Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie butelkę

04.06.06, 21:28
Kochane mamy! Z doświadczenia wiem, że najfajniej jest karmić dziecko
piersią. I dla dziecka, i dla mamy. Ale czasem się nie daje. Mimo, ze się
bardzo chce. Jak urodziłam trzeciego synka, ktory dziś ma prawie 8 m-cy, to
za wszelką cenę chciałam karmić piersią. Mimo, że po cesarskim cięciu - udało
się. Ale nie ukrywam, ze na początku czasem podawałam mieszankę, szczególnie,
jak Jędrek opróżnił obie piersi i nadal był glodny. Czułam się podle, źle,
ale tłumaczyłam sobie, ze to dla dobra mojego dziecka.
Chcę Wam powiedzieć, zebyście nie miały wyrzutów sumienia, jeśli czasem
podacie butelkę (po piersi, a nie z wygody). Całe to promowanie karmienia
naturalnego jest super, ale czasem może zrobić dużo złego szczególnie mlodym
mamom, które bywają bardzo niepewne w nowej roli.
Pamiętajcie, ze wcale nie jesteście gorsze, jesli posiłkujecie się butelką.
Nie wszystkie mamy są mleczne! Ale o tym mało kto mówi. A szkoda...
    • saskiaplus1 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 04.06.06, 23:11
      Chyba pomyliłaś fora. Idź sobie ze swoimi radami na forum "Karmienie butelką",
      tam będą bardziej pożyteczne.
      • ilona7301 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 05.06.06, 10:19
        Jak mogłaś tak napisać???!!!
        Takie postawienie sprawy świadczy tylko o Twojej niedojrzałości.
        Dla mnie jest to zupełnie zrozumiałe, że głód może strasznie męczyć małego
        człowieczka . I nie ma nic piekniejszego na świecie niż sen najedzonego, sytego
        dzieciaczka, nie ważne czy po piersi czy po butli, po prostu sytetgo.
      • milou74 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 05.06.06, 17:00
        Nie propaguję karmienia butelką. Jak moze zwróciłaś uwagę, chwalę karmienie
        piersią. Moją intencją było TYLKO I WYŁACZNIE uspokojenie tych mam, ktore tak
        jak ja nie są za bardzo mleczne. Wiem co sama przeżywałam, jak miałam na
        początku mało pokarmu, a tak bardzo chciałam karmić dziecko piersią; i jakie
        miałam wyrzuty sumienia, że dokarmiam. Teraz jest wszystko w normie, karmię
        piersią, synek ma prawie 8 m-cy.
        szkoda, ze mnie źle zrozumiałaś.
    • jaga241 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 04.06.06, 23:36
      A dla mnie te słowa znaczą bardzo wiele. Dziękuję !!
      Moja córeczka ma dwa tygodnie i trzy dni i zdarzyło się że była dokarmiona ze
      trzy razy. Jeśli mała wypróżniła obie piersi i wciąż płacze to co mogę zrobić -
      dla swojego psychicznego spokoju i dla spokoju dziecka. Tym bardziej że w
      szpitalu też to robią więc o co tyle krzyku. Tak, czuję się podle i zastanawiam
      co ze mną jest nie tak...
      Szkoda że tak mało się o tym mówi. Milou74 dzięki Ci za te słowa wsparcia.
      • maff1 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 05.06.06, 08:40
        to oczywiste ze gdy dziecko nie przybiera na wadze nalezycie trzeba dokarmić
        butelką. Każdy konsultant laktacyjny IBCLC to potwierdzi. I jest to zgodne z
        logiką - dobro dziecka jest najważniejsze.
      • milou74 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 05.06.06, 17:01
        Jaga, będzie dobrze!!!! Tylko się nie poddawać!
    • saskiaplus1 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 05.06.06, 10:45
      Trutu tutu. Na forum "Niemowlę" czytam takie posty na okrągło. Na
      forum "Karmienie piersią" ich dotychczas nie było, ale oczywiście niedługo, bo
      zawsze się musi znaleźć jakaś mądrala, która tu swoje teorie musi powypisywać.
      Nie kwestionuję, że czasem dziecku trzeba dać butelkę, ale powtarzam - to nie
      to forum. Tu się rozmawia na temat karmienia piersią, a nie na temat tego, jak
      to dobrze jest karmić butelką. Temu służy forum "Karmienie butelką".
      Wiecie, co by było, gdybym pojawiła się na tamtym forum i napisała, że mleko
      kobiece jest lepsze od mleka modyfikowanego? Tylko internetowa anonimowość
      uchroniłaby mnie przed nagłą śmiercią w męczarniach, bo tam butelkowe matki
      znękane wszechobecnym terrorem laktacyjnym nie znoszą nawet wzmianki o tym, że
      coś może być dla ich dzieci lepsze od butelki...
      Dlatego podobało mi się, że tu nikt się nie nakręca, jak to fajnie jest karmić
      butelką, tylko dotychczas zgodnie z tematem forum posty były raczej o karmieniu
      piersią. Ale jak widzę i to się zmienia, na co oczywiście nic nie poradzę, ale
      mogę przynajmniej w swoim imieniu zaprotestować.
      • lisabette do saskiaplus1 05.06.06, 11:27
        Autorka wątku nie "propaguje" karmienia butelką, tylko pisze, o wspomaganiu
        karmienia piersią, która nie zawsze jest wydajna, a chciałoby się, żeby była.
        Nie widzę nic złego w tym poście na tym forum.
        • tijgertje Re: do saskiaplus1 05.06.06, 14:29
          Zgadzam sie. Rowniez bardzo chcialam karmic piersia, za wszelka cene. Okazalo
          sie jednak, ze nie tedy droga. Moj syn wcale nie chcial pic z piersi, pierwsze 3
          miesiace dostawal butelke z moim mlekiem, ktorego przez stres bylo coraz mniej.
          Z piersi zaczal pic, jak mial 4 tygodnie, ale zaczely sie takie problemy z
          brodawkami, ze moglam karmic tylko z jednej strony, a stres dalej robil swoje.
          Dopiero po jakims czasie "odpuscilam": bez wyrzutow sumienia uznalam, ze jak
          dziecko raz dziennie flache z mieszanka dostanie, to od niej nie umrze. No i nie
          tylko nie umarlo, ale ja po raz pierwszy odetchnelam z ulga, a mleko wreszcie
          poplynelo. Po jakis 2-3 tygodniach wreszcze zrezygnowalam z mieszanki, a dziecko
          ssalo coraz lepiej, najadalo sie jak nalezy i udalo nam sie zrezygnowac zupelnie
          z butelki. Teraz Kasper ma 28 miesiecy i nadal pije moje mleko.
          Nic dla dziecka nie jest lepsze niz mleko matki, ale wszystkie wiemy, jak
          nipewnosc i stres po porodze moze wplynac na laktacje. I zadne tajemnicze
          sztuczki nie pomoga w jej zwiekszeniu. Podobnie jak autorka watku uwazamze
          jezeli podaje sie mieszanke z koniecznosci a nie dla wlasnej wygody, to wyrzuty
          sumienia sa nie na miejscu. Jezeli ktos postawi mleko matki na rowni z
          mieszanka, to mojego poparcia na pewno nie uzyska, ale nie dajmy sie zwariowac.
          Czasem, jak sie za bardzo chce, to efekt jest dokladnie odwrotny, o czym chyba
          wszystkie wiemy...
          • milou74 do tijgertje 05.06.06, 17:04
            Teraz ja Ci dziękuję:)
          • karolcia70 Re: do saskiaplus1 05.06.06, 17:37
            Powiem szczerze, ze to bardzo niemile co piszesz i strasznie zadziorne.Po
            co?Polacy musza byc tacy wredni dla siebie?Co z tego ze to foru dla tych co
            karmia piersia.Ja karmie i butla i pieria, to gdzie mam sie podziac?Jestem
            rozdarta miedzy sztucznym mlekiem a własnym>Cieszy mnie ten post...a Ty kochana
            idz sie powyzywac na szklankch w kuchni i daj sobie luuuuuz.Troche wiecej
            sympatii do innych i usmiechu...oj brakuje tego naszym rodakom!!!
            • milou74 Re: do karolcia70 05.06.06, 18:05
              Karolcia, dziekuje za poparcie. piszac ten post, ktory wywołal tyle
              zamieszania, chciałam tylko pomóc
        • mika_p Re: do saskiaplus1 05.06.06, 21:47
          A ja się zgadzam z Saskią.
          To nie jest forum, na którym można spychać problem i pisac "podaj butelkę, nie
          zrobisz nic złego", zamiast najpierw wytłumaczyć młodej mamie, ze noworodek ma
          prawo wisiec przy piersi trzy godziny i jeść i drzemać naraz, a po pólgodzinie
          przerwy zacżąc od nowa, zamiast przedstawić alternatywne metody dokarmienia,
          zamiast poszukać razem z młodą mamą przyczyn. Na f. Niemowlę, jak sie pisze cos
          takiego, to od razu jest wrzask o terror laktacyjny, a butelka jest
          przedstawiana jako cud i wybawienie z problemów. I jeszcze można przeczytać, ze
          nawet jak się popsuje tą butelką laktację i trzeba bedzie przejść całkiem na
          sztuczne mleko, to przeciez nic sie nie stanie.
          • jaga241 Re: do saskiaplus1 05.06.06, 22:13
            A ja to odebrałam jak wsparcie. Dziewczyna mówi mi żebym się nie załamywała bo
            to się zdarza. Oczywiście staramy się małej nie dokarmiać ale czasem nie mogę
            patrzeć jak mała płacze i nie da się jej niczym uspokoić. Wiem że to nie jest
            rozwiązanie na dłuższą metę ale dopóki nie ustabilizuję laktacji jest to dla
            mnie i dziecka ratunek. I tak jak napisałam poprzednio - mam wyrzuty sumienia -
            jednak skoro to jest ratunkiem?? Dlaczego mam katować siebie dziecko i męża????
            • pom Re: do saskiaplus1 05.06.06, 23:32
              A ja od razu podałam synkowi butlę jak zaczął niedojadać z piersi. Mleczna
              jestem ale mialam sytuacje stresowe i mleka brakowalo. Nadal brakuje mimo
              pobudzania piersi laktatorem. Teraz synkowi dziennie brakuje do szczęścia ok
              100ml, więc dostaje butlę.
              No i co z tego?
              A jeśli ktoś chce mi zarzucić wygodę to niech pomyśli o diecie mamy alergika i
              robienie co się da aby pokarm mieć.
    • daga210 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 06.06.06, 11:12
      Milou, dzieki!!! pozbyłam sie wyrzutów sumienia. A było tak jak pisałaś, nie
      przejmuj sie komentarzami, nie warto.
      pozdrawam
      • milou74 Re: Do Dagi 06.06.06, 15:36
        Daga, tylko wytrwaj. Na pewno wygrasz tę walkę:)
    • moreno500 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 06.06.06, 11:33
      po zapaleniu piersi zmniejszyła mi się laktacja. podałam butelkę 3 razy zgodnie
      z zaleceniem międzynarodowego konsultanta laktacyjnego. dziecko mi nie
      przybierało na wadze, karmiłam non-stop (nie przeszkadzało mi, że "noworodek
      wisi mi przy piersi", w nocy karmiłam co 1,5-2 godziny). nim się laktacja
      odbudowała, dziecko swoje wypłakało, a ja odchodziłam od zmysłów. a butelką
      karmiłam ze łzami w oczach. także Twój post jest bardzo potrzebny, właśnie tym,
      które bardzo chcą karmić, a coś po drodze nie wychodzi. łatwo jest wrzeszczeć
      tym, którym karmienie przyszło zupełnie naturalnie i nie wiedzą, co to znaczy
      walczyć.
      • maff1 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 06.06.06, 13:45
        nadrzedna zasadą (o czym juz wczesniej...) jest prawidłowy przybór wagi
        dziecka. I nawet jesli chce sie karmic wyłacznie piersią to czasem butelka jest
        wskazana i nieodzowna!
        I jest to temat jak najbardzej na to forum.
    • milou74 Widzę, że mój post... 06.06.06, 15:42
      Widzę, ze mój post wywołał duże zamieszanie. To forum jest o karmieniu piersią,
      nie ma nigdzie forum mieszanego (może warto byłoby o tym pomyśleć?): pierś -
      butla. Więc ten post powinien być na miejscu.
      Ja mam 3 synów, najstarszego nie karmiłam długo, tylko 2 tygodnie, bo brakło mi
      właśnie takiej rady; średniego karmiłam 8 m-cy, potem stres zmniejszył laktację
      tak skutecznie, ze pozbyłam się mleczka. Najmłodszy ma prawie 8 m-cy i karmię
      piersią. Ale tak jak napisałam wcześniej - to była cięzka walka, którą
      wygrałam, bez żadnego wsparcia - i było bardzo ciężko. A przecież jestem już
      doświadczoną mamą (i dojrzałą kobietą). Dlatego, jeśli tylko teraz mogę pomóc,
      w szczególności młodym mamom, to po prostu pomagam.
      Trzymajcie się, Mieszane, pięknie!!!
      • jaga241 Re: Widzę, że mój post... 06.06.06, 21:52
        milou74, jeszcze raz dzięki za wsparcie
    • kamea78 Re: Nie miejcie wyrzutów, jeśli czasem podacie bu 10.06.06, 10:22
      Idź na forum Zakompleksione Matki Polki.
      • milou74 Do kamea78 11.06.06, 16:42
        Nie rozumiem, co chiałaś przez to powiedzieć.
        Anonimowośc internetowa nie oznacza od razu, ze mamy prawo się obrażać.
Pełna wersja