Ratunku, karmienie bliźniąt !!!

27.03.06, 18:36
Pomocy, moje maluchy maja teraz 4 tygodnie i od jakichś dwóch borykam sie z
kilkoma problemami:
1. Notorycznie usypiają przy piersi, natychmiast je odstawiam , czekam aż sie
wybudzą i karmie ale ta operacja przy jednym karmieniu zajmuje przynajmniej
godzine. Nie pomagaja próby wybudzenia.Czasem karmienie w powyższy sposób
trwa 2 h i więcej, zdesperowana podaję mleko modyfikowane, wypijają jakby od
tygodnia nie miały nic w ustach.
2. Czasem czuję sie jak smoczek, i często nie wiem czy jedzą czy tylko się
bawią :/. Jak rozróżnić i nie odebrac brodawki w trakcie jedzenia?
3. Czy mam za mało pokarmu? Czy zle przystawiam? (karmie jednoczesnie, na
rogalu), brodawke niby chwytaja gleboko.
4. Czy to możliwe, że jedzenie moze trawać tak długo? Syn czasem nieustannie
ciagnie przez ponad godzine i nadal nie jest najedzony...
Pomocy.
    • basia_k3 Re: Ratunku, karmienie bliźniąt !!! 28.03.06, 08:47
      Witaj, moja córka też zasypia przy piersi, ale wcześniej zdecydowanie sie nią
      najada, a karmienie u nas to ok. 1 godzina. Ja czuję jak ciągnie i słyszę jak
      połyka mleko i cyca długo i intensywnie, a później jak już przysypia to są to
      pojedyncze pociągniecia piersi i takie trochę skąpe. Wtedy wiem że juz nie je,
      tylko chce zasnac cycusiając piers. Pozwalam jej na to, bo tylko wtedy zasypia
      gleboko i spi ladnie dosc dluzsza chwilke.

      Nie wiem jak Ty, ale ja czuję kiedy ciagnie pokarm i słyszę jak go połyka.
      • sosna1977 Re: Ratunku, karmienie bliźniąt !!! 28.03.06, 11:15
        Dzięki za posta, tylko jedno ale. Moje karmienie to też najczściej godzina w
        tym systemie, czyli przy "dobrych wiatrach" mam pół godziny przerwy w
        karmieniu. Jeszcze gorzej jeśli nie jedzą razem. Czasem w nocy udaje mi sie
        wówczas zdrzemnąć na 15 min :/,między karmieniami jednego i drugiego bąbelka.
        • mika.500 Re: Ratunku, karmienie bliźniąt !!! 28.03.06, 11:23
          Hej! witaj w gronie! Moje bliżniaczki maja 3mies i tydzien miałam to
          samo!!!!!!!! Czasem mam to samo dalej sa takie dni ze wisza przy cycku i
          tyle.Co zrobić?Ja mam poduche z gabki ale one juz sa duze i ciezkie wiec sie
          zapada poducha i wygodniej mi pojedynczo karmic ale wiecej czasu zajmuje.No
          takie to uroki...Pozdrawiam
        • mika.500 Re: Ratunku, karmienie bliźniąt !!! 28.03.06, 11:26
          Tez ze swoimi spisz ?(przepraszam za pytanie)Maz sie wyniósł na kanapę bo one
          zajeły miejsce w naszym łozu.Tylko tak moge jako tako "przespac "noc.Myslałam
          ze jak podrosna zaczne je kłasc w łozeczku ale ciagle jedza dosc czesto w nocy
          co 3 godz srednio.
          • sosna1977 Re: Ratunku, karmienie bliźniąt !!! 31.03.06, 19:32
            Dzięki Miko za odpowiedź:). Nie, nie śpię z maluchami w trakcie nocy, bo nie
            chcę rezygnować z bliskości z mężem, ale maluszki bierzemy do sibie o 6-stej.
            Moja mała czasem budzi się 7 razy, mały 3, czasem nie jedzą razem, czyli nie
            śpię za dużo, ale już 1,5 miesiaca udaje mi sie być twardą i nie wprowadzic ich
            do łóżka na stałe i mam nadzieję, że Tobie też sie uda wprowadzic męża na
            nowo:).
            Pzdr.
    • monika_staszewska Re: Ratunku, karmienie bliźniąt !!! 29.03.06, 19:13
      1. Zamiast wybudzać jak już usnż lepeij jest przeszkadzać w usypianiu - jak
      tylko zwalniają rytm ssania drapać po stopach i plecach. I nie podawać im
      smoczka ani uspokajacza ani butelkowego - jesli już musi PAni podać cos innego
      niż mleko to dobrze jest podać łyżeczką, kroplomierzem czy strzykawką. A
      najlepiej by było gdyby skontaktowała się Pani osobiście ze specjalista od
      laktacji. Tym bardziej, że na pozostałe pytania uzyska PAni wtedy pewniejsza
      odpowiedź.
      2. SSanie peirsi dzieli sie na odżywcze i nieodżywcze. to pierwsze służy
      oczywiscie najedzeniu czy napiciu się, drugie natomiast jest potrzebne do
      rozoju poprze ułatwienie usypiania, uspokojenie i zapewnienie czestego kontaktu
      z mamą. Zważywszy na to, że Pani dzieci moga mieć jakis problem z aktywnym czy
      dobrym technicznie ssaniem trudno powiedzieć czy proporcje miedzy ssaniem
      odżywczym i nieodżywczy nie zostały zaburzone.
      3. O ile tylko dzieci ssa dobrze laktacja dopasowuje sie do ich potrzeb i nie
      ma co mówic o tym, ze mleka jest za mało. Ale jesli ssanie szwankuje laktacja
      dopasowuje sie do nieprawdziwego sygnału i może nie być wystarczajaca dla
      dziecka. Oczywiscie moze Pani karmić albo jednocześnie, albo osobno wedle
      upodoban. Co do chwytania brodawki to rzecz nie w jej chwytaniu, ale w
      uchwyceniu (otoczki) i dobrym ssaniu.
      4. Jesli ssa źle czy nieaktywnie karmienie trwa długo, bo najedzenie sie nie
      jest proste.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Nie wiem czy Pani dzieci urodziły się w zaplanowanym terminie czy znacznie
      wcześniej, wtedy samo to moze mieć wpływ nai aktywne ssanie. Wcześniaki ssa
      wolniej, dłużej, mniej aktywnie niż dzieci urodzone mniej wiecej o czasie.
      Poprawę widać dopiero jak masa ciała sie zwiększy i dziecko osiągnie i
      przekroczy (czasami dopiero gdy przekroczy o kilka tygodni) termin porodu.
      • sosna1977 Re: Ratunku, karmienie bliźniąt !!! 31.03.06, 19:37
        Witam,
        pani Moniko nie jestem efektywna w wybudzaniu :/, niestety dla siebie. Jeśli
        już dokarmiam to staram się podawać maluszkom z końcówką niekapkiem.
        Pocieszyła mnie natomiast Pani stwierdzeniem, że może maluszki są za małe aby
        ssać efektywnie, bo faktycznie dopiero mają niewiele ponad miesiąc a termin
        miałam w zeszłym tygodniu. Buźka mojej córeczki dopiero od niedawna jest w
        stanie pomieścić coś więcej niż sam sutek.
        dziękuję za pomoc
        • monika_staszewska Re: Ratunku, karmienie bliźniąt !!! 03.04.06, 18:12
          O wielkość buzi proszę się nie martwic - to akurat nie powinno być problemem.
          Ale już aktywność i siła mogą przysporzyć kłopotu. w kolejnych tygodniach i
          wraz z kolejnymi gramami przybywającymi na wadze powinno być coraz lepiej.
          pozdrawiam i trzymam kciuki :)
          monika staszewska
Pełna wersja