sylwinka76
28.04.06, 11:58
Wrociłam do karmienia jeszcze nie do konca ale pomału ide do przodu. Moze
zaczne od poczatku moj mały jest po cc a ja jestem po znieczuleniu w kregosłop
i dostałam go po 12-14 godz od porodu, od poczatku były problemy z karmieniam
a zwłaszcza w nocy nie chciał cyca strasznie krzyczał prezył sie wiec w nocy
dostawał butle. Po skonczeniu 3 tyg dostał kolki wiec z nim posłam do lekarki
strasznie na mnie nakrzyczała ze jaka jestem matka ktora katuje własne dziecko
pewnie cos zjadłam i to wszystko moja wina az sie popłakałam w gabinecie (NIC
TAKIEGO NIE JADŁAM TO BYŁA WINA MLEKA BO OD ODSTAWIENIU OD PIERSI TEZ MIEWAŁ
KOLKI ZMIANA MLEKA POMOGŁA). Moja tesciowa była ze mna i zapytała ja co
powinnam jesc a ona ze suche bułi a tak wogole to nic niepowinnam jesc
GŁODÓWKA. Tak to sobie dobiłam do głowy ze go odstawiłam całkowicie przez
kilka tyg płakałam bo strasznie marzyłam o karmieniu jak mały ssał poprostu
kwitłam ze szczescia, nie mogłam sobie dac rady ze soba i przeczytałam o
wspomaganiu karmienia SNS długo szukałam gdzie to mozna kupic i wreszcie
kupiłam 2 tyg temu spoczatku nic z tego nie wychodziło bo mały jest
przyzwyczajony do smoczka i nie daje sobie go zabrac strasznie płacze az jest
czerwony wiec na tej lini poległam ale kilka razy dziennie go przystawiałam do
piersi (jak podnosiłam bluzke zaczynał krzyczec) i przedwczoraj wreszcie
zaczoł ssac ze 20 min (mam mało pokarmu narazie 7 tyg przerwy w karmieniu)
wczoraj było przy kazdym karmieniu 10 ml i pozniej butla bo wiecej nie chciał
sie meczyc ale dzis jest juz 20ml jak dalej bedzie nam tak szło to bedzie ssał
cyca. Jaka ja jestem szczesliwa znowu zakwitłam az sie znowu dzis popłakałam
ze SZCZESCIA BEDE ZNOWU KARMIC PIERSIA TAK JAK MARZYŁAM
POZDRAWIAM WSZYSTKICH Z TAKIMI PROBLEMAMI I ZYCZE POWODZENIA