Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o radę

11.05.06, 08:41
Witam serdecznie ! jestem mamą 6 letniej Wiktorii i 6 miesiecznej Otylki.
Otylka jest karmiona piersią i podejrzewam że to własnie przez to miewam
pewien kłopot.Odkąd Otylka przyszła na świat zupełnie straciłam
zainteresowanie seksem.Do tego stopnia że na każdy gest męża zmierzający do
współżycia reaguje prawie agresją.( juz nie wspomne o próbie np dotkniecia
moich piersi hehehehe ona sa teraz do karmienia naszego stadka a nie
kurde...wiadomo czego:-)))))
generalnie wszystko jest w porządku.Miałam cc , wizyta po porodzie
potwierdziła że jest wszystko w porządku.Poniewaz baaaardzo bym nie chciała
kolejnej ciąży przyjmuje Cerazette. Bardzo kocham swojego męża a on mnie.
Jestesmy bardzo szczęśliwa rodziną, żeby...no własnie nie seks. A właściwie
jego brak.Mój mąż jest szalenie wyrozumiałym człowiekiem, ale boje się że
wkońcu pęknie.W zasadzie zawsze miałam problemy z suchościa pochwy dlatego
zaopatrzyłam się w specjalny żel-który niweluje dyskomfort, nie jestem
równiez szaleńczo przemęczona żeby nie miec w ogóle sił na przytulanie z
mężem.
Pani Moniko! Kiedy to minie? Ja nigdy nie byłam demonem seksu no ale żeby raz
na miesiąc.....czy to się skończy jak przestanę karmić? Czy to coś zmieni?
Relaks przy lampeczce wina tez za bardzo nie działa :-(Prosze o jakąs radę,bo
każda cierpliwośc ma swoje granice.
Pozdrawiam serdecznie, Patrycja
    • asiula1984 Re: Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o 11.05.06, 09:22
      ja jestem mamą 4-miesięczej Amelki i mamy z mężem identyczny problem.tez jestem
      ciekawa czy to minie po zaprzestaniu karmienia czy cos ze mną jest nie
      tak.pozdrawiam
      • wp12 Re: Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o 11.05.06, 10:09
        I my też... malutek skończył 3 miesiące, też kupiłam żel i kompletnie nie mam
        ochoty go użyć :)... I nie najlepiej się z tym czuję, wiadomo - im dłużej się
        zwleka, tym wcale łatwiej nie będzie...
    • e.lisa Re: Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o 11.05.06, 10:37
      cześć,maiłam ten sam problem do dziś.Jestem praiwe 15tyg.po porodzie i o seksie
      nie było mowy,tzn.ja czułam że tego chce,ale nawet się tknąć nie dawałam.A dziś
      rano naszła mnie taka ochota,że nie wytrzymałam a mój mąż na to jak na lato.
      Było super,nie bolało,warto było się przemóc.Trzeba tylko stworzyć sobie
      idealne warunki do seksu i robić to tak jak dawniej,polecam.
    • saskiaplus1 Re: Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o 11.05.06, 11:27
      Przyjmowanie hormonów też może być powodem - nierzadko zdarza się, że obniżają
      libido, niestety.
    • izabelek27 Re: Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o 11.05.06, 11:34

      dziewczyny a jak się ten zel nazywa? i mozna go kupic bez recepty w aptece?
      • saskiaplus1 Re: Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o 11.05.06, 12:23
        Może chodzi o Feminum Żel? W aptece bez recepty.
        • oda100 Re: Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o 11.05.06, 16:02
          ja jestem 9 miesiecy po porodzie i sporo karmie; seks uprawialam moze ze 3
          razy; ani ja ani maz nie mamy ochoty, najpierw byly kolki, potem zabki, teraz
          zle sny, jestesmy z mezem niewyspani i podirytowani i nie mozemy pogodzic zycia
          intymnego ze zmeczeniem i nieprzespanymi nocami, o "sprzedaniu" malego
          gdziekolwiek chocby na pare godzin nie ma mowy. Dla mnie to poki co nie
          problem, jak maly pojdzie do przedszkola i przespi cala noc a nam sie wciaz nie
          bedzie chcialo to bede sie zastanwaic, zreszta wtedy pewnie bedzie drugie
          dziecko;)
    • monika_staszewska Re: Problem natury intymnej,Pani Moniko, prosze o 12.05.06, 13:56
      Rolę odgrywać może kilka rzeczy. Karmienie (hormony za nie odpowiedzialne mogą
      zmniejszać libido), "nastawienie" matki wyłącznie na dziecko (wszak niemowlę
      samo sobie nie poradzi) i nie chodzi o samo zmęczenie, ale właśnie o
      owo "nastawienie na odbiór potrzeb dziecka" - jakby ktoś włączył
      pstryczek "mama" i wyłączył pstryczek "kobieta" w pierwszym półroczu czy nawet
      w pierwszym roku życia dziecka to zwykle podstawowi "winowajcy". Środki
      antykoncepcyjne też mogą być nie bez znaczenia. Zmęczenie zresztą też gra tu
      pewną rolę i nie chodzi bynajmniej o "padanie na nos" wystarczy długi, stały
      czas podwyższonej gotowości/czuwania. Generalnie rzecz biorąc chodzi też o
      pewną zmianę jaka dokonuje się w życiu pary - odnalezienie się w nowych rolach
      i jednoczesne nie zgubienie poprzednich bywa niełatwe.. Może na początek
      najlepsza będzie szczera rozmowa - takie oczyszczenie "pola" z niepokoju i obaw
      może być bardzo pomocne w tworzeniu miłej, bezpiecznej atmosfery bliskości i
      zrozumienia. Wysłuchanie czego oczekuje druga strona i co jej może pomóc,
      wypracowanie pewnych ustępstw (raz jednej raz drugiej strony) czy wyjście na
      przeciwko oczekiwaniom (czasami ktoś z Państwa być może będzie się musiał nieco
      przełamać) niewątpliwie pomoże. Nie wiem jak wyglądała sprawa intymnej
      bliskości po poprzednim porodzie - być może warto odwołać się do wspomnień i do
      sposobów, które wówczas zadziałały.
      pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :))
      monika staszewska
Pełna wersja