wrzask przy piersi

04.05.06, 20:50
Julka ma 6 tygodni, do tej pory ssała bez problemów. teraz possie troche i
jest awantura przy piersi, wydziera sie w niebogłosy, łapie piers, chce ssać
(szuka piersi)ale nie ssie tylko się wydziera. Trzeba ją uspokoić i dopiero
wtedy zassie. Co może być tego przyczyna? Ma plesniawki, czy to możeliwe ze
one ją tak bolą, ze nie może ssać? Przez tą awanturę spędza kilka godzin przy
piersi, najgorsze jest jednak to, ze strasznie się wydziera i uspokojenie jej
trochę zajmuje czasu:( Martwie się tym.
    • bluebebe Re: wrzask przy piersi 04.05.06, 20:56
      a może niejest głodna? Tak jest z reguły, gdy mama przystawia dziecko zbyt
      często do piersi, mały ssak łapie instynktownie, a że nie jest głodny to
      puszcza. Spróbuj zająć Julkę czymś innym, ponoś, utul i jeśli będzie w tym
      czasie cisza to najprawdopodobniej nie chodziło o jedzenie. Nie karm na siłę.
    • moreno500 Re: wrzask przy piersi 04.05.06, 21:24
      mam to samo, tyle że moja nie ma pleśniawek - podobno pleśniawki mogą powodować
      takie zachowanie. u nas wygląda to identycznie, straszny koszmar....
      • ania.b5 Re: wrzask przy piersi 05.05.06, 00:49
        Ten sam problem, mala ma 6 tygodni, czesto jej sie to zdarza.Przy tym krzyczy
        niemozliwie, szczypie i kopie..Czy to aby nie jakis problem neurologiczny?Bo
        tez sie martwie skad w malenstwie tyle zlosci:-(((
        • minipi Re: wrzask przy piersi 05.05.06, 07:49
          sprawy neurologiczne to raczej nie sa. Julka jest wczesniakiem i od poczatku
          jestesmy pod opieką neurologa. Być moze, ze nie jest głodna.Wczoraj na noc
          wypiłam melisę i było lepiej.Mały nerwus mi rosnie:) i tez ma 6 tygodni
          • patrysia55 Re: wrzask przy piersi 05.05.06, 08:23
            no ja jako mama "większego" juz malucha hehehehe ( az 5 i poł miesiaca;-))))
            miałam to samo. I u nas było tak; najpierw posiew moczu -jako diagnoza
            niepokoju.Nic nie wyszło. Potem stwierdzono, że pewnie mała nie toleruje laktozy
            ( to cukier, które zawiera mleczko mamy-a z trawieniem którego takie maluszki
            moga miec kłopot-efekt-bolący brzuszek) jest jej najwięcej na samym poczatku
            karmienia.Jesli maluch jest często przystawiany do piersi, nie radzi sobie z
            jej trawieniem. Dostalismy Nutramigen- który laktozy nie zawiera.Ale Otylka
            nawet go do buzi nie wzieła.Potem doszło do tego ze kreciła główką, tarła nia o
            poduszke, i dalej sie darła przy ssaniu.miala zapalenie ucha :-(((.
            Tak na prawde, dzisiaj, kiedy te najgorsze miesiące mam za soba stwierdzam, że
            to wszystko trzeba przeczekac i tyle, podrą sie i wkońcu przestaną( rzecz
            jasna jesli nie sa chore) trudno wyczuc o co tym naszym krzykaczom chodzi. No
            bo jesli jest mu ciepło, jast najedzone, przytulone itp itd. no to o co chodzi?
            Mysle, że na samym poczatku to po porostu boli je samo życie :-)))) dobrze ze
            to mija. Dzisiaj moja Otylka dalej się drze, ale tylko wtedy jak nie jest na
            moich rekach.Pozdrawiam Was mamusie.
    • bluebebe Re: wrzask przy piersi 05.05.06, 09:40
      dziewczyny,
      6 tygodniowe dziecko nie zna pojęcia złości!! Ono nie ma nerwów a jedynie
      potrzeby, które Wy jako mamy spełniacie.
      Jeśli kopie, rzuca się to nie robi tego celowo! Tak mały organizm nie panuje
      jeszcze nad swoimi ruchami, robi to nieświadomie!
      One cały czas uczą się tego dziwnego dla nich i nieprzyjaznego świata. I tylko
      ramiona mamy lub taty, ssanie piersi są w stanie ukoić im ten ból adaptacyjny.
      Jeśli piszesz melisę to się uspokajasz, a dziecko odbiera Twoje uczucia jak
      radar, więc i ono jest spokojniejsze.
      Nie zastanawiajcie się zatem jak ukrócić zachowania Waszych dzieci tylko jak im
      pomóc. To nie są problemy neurologiczne, tylko NORMALNE zachowania noworodka.
      • bluebebe "pijesz" melisę miało być b/t 05.05.06, 09:42

      • ania.b5 Re: wrzask przy piersi 05.05.06, 10:26
        Wielkie dzieki uspokoilas mnie.Pije melise co wieczor ale widocznie nie dziala:-
        ( Mam nadzieje, ze szybko minie, bo ja staram sie byc spokojna, ale szkoda mi
        malenstwa.Pozdrawiam!
    • monika_staszewska Re: wrzask przy piersi 05.05.06, 15:23
      Przyczyn awanturki przy piersi może być wiele chociażby niepokój mamy czy
      dziecka, niewygodna pozycja jednej z zainteresowanych osób, nienajlepszy sposób
      ssania (choćby w wyniku znajomości ze smoczkiem), bolący brzuszek, za szybko
      lub za wolno płynące mleko itd. Pleśniawki oczywiście też.
      Mogę spróbować pomóc wpaść na trop przyczyny jeśli zechce Pani zadzwonić do
      mnie w przyszłym tygodniu. A najlepeij będzie poszukać w swojej okolicy speca
      od laktacji i z nim się spotkać.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • dziuniamoja Re: wrzask przy piersi 07.05.06, 11:18
      moja córcia zachowywała się identycznie. od 6 tyg. do 8 tak się męczyła. dużo
      porad od różnych doświadczonych ludzi by pomóc mojej córci okazały sie jednak
      mylne - ani zapalenie ucha, ani problem z laktacja czy z ssaniem. okazało sie
      ze Zuzia ma wysokie napiecie miesniowe. pomogło rownież karmienie co dwie
      godziny a nie jak kazali na żądanie, bo córcia się przejadała bolał brzuszek i
      dlatego płakała przy cycu. dodam ze przybierała ok 300g na tydzień. (norma 120-
      200g). dodam list pewnej neurologa: To, że dziecko mało śpi, a gdy czuwa,
      często zachowuje się niespokojnie, może być po prostu kwestią temperamentu. Ale
      jeśli płacze całymi godzinami, pręży nóżki i nawet przy piersi nie potrafi się
      uspokoić (jest zbyt pobudzone, by nasycić głód, odgina ciało do tyłu, często
      puszcza brodawkę, przestaje ssać, a potem nie potrafi ponownie jej uchwycić),
      nie można tego ignorować. Takie zachowanie może być wynikiem zaburzeń pracy
      układu nerwowego. Warto zgłosić się z maluszkiem na kontrolę do neurologa.
      Niepokojący spokój
      Może też być odwrotnie: malec właściwie zachowuje się tak, jakby nie było go w
      domu. Rzadko płacze, niczego się nie domaga, nie unosi do góry nóżek, nie
      okazuje radości na widok mamy. Jest bardzo spokojny, ale tylko do chwili, gdy
      chcemy zmienić jego pozycję, unieść go, przewinąć - wtedy zaczyna głośno
      krzyczeć. Gdy kładziesz go na brzuszku, nie próbuje nawet unieść główki.
      Sprawdź sama
      Już w pierwszych trzech miesiącach można sprawdzić, czy niemowlę ma prawidłowe
      napięcie mięśniowe. Przede wszystkim sama uważnie obserwuj maluszka. Warto
      porozmawiać z lekarzem, jeśli:
      - Dziecko, leżąc na plecach, często odgina do tyłu główkę i tułów (niemal tak,
      jakby na główce robiło mostek). Ma mocno napięte mięśnie grzbietu. Jeśli
      bardziej napięta jest jedna strona ciała, maluszek nie leży prosto.
      - Ssąc pierś, często pręży się i denerwuje, przyjmuje niewygodne pozycje.
      - Ma przez cały czas mocno zaciśnięte piąstki, wyprostowane i wyprężone rączki
      i nóżki (w pierwszych tygodniach życia powinien leżeć w pozycji "żabki").
      - W pozycji na brzuchu nienaturalnie wysoko podnosi główkę, mocno odginając
      kręgosłup i układając ręce wzdłuż tułowia.
      - Nie zwraca uwagi i nie cieszy się, gdy podchodzi do niego mama i go zagaduje
      (powinien radość wyrażać ruchem).
      - Nie stawia żadnego oporu, gdy go przekręcasz lub bierzesz na ręce. Jest
      całkowicie bierny, a jednocześnie często ogarnia go lęk i głośno płacze, gdyż
      ma utrudnioną kontrolę nad swoim ciałem.
      Zapytaj pediatrę
      Diagnoza o nieprawidłowym napięciu mięśniowym nie oznacza bardzo poważnej
      choroby. Często konieczna jest jednak rehabilitacja, gdyż nawet niewielkie
      zmiany w układzie nerwowym mogą niekorzystnie wpłynąć na rozwój dziecka w
      późniejszych latach. Maluszek wiotki, ze zbyt słabym napięciem, może później
      niż rówieśnicy zacząć wstawać, gorzej niż koledzy biegać, z trudem uczyć się
      jazdy na rowerku. Dziecko ze zbyt dużym napięciem mięśniowym miewa kłopoty z
      koncentracją uwagi. Również niektóre wady ortopedyczne, jak np. płaskostopie
      czy skrzywienie kręgosłupa, mają właśnie neurologiczne podłoże. Jeżeli
      odpowiednio wcześnie podejmie się rehabilitację, można im zapobiec i zapewnić
      dziecku szansę jak najlepszego rozwoju.
      Dlaczego tak się dzieje?
      Nieprawidłowe napięcie mięśni często jest spowodowane niewielkimi urazami
      podczas porodu, np. niedotlenieniem (dziecko mogło być np. okręcone pępowiną
      lub zbyt długo przeciskało się przez kanał rodny) albo niewielkim krwawieniem.
      Tego typu zmiany można zaobserwować na podstawie przezciemiączkowego USG.
      Jeżeli istnieją jakiekolwiek podejrzenia, warto takie badanie wykonać.
      Nieprawidłowe napięcie mięśniowe mogą mieć też dzieci z przedłużającą się
      żółtaczką, a także wcześniaki.
      pozdrawiam i życze Ci powodzenia a twojemu maluszkowi dużo spokoju.







      • minipi Re: wrzask przy piersi 08.05.06, 21:12
        Dzięki wielkie za ten post. Otworzył mi oczy i to bardzo szeroko. rzeczywiście
        moja Julka przy piersi ma czasem dziwne pozycje. Objawy któte dotyczą wysokiego
        napięcia mięśniowego pasuja idealnie do zachwoań Julki- ma zacisniete piąstki,
        szarpie się, pręży, kopie nóżkami, łapie i puszcza pierś.Zdarza się jej też
        robić mostek. Zaobserwowałam, ze uspokaja się wtedy gdy odbije się jej kilka
        razy i uleje. wtedy sie wycisza i moze dojeść spokojnie.Dzisiaj ją wazyłam i
        okazało się, ze przybrała na wadze 900 g w ciągu 3 tygodni! ( i karmię ją na
        żądanie - dzis spróbuje co 2 godzinki).Julka miała silną żółtaczkę i dość długo,
        w sumie poziom bilirubiny nadal nie jest w normie, ale ma tendencję spadkową. Do
        tego wszystkiego ma jeszcze cytomegalie. Neurolog pod opieką której Julka jest
        skierowała nas na usg główki ( w szpitalu po porodzie tez miała robione)a także
        zwróciła uwagę na przedłużająca sie żółtaczke i na to że Jula podkurcza nózki.
        Jeszcze w tym tygodniu bedziemy miec wszystkie badania i konsultacje u nerolog-
        wszystko powinno sie wyjaśnić.Jeszcze raz dzieki za post.Pozdrawiam serdecznie:)
      • jagoodka79 Re: wrzask przy piersi 09.05.06, 20:16
        Kurcze jak tak czytam to moja mała tez ma takie symptomy, problem tylko jest
        taki ze mieszkam w Anglii i nie bardzo bede umiala wytlumaczyc lekarzowi o co
        chodzi. Moj angielski jest dobry ale jesli chodzi o sprawy medyczne to mam
        problemy z opisywaniem symptomów. W Polsce bede dopiero w czerwcu myslicie ze
        moge czekac tak długo z wizytą u neurologa???
        • minipi Re: wrzask przy piersi 10.05.06, 07:46
          Nie wiem czy mozesz tak długo czekać. Ja jeszcze nie mam diagnozy neurologa,
          bedę ją miała w tym tygodniu. narazie staram sie pomóc mojemu maleństwu. Wejdż
          tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=41524148&v=2&s=0 sa tu porady
          mam, które maja dzieci z WNM. Moze je wykorzystasz do tego czasu. Pozdrawiam.
    • kwiatek1980 Re: wrzask przy piersi 10.05.06, 08:02
      A moze ma obrzek ucha srodkowego czy zapalenie ucha, idz do peditry, to Was
      obejrzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja