Walczę o laktację proszę o pomoc

13.05.06, 16:50
Urodziłam 9 maja dziś przyszliśmy do domu. Niestety muszę małego dokarmiać bo
nie mam czym go karmić, dopiero dziś zaczyna mi coś wypływać z piersi. Bardzo
chcę karmić naturalnie małego i proszę o pomoc. dostawiam go kiedy widzę że
jest głodny, jedna i drugą pierś a dopiero potem dostaje sztuczne mleko.
Bardzo proszę o pomoc
Ania z Michałkiem
    • ilona7301 Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 13.05.06, 18:18
      I bardzo dobrze robisz. Najpierw pierś, potem mieszanka. Piersi są pobudzone a
      dziecko nie głodne. Ty się nie stresujesz oczywiście, bo nie ma czym. Ciesz się
      maluszkiem i że wszystko co najpiękniejsze przed Toba, a laktacja się uruchomi.
      Życzę Ci tego z całego serca, sama tez przechodziłam podobną historię.
    • basiak6 Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 13.05.06, 19:58
      Najlepiej abys byla pod kontrola specjalisty laktacyjnego. Tak aby monitorowac
      przybor wagi i stopniowo redukowac ilosc podawanej mieszanki. Na razie najlepiej
      odpoczywaj duzo z dzidzia obok, karmiac ile sie da, tylko w ten sposob
      wyprodukujesz wiecej pokarmu.
      Mi tez na poczatku nic nie wyplywalo z piersi, ale dziecko miewalo sie ok, wiec
      czekalam az sie spokojnie wszystko unormuje, regularnie kontrolujac wage i
      sprawdzajac czy czesto sika.
      • tussiaa Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 13.05.06, 21:23
        W wielu miejscach czytałam, że najlepiej poleżec kilka dni z maluszkiem i
        pozwolic mu jesc kiedy chce i ile chce. To pomaga. Zresztą te maluszki to i tak
        jedzą na początku prawie cały czas. Czym więcej dajesz butlę tym mniej mu się
        chce ssac z piersi, ja bym poleżała i dawała na okrągło. Pozdrawiam i życzę
        powodzenia. Na pewno będzie dobrze!
    • p_sobieska Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 13.05.06, 21:39
      witaj. uwazam ze podstawa wszystkiego jest spokoj. choc malo pokarmu (poki co!)
      to powod do niepokoju, powtarzaj sobie za kazdym przystawieniem malego do
      piersi ze bedzie dobrze, daj sobie i malemu troche czasu i badz w kontakcie z
      pediatra a ... bedzie dobrze. szybko zgrasz sie z dzidziusiem i zapomnisz o
      trudnym poczatku. powodzenia!
    • aniatomek3 Dzięki za rady i proszę o jeszcze 14.05.06, 17:11
      W zasadzie to prawie wszystko co radzicie to robię, oprócz tego że daję mu
      butlę bo wiem że jest głodny a moich piersi nic nie płynie (jeszcze piwa pić
      nie piłam). A teraz mój Michałek pierwszy raz usnął po karmieniu piersiami więc
      może jest coraz lepiej albo był już tam padnięty....
      DZięki i proszę o jeszcze więcej rad każda jest na wagę złota...
      Walka trwa..
      Pozdrawiam
      Ania
      • basiak6 Re: Dzięki za rady i proszę o jeszcze 14.05.06, 17:15
        Ale skad wiesz ze mleko nie plynie?
        Byc moze maluch sie troche rozleniwil tym ze dostaje butle po karmieniu i nie
        chce mu sie troche wiecej pomeczyc nad ssaniem piersi, kiedy sie odrywa, przewin
        go i znow przystaw do piersi. Maluch czasem nie wie ze musi znow od nowa zassac
        aby mleko lecialo, czasem denerwuje sie bo leci mu za wolno, ale z czasem sie
        nauczy.
        Im dluzej bedzie ssal tym wiecej sygnalow dostana piersi do produkcji mleka.
        No i ty sie wyluzuj, lez z dzieckiem i karm ile sie da. Bardzo pomaga odpoczynek
        z maluszkiem przytulonym do piersi w samej pieluszce, a mama tez bez bluzki,
        dziecko czuje cieplo skory mamy, to dobrze wplywa na prolaktyne.
        • aniatomek3 Re: Dzięki za rady i proszę o jeszcze 14.05.06, 19:34
          Wiem że płynie mleko bo w końcu słyszę jak połyka (wcześniej nie połykał)
          Maksymalnie wydłużam czas karmienia piersią - karmię po min 15 min z każdej
          piersi
          nie odrywa się od piersi chyba że akurat pierdzi mu się
          to tyle...
          myślę że jest coraz lepiej, ale boję się, nie chcę się poddać jak pierwszym
          synem... chcę powalczyć
          • basiak6 Re: Dzięki za rady i proszę o jeszcze 14.05.06, 20:12
            Karm nawet dluzej, moj maluch w tym wieku potrzebowal o wiele wiecej czasu aby
            sie najesc, denerwowal sie, robil krotka przerwe, i znow. Wisial praktycznie
            przez to non stop, ale z czasem bylo coraz lepiej...
            I dbaj o siebie, odpoczywaj ile sie da...
          • asiul_78 Re: Dzięki za rady i proszę o jeszcze 15.05.06, 00:56
            no to napewno nie jest Ci łatwo jesli jeszcze jedno dziecko w domu, ja tez
            dokarmialam Nelkę butlą bo miałam mało pokarmu, syna karmilam tylko 1,5 m-ca
            poddalam bo myslalam ze nie mam pokarmu a wiem ze tak czasem poprostu jest,
            trzeba to przetrwac, potem wszystko sie normuje.... przystawialam Nelkę bardzo
            czesto właściwie na kazde jej piśnięcie, ściągalam pokarm by pobudzic laktację
            i do tego piłam hippa dla kobiet karmiących ( mnie pomagało) i wygrałam :o)))
            już od dawna jesteśmy tylko na piersi i mam tyle pokarmu że musze jeszcze
            czasami sobie ściagac pokarm gdy Nelce się nie chce, by poczuc ulge w
            piersiach, potrafiłam ja nakarmic i ściągnąc jeszcze po 120ml. z każdej
            piersi !!! P O W O D Z E N I A :o)
            • janemisiak Re: Dzięki za rady i proszę o jeszcze 15.05.06, 13:08
              Wiem co czujesz! Byłam w podobnej sytuacji. Przez pierwsze dwa tygodnie
              karmiłam piersią - wiedziałam jednak, że coś jest nie tak, synek ciągle płakał,
              wkrótce okazało się, że w ciągu 2 tygodni przybrał tylko 60g!!!, Tak więc
              zaczęło się dokarmianie butelką, które trwało blisko dwa miesiące. Strasznie to
              przeżywałam, dopadały mnie doły. Wiele osób mówiło mi wtedy bym dała sobie
              spokój bo za dużo mnie to kosztuje, ja jednak wciąż walczyłam. Oczywiście piłam
              te wszystko herbatki wspomagające laktacje (szczerze mówiąc nie wiem czy one
              pomagają) wdrażałam w życie wszystko co tylko ktoś mi podpowiedział był czas że
              jadłam za dwóch (zdaniem teściowej za mało jadłam), przystawiałam dziecko
              bardzo często do piersi. Nie było jednak żadnej poprawy.
              Bardzo chciałam zaryzykować - spróbować nie dać małemu butelki ale bardzo się
              bałam, że będzie głodny. Aż w końcu zrobiłam to i okazało się że mogę wykarmić
              synka. Teraz karmię tylko piersią (to już 3 tygodnie)!!!
              Jestem baaardzo szczęśliwa, już myślałam, że to nigdy nie nadejdzie.
              Udało się - trochę późno bo po 2 miesiącach - ale jednak!
              Wierzę, że Tobie też się uda, życzę Ci by w Twoim przypadku trwało to krócej.

              To prawda, że nie wolno się poddawać.
              Myśl pozytywnie - to podstawa!

              Pozdrawiam
              Janetta
              • aniatomek3 do janemisiak 15.05.06, 15:41
                Dzięki!!! Napawasz mnie nadzieją, że jak się Tobie udało to mnie też!!!
                Pozdrawiam
                • janemisiak Re: do aniatomek3 15.05.06, 19:45
                  Tobie też się uda!

                  Myślę, że ja za bardzo przyzwyczaiłam się do butelki.
                  Jak tylko mały płakał pod koniec karmienia, od razu dawałam butelkę.
                  A nie zawsze płacz oznacz głód...

                  Pij dużo wody mineralnej (ja wypijam dziennie 1,5L + inne typu herbatki
                  laktacyjne, zupy.

                  pozdrawiam:)
                  • 201277az Re: do aniatomek3 16.05.06, 18:18
                    Ja karmiłam 5 mies ale tez musiałam troche powalczyc dokładnie tak jak
                    dziewczyny wyzej i jeszcze dodatkowo brałam homeopatyczne ricinus communis 3
                    razy dziennie po 5 granulek.Miałam wiele watpliwosci co do ilosci mleka i czy
                    sie najada tymbardziej ze nigdy nie sciagnełam nawet kropli po karmieniach a z
                    pełnych piersi tylko ok 60ml i to z obu!Po prostu moje zaworki w piersiach byly
                    nad wyraz szczelne a dowodem było piękne przybieranie na wadze mojej
                    Zuzanki.Pozdrawiam i zycze wytrwałosci.
    • soltgo Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 16.05.06, 19:41
      ja też jak moja poprzedniczka z obu piersi ściągałam ledwie 60ml a po karmieniu
      ani kropelki i mimo namowy położnej czy rodziny nigdy nie podałam małej
      butelki. Mała doskonale przybiera na wadze ma już prawie 4 mce i nadal ssie
      tylko cycusia a ja nadal jak tylko zapłacze słyszę od życzliwych zdanie "
      pewnie jest głodna". Tak więc nie przejmuj się dostawiaj maleństwo ile wlezie i
      będzie dobrze- najważniejsze jest to że chcesz
    • aniatomek3 Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 17.05.06, 16:53
      Ja niestety mogę odciągnąć przed karmieniem tylko 20 ml z obu po karmieniu
      nic... walczę dalej
      • aurita Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 19.05.06, 05:44
        aniatomku : Moja coreczka w szpitalu spadla 10% z wagi a jak po tygodniu poszlam
        z nia do pediatry to sie okazalo ze jeszcze spadla!!! HORROR!!!!
        Walczylam jak lwica ale dokarmialam (przez pierwsze dwa miesiace tylko "po
        palcu", lub kieliszkiem a nie butelka zeby nauczyla sie dobrze ssac)
        Laktatorem jak wyciagnelam 40 ml to hoho ho!!!!!

        Jezeli moze ktos Ci pomoc to 1) Karm dziecko jak najczesciej ale dluzej niz 15
        minut (do 30 bym powiedziala), jak bedziesz za krotko karmila jedna piersia to
        dziecko zje tylko mleko poczatkowe ubozsze w tluszcze
        w miedzy czasie sciagaj pokarm (7 min lewa, 7 praws, 5lewa, 5prawa i 3lewa i 3
        prawa piers) bedziesz miala wrazenie ze albo karmisz albo sciagasz :)
        Pij duzo wody niegazowanej (a nie piwa!!!! w piwie jest alkohol)

        Dodam ze mimo bardzo trudnych poczatkow nadal podkarmiam coreczke cycusiem a ma
        juz skonczone 9 miesiecy a ja pracuje.
        Powodzenia

        PS a jak sie nie uda to trudno, nie z kazdej tryska mleczko...
    • mag26 Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 19.05.06, 16:10
      Najlepiej jak skontaktujesz się z poradnią laktacyjną jeśli u Ciebie taka jest.
      Ze mna było tak samo. W szpitalu waga córeczki spadła więcej niż 10% i
      dokarmiałam miesznką, żeby tylko wyjść ze szpitala, a potem biegiem do poradni
      laktacyjnej.
      Ale teraz jestem pełna optymizmu ,że jeszcze będę karmiła tylko piersią. Moja
      dzidzia skończyła dwa dni temu miesiąc i przez ostatnie dwa tygodnie przybrała
      500g :)). A było strasznie. Po wyjściu ze szpita po kilku dniach zaczął mi
      zanikać pokarm a waga mojego maleństwa stała w miejscu Zaczęłam pić herbatki
      na poprawę laktacji, dużo wody i przedewszystkim odciągać pokarm laktatorem aby
      pobudzic piersi do produkcji, 7 min prawa, 7 lewa,5prawa, 5 lewa, 3 prawa, 3
      lewa i tak co godzinę a w międzyczasie przystawiałam małą do piersi. Wyglądało
      to tak że nic nie robiłam tylko albo karmiłam albo odciągałm, ale opłacało się
      pomęczyć. Przez ostatni tydzień moje maleństwo przybrało 210g , i tylko na noc
      daję jej dodatkową porcję odciągniętego pokarmu.Co prawda potrafi wisieć na
      piersi nawet 5 godzin z przerwami na przebieranie.
      Odciągnięty pokarm podawałam jej strzykawką z drenem tzn do strzykawki
      podłączony jest cieniutki drenik-szlaufik , który delikatnie wsuwam małej do
      buzi jak ssie. Chodzi o to żeby maleństwo kojarzyło sobie jedzenie z piersią.
      Dzidzia chętniej ssie a przy okazji pobudza piersi do produkcji.
      Życzę Ci powodzenia w dalszej walce i mam nadzieję że się uda.:))

      Mag z małym głodomorkiem przy piersi.
    • mamajulci4 Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 20.05.06, 13:04
      Mialam dużo stresow,Corcia po operacji,caly czas szpitale,sama odciagalam
      laktatorem.Wiem jedno-trzeba dużo pic!Pij nawet 4 litry
      dziennie:soku,wody...Wspomaga,mnie pomoglo.Karmie juz 16 miesiac.Powodzenia!
    • obga Re: Walczę o laktację proszę o pomoc 23.05.06, 14:30
      Ja po cesarskim cieciu nie mialam mleka w ogole. Sciagalam elektrycznym
      laktatorem co godzine po 15 minut i przystawialam mala jak najczesciej moglam.
      przez kilka dni dostawala sztuczne mleko, ale balam sie, ze nie bedzie potem
      chciala piersi wiec jak tylko zaczelo "cos ze mnie leciec" przestawalam dawac
      butelke. Moja rada - jak najczesciej przystwaiac dziecko do piersi i przede
      wszystkim uspokoic sie, wyluzowac. Dziecko jest bardzo wrazliwe na nastroje
      mamy i moze byc niespokojne nie dlatego, ze jest glodne (takiemu maluszkowi
      naprawde potrzeba niewiele mleka) tylko dlatego, ze Ty sie spinasz. Powodzenia!
      Karmilam mala dwa lata, chociaz poczatki mialam napradwde trudne.
Pełna wersja