiC?

    • maff1 Re: nie najada sie piersia? 24.03.06, 17:08
      1. nie stresowac sie i opanowac zniecierpliwienie - takie maluszki jak twój
      piotrek pomimo młodego wieku swietnie wyczuwają zły nastrój mamy.
      2. spróbuj zmienic pozycje karmienia - zbyt szybko wypływajacu pokar moze być
      przyczyna zniecierpliwieniau dziecka. Spróbuj na leżaco, pierś do góry - pokarm
      nie będzie leciał samoistnie - a piotrus sobie troszkę popracuje. Nawet nie
      bardzo rozumiem po co pediatra zaleca dokarmianie - pewnie stara
      szkoła: "problemy z karmieniem - dokarmiać!" on nie rozwiązał Twojego problemu
      tylko go ominął - zbudował sobie nad nim mostek. A problem jest.
      zajrzyj tu
      www.laktacja.pl/karmienie/pozycje.htm
      Jesli masz pokarm nie ma potrzeby dokarmiac.
    • kkm1975 Re: nie najada sie piersia? 25.03.06, 09:04
      dziekuje bardzo. a co Pani Doktór na to?
      • maff1 Re: nie najada sie piersia? 25.03.06, 12:33
        masz na myśli panią Monikę?
        cytuję:
        Od czasu do czasu, ..., wypowiada się na nim (forum) również Monika Staszewska,
        położna, doradca laktacyjny miesięcznika "Dziecko"
    • monika_staszewska Re: nie najada sie piersia? 27.03.06, 16:43
      1. Proszę najpierw nakarmić Piotrka, a dopiero jak zaspokoi pierwszy głód
      przewinąć. Może warto by było przystawiać go do piersi jak jeszcze nie w pełni
      się obudził tylko wtedy, gdy zaczyna (śpiąc jeszcze) kręcić się, wiercić czy
      jak wysyła inne sygnały mówiące o tym, że spanie dobiega końca.
      2. Przychylam się do propozycji karmienia "pod górkę'" - Piotrka niepokój w
      drugiej fazie jedzenia pewnie wcale nie wynika z tego, że mleko nie leci tylko
      z tego, że nadmiar połkniętego powietrza przeszkadza mu w brzuszku.
      Uspokojenie, nawet sztuczne (np. syrop Melisal) też się niewątpliwie przyda i
      wygodne ułożenie na czas karmienia.
      3. Zastanawiam się też czy może jednak wspomniane wyżej problemy nie zostały
      dodatkowo spotęgowane tym, że Piotruś poznał się z butlą - prostsza metoda
      ssania. Jeśli zmiana pozycji, uspokojenie, i znikniecie wszelkich smoczków nie
      przyniosą poprawy w ciągu kilku najbliższych dni dobrze będzie zobaczyć się z
      laktacyjnym specjalistą.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska - połozna, doradca laktacyjny - nie jestem lekarzem :)
Pełna wersja