Kolka

08.06.06, 13:11
Czy ktoś mi może odpowiedzieć na takie pytanie - Jeżeli kolka trwa u dziecka 3
miesiące, to czy dzidzia będzie dzień w dzień płakała (wiadomo z minimalnymi
jednodniowymi przerwami)? Bo my mamy dopiero za sobą 2 tygodnie z kolką i już
mamy jej serdecznie dość!!!
    • dziwna8 Re: Kolka 09.06.06, 13:01
      moje dziecko miało ataki kolki codziennie ale tylko późnym wieczorem kilka
      godzin. Ale szybko nauczyliśmy się przynosić jej ulgę, tak że się tak nie
      męczyła i gazy szybko odchodziły. Mąż masował jej brzuszek (masaż antykolkowy)
      i jednoczesnie dmuchał ciepłym strumieniem suszarki do włosów na brzuszek.
      Suszarka okazała się wspaniała - ciepłe powietrze pomagało a monotonny dźwięk
      suszarki uspokajał małą bardzo szybko. No i nosiliśmy ją na samolocik - to też
      cudowny sposób. Poza tym piłam herbatkę antykolkową na wieczór, która
      przenikała do mojego mleka i pomagała małej. Potem mała sama dostawała bobotic,
      dla mniejszych dzieci jest woda koprowa. No i byłam na ścisłej diecie, był
      nawet czas kiedy jadłam tylko ryż i jabłka pomagając sobie witaminami. Dieta
      też bardzo pomogła. Niestety moje dziecko miało kolki dłużej niż 3 miesiące,
      potem raz na jakiś czas zdarzały się nawet do roku.
      • dziwna8 Re: Kolka 09.06.06, 13:03
        ale te póżniejsze kolki to już była wyłącznie wina tego że zjadłam coś
        ciężkostrawnego lub wzdymającego. Przy takich dzieciach dieta to podstawa.
        Pozdrawiam.
        • gusiaczek77 Do - dziwna8 09.06.06, 13:21
          Mam prośbę. Czy mogłabyś podac przykłady swojej diety co jadłaś np. na obiad a
          czego unikałaś? Mój synek ma problemy z brzuszkiem i tak dokładnie nie wiem czy
          to wina mojej diety czy raczej tego że je łapczywie i połyka mnóstwo powietrza.
          Pozdrawiam Aga z Kacperkiem
          • dziwna8 Re: Do gusiaczek77 09.06.06, 17:08
            Jeśli to od połykania nadmiaru powietrza to może spróbuj zmienić pozycję do
            karmienia jak pisze pani Monika. Jak nie pomoże to będziesz wiedziała że to
            może wina Twojego jedzenia. Na samym początku, gdy córka była bardzo mała to ja
            np. nie mogłam jeść pszennych bułek, wyroby pszenne małej szkodziły, tylko
            chleb nie. Na śniadanie jadłam np. biały zwykły chleb z dżemem jabłkowym. Nawet
            na dżemy musiałam uważać - malinowy czy truskawkowy szkodził. Na obiad
            bezpieczny był ryż z jabłkami, ziemniaki bez sosu, surówki tylko niektóre - np.
            duszona marchewka) ryby nie szkodziły (ale najlepiej pieczone, smażone
            ciężkostrawne, jednak ryby też mogą być alergenem). Chyba najlepsze jest białe
            mięso, ale ja mięsa w ogóle nie jem, bo jestem wegetarianką. Lekkie zupy, jak
            jarzynowa, pomidorowa. Unikałam po prostu rzeczy ciężkostrawnych i
            wzdymających - smażonych, kapusty, grochu, fasoli, jedzenia mocno
            przetworzonego, z dużą ilością dodatków, przypraw itd. Na szczęście mogłam jeść
            nabiał który jest częstym alergenem. Ale myslę że to wygląda inaczej u każdej
            matki karmiącej, każdemu dziecku może szkodzić co innego. Jedna może jeść to,
            czego inna z kolei zupełnie nie może. To już musisz spróbować sama metodą
            eliminacji. Ja tak zaczęłam jedząc najpierw tylko ryż, ziemniaki i chleb z
            dżemem jabłkowym i popijając wodę mineralną i potem co kilka dni wprowadzałam
            po jednej (tylko, aby mieć pewność że to właśnie ta rzecz) nowej rzeczy do
            jedzenia patrząc jak mała reaguje. W ten sposób powoli zaczęłam już jeść
            większość rzeczy i dokładnie wiedziałam już jakie produkty jej szkodzą. A sporo
            ich było. W ten sposób mała przestała mieć takie straszne kolki. A, no i nasza
            mała też reagowała kolkami na stres, nadmiar bodźców, o czym pisze pani Monika.
            Dlatego dbaliśmy o uporządkowany rytm dnia i ograniczone bodźce (typu goście,
            nasze wyjścia czy wyjazdy z małą, zmiany w rytmie dnia). Pozdrawiam! Justyna
            P.S. Bardzo podoba mi się imię Twojego synka, też chcemy dać takie naszemu (o
            ile będziemy mieć synka:))
    • monika_staszewska Re: Kolka 09.06.06, 14:34
      Wszystko zależy od przyczyny kolki. Jeśli wynika z alergii czy innego rodzaju
      nietolerancji pokarmowej płacz będzie wtedy kiedy zje Pani to coś co dziecku
      nie odpowiada. Jeśli przyczyną jest nadmiar łykanego w czasie ssania powietrza
      kolka (i płacz) nie znikną dopóki dziecię nie zacznie ssać spokojniej lub mleko
      nie zacznie wolniej wypływać. Na szczęście na to też mamy wpływ, bo można
      zmienić pozycję do karmienia. Jeśli kolka jest wynikiem nadmiaru wrażeń (to
      jest bardzo subiektywne, dla każdego dziecka co innego oznacza nadmiar wrażeń),
      z którym nie radzi sobie niedojrzały przecież jeszcze układ nerwowy płacz
      będzie zależał od tego czy bodźców będzie mniej czy więcej. Może zechce Pani
      zadzwonić do mnie w przyszłym tygodniu - spróbujemy odkryć przyczynę problemów
      i coś na nią poradzić.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • livia1111 Re: Kolka 09.06.06, 16:08
        Pani Moniko bardzo dziekuje za odpowiedz. Z tego co Pani napisala wynika, ze
        przyczyna kolki u mojej coreczki jest to , ze bardzo lapczywie pije mleczko
        oraz to, ze mleka wyplywa za duzo. Teraz bede musiala popracowac nad tym
        problemem, tak jak pani sugerowala poprzez inna pozycje karmienia.
Pełna wersja