karmnienie piersią- czy tak można?

12.05.06, 06:55
Witam, właściwie jestem z forum ciąża, bo jestem w 7 miesiącu, ale mam
pytanie dotyczące czasu, gdy nasz synek już się urodzi, a mianowicie: czy
jeśli będę karmiła piersią, a mój synek będzie miał dwa miesiące, mogę
wyjechać na 6 dni, niestety bez niego? czy wcześniej można odciągnąć
potrzebną na ten czas ilość pokarmu i go zamrozić? a i jeszcze jedno pytanie:
czy nie będę miała problemów po pworocie, by znów zacząć karmić piersią, czy
mały nie przyzwyczai się do smoka przez ten czas?dziękuję Wam z góry za
odpowiedzi, pozdrawiam
    • meggi7 Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 07:35
      Z odciagnieciem takiej ilosci pokarmu, zeby wystarczyla na 6 dni, moze byc
      ciezko. Pamietam, ze na poczatku moja coreczka wysysala ze mnie wszystko co do
      kropelki. Ale jak skonczyla 2 mies. zaczela przesypiac cale noce bez karmienia,
      a ja zeby utrzymac poziom laktacji, w nocy sciagalam pokarnm i zamrazalam. Wiec
      tak naprawde wszytsko zalezy od dziecka.
      W czasie swojej nieobecnosci powinnas sciagac pokarm, zeby ciagle miec go duzo.
    • cyborgus Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 07:36
      Bedziesz musiala odciagac pokarm kilka razy dziennie zeby nie stracic mleka, no
      i zeby ci nie "pekly" od nadmiaru. Jest ryzyko, ze maly polubi smoka bardziej
      niz piers, to sie zdarza. Jest takze ryzyko, ze w ogole nie zaakceptuje butli.
      Dlatego bedziesz musiala wprowadzic butelke duzo wczesniej, aby maly zapoznal
      sie z obiema formami.

      A tak w ogole, to dobrze bym sie zastanowila przed wyjazdem przy takim maluchu.
      czy jest to naprawde konieczne?
    • saskiaplus1 Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 08:09
      Moim zdaniem jeśli nie pracujesz w wywiadzie i Twój wyjazd nie jest konieczny
      dla ratowania ojczyzny i świata przed nuklearną zagładą, to lepiej zrezygnuj z
      takiego wyjazdu - jeśli chcesz karmić piersią. Przerwa w karmieniu gdy dziecko
      ma dwa miesiące może poważnie zaburzyć Tobie laktację, a małemu odruch ssania.
      Oczywiście, wszystko może też pójść dobrze - Ty dasz radę ściągnąć tyle mleka,
      żeby wystarczyło i potem na wyjeździe ściągać kilka razy dziennie, żeby nie
      pęknąć i nie stracić pokarmu, a Twoje dziecko po powrocie z radością rzuci się
      znowu na matczyną pierś. Taki scenariusz jest jednak dużo mniej prawdopodobny,
      więc na Twoim miejscu ja bym nie ryzykowała, ale to Twój wybór.
      • martiii13 Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 09:19
        ja sobie nie wyobrazam,ze moglabym zostawic tak male dziecko na tyle dni i tyle
        nocy.Takie dziecko zupelnie nie ma jeszcze rytmu, nie znasz dnia ani gdoziny,
        kiedy ebdzie glodne, mzoe ejsc co 3h a mzoe i co pol,wiec starsznie trudno
        byloby odciagnac tyle pokarmu.Ty tez musialabys regularnie odciagac.Kazda
        kobieta jest inna, ale ja sobie takiej sytuacji nie wyobrazam.
        • agnieszkas72 Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 09:32
          Nie,tak małego dziecka karmionego piersią się nie zostawia a przygotowanie
          potrzebnej ilości pokarmu mogłoby wymagać pracy już od samego porodu.Taki wyjazd
          byłby dla dziecka potwornym stresem bo oprócz mleka potrzebuje takze bliskosci
          matki.
        • bozka171 Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 09:32
          Faktycznie trudno przed narodzeniem przewidziec jakie bedą upodobania "ssące"
          Twojego dziecka, moze być rożnie, wiec po prostu decyzje o wyjezdzie odłóż do
          tego momentu.
          My mozemy tu tylko wymyślać hipotetyczne scenaeiusze a to i tak Twoj maluszek
          zdecyduje o wszystkim. Moze będzie niejadkeim i wystarczy mu mleczko podane co
          3 godziny, nocki bedzie przesypial, choc u 2 miesięczniaka to dość duża
          żadkość. Ale zdarza sie, może i Tobie również. A może będzie wisiał na piersi
          non stop, wtedy będzie trudniej.
          Odpowiednio wcześniej tylko radziłabym Ci mieszać podawanie piersi i pokarmu
          zciągniętego z butelki (min. tydzie, dwa) aby malca przyzwyczaić.
          W innym wypadku w czasie Twojej nieobecności może zapomnieć o piersi i odrzucić
          ją zupełnie po Twoim powrocie, a tego byś pewnie nie chciała. Podczas Twojej
          nieobecności powinnaś regularnie zciągać i najlepiej (jeśli będzie taka
          możliwosć) mrozić sobie pokarm. Co 3-4 godziny, chyba ze będziesz czuła, że
          musisz wczesnie.
          Ale co ja tu piszę wszystko okaże się "w praniu", jednak życzę powodzenia - mam
          nadzieję, że Ci się uda,
          pozdrawiam :-)B
    • krasnoludekw Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 09:32
      Jak twój szkrab pojawi sie na świecie to nie będziesz chciała go zostawiać na
      tak długo .Może być problem nie tylko z cycami ale z psychiką zobaczysz co robi
      instynkt z kobietą .
      Pozdrawiam
    • karolinazajac Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 09:58
      Może być ciężko. Ale jeśli się zdecydujesz na ten wyjazd to propomuję Ci
      rozejrzeć się za butetką Habermana. Pijąc z niej dziecko pracuje tak samo jak
      ciągnąc z piersi. Jej wadą jest cena.
    • budzik11 Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 11:01
      Będzie ciężko, bo:
      1. Zawczasu będziesz musiała zgromadzić mleko na 6 dni. A co, jeśli zabraknie?
      Czy jestes w stanie rzeczywiście przewidzieć, ile tego mleka będzie potrzebne?
      Mrozić oczywiście można.
      2. Co zrobisz z piersiami podczas wyjazdu? Będziesz musiała ściagać mleko,
      inaczej nie wytrzymasz z bólu, zrobią się zastoje, zapalenie piersi itd. A co
      zmlekiem? Będziesz wylewać? Szkoda...
      3. Dziecko może polubić butelkę, może jej nie polubić. Może polubić butelke
      bardziej niż twoją pierś, chociaż niekoniecznie, ja od 3 miesięcy pracuję, mała
      podczas mojej nieobecności (11 godzin) karmiona jest butelką, a jak wracam -
      karmię ją piersią i jest ok. Ale różnie z tym bywa.
      4. IMHO takie dziecko jest za małe żeby je zostawiać na tak długo. Są
      oczywiście sytuacje, kiedy dzieci w ogóle nie mają matek - porzucone w
      szpitalach, w domach dziecka itd, i żyją, ale to będzie duży stres dla dziecka.
      Ja bym jednak zrezygnowała z wyjazdu. Co jest ważniejsze od dobra dziecka??
      • oda100 Re: karmnienie piersią- czy tak można? 12.05.06, 16:14
        bardzo odwazany plan, mam nadzieje ze nie podyktowany sprawa priorytetowa,
        wazniejesza niz dziecko. Z perspektywy czasu powiem, ze JA nie sciagnelabym
        takiej ilosci mleka (moj syn ssal co do ostatniej kropli, a ja bylam zbyt
        zmeczona), moje dziecko nie czepilo by sie butli (no moze z glodu), nie
        zasneloby beze mnie i w ogole moja nieobecnosc to bylby wielki sters zarowno
        dla mnie jak i dla dziecka.
        Wszystko zalezy od sytuacji i twojego potomka, moze bedzie dzieckiem idealnym,
        da ci sciagnac pare litrow mleka, bo bedzie przesypial noce, zje z butli, a
        potem wroci bez problemu do cyca i chetnie zostanie pod opiewka np. twojej
        tesciowej:)
Pełna wersja