kasia2705
10.06.06, 19:51
Nie wiem co myslec, synek jest z nami juz szosty tydzien i od 2 dni wydaje mi
sie, ze moje piersi jakby bardziej miekkie, nie wypelniaja sie tak dobrze
miedzy karmieniami (fakt, ze nie zwasze maja na to czas...) do tego Olaf
szybko sciaga pierwsza faze, zachlystuje sie ale po 15 minutach dalej chce, i
po pol godzinie i po trzech kwadransach, cmoka ale nic za bardzo nie leci.
Juz daje dwie piersi na karmienie, bo on ciagle piastki w buzi, ssie co
popadnie, tyle, ze piersi nie maja czasu sie wypelnic. Zludzenie? Kryzys
przejsciowy czy tez gorzej z moja produkcja???
Czy mam mu dawac ssac do woli nawet jak za bardzo nic nie leci? A moze
wspomoc produkcje i odciagnac nieco laktatorem? Poradzcie PROSZE!