Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki

30.06.06, 20:55
Jestem mamą 7-tygodniowej Dominiki. Karmię piersią, ale jest kilka
spraw które mnie niepokoją. Mała początkowo była dokarmiana (przez pierwszy
tydzień) Aktualnie karmię wyłącznie piersią. Problem polega na tym co dzieje
się z moją córeczką w trakcie i po karmieniu. Od pewnego czasu w czasie
karmienia mała pręży się, „naciąga” brodawkę, wypuszcza, potem znowu łapie,
czasami płacze. Zazwyczaj je aktywnie przez pierwsze 6-7minut, potem zwalnia
tempo, przysypia i ssie pierś bez połykania pokarmu (jak smoczek). Po
odstawieniu od piersi jest chwilę spokojna, potem jest płacz. Zauważam, ze
ponowne przystawianie do piersi uspokaja ją, choć nie zawsze jest to połączone
z jedzeniem. Dominika zna się ze smoczkiem uspokajaczem. Używałam go zazwyczaj
w ciągu dnia, kiedy po kilku godzinnych „męczarniach”, chciałam żeby zasnęła.
Mam wrażenie że potrzebuje piersi „do spania”. Nie wiem jak sobie z tym
poradzić. Wiele osób, w tym położna, doradzały stosowanie smoczka, żeby
dziecko nie zrobiło sobie smoczka z piersi i nie „wisiało przy piersi” cały
dzień. Proszę o poradę w tej sprawie. Czy odstawiać ją za każdym razem, kiedy
nie je z piersi tylko ssie jak smoczek aż do skutku, czyli do wyrobienia
nawyku, że pierś służy do jedzenia?
    • basiaczechowska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 30.06.06, 22:45
      chciałam jeszcze zapytać czy usypianie na zasadzie "ZMĘCZENIA MATERIAŁU" czyli
      zostawienie dziecka na jakiś czas aby popłakało i zasnęło samo jest jakimś
      rozwiązaniem? czy może przynieść jakieś szkody? narazie spróbowaliśmy tak dwa
      razy i zadziałało.

      Dziękuję i pozdrawiam
    • monika_staszewska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 03.07.06, 16:01
      Szarpanie z piersią może być wynikiem stosowania smoczka uspokajacza. Ssanie
      piersi to nie tylko jedzenie, ale również uspokojenie, pomoc w usypianiu itp.
      Oczywiście dziecko potrafi ssać pierś tak żeby się najeść i tak żeby nie jeść
      tylko łatwiej usnąć. Jeśli maluch nauczy się, że do usypiania ssie smoczek to
      nie chce usnąć przy piersi tylko domaga się smoczka. I wszystko byłoby w
      porządku gdyby nie pojawiło się szarpanie z piersią, prężenie itp. Bo niestety
      mogą one świadczyć o pogarszaniu techniki ssania. Takie nieaktywne ssanie,
      które Pani opisuje też może być wynikiem nienajlepszej techniki - dopóki mleko
      leci właściwie samo z siebie dziecko zachowuje się aktywnie, bo ma co łykać,
      ale jak samoistny wypływ się kończy i trzeba się wysilić żeby mleko wypłynęło,
      to już maluch odmawia współpracy i podsypią, po krótkiej przerwie odrobina
      mleka znowu łatwiej wypłynie i tak zabawa trwa w najlepsze.
      jeśli mam coś podpowiedzieć to proponuje pozwolić na zmianę piersi w czasie
      karmienia - jak dziecko przestaje aktywnie ssać - jeśli po zmianie ssie
      aktywnie to dobrze jeśli nie to proszę pozwolić na usypianie, albo na rękach
      albo położyć się razem z dzieckiem, albo malucha położyć do łóżeczka ale
      posiedzieć przy nim (można pogłaskać ale czasami wystarczy po prostu pobyć).
      Oczywiście na początku będzie awantura o smoczek, ale po kilku dniach dziecko
      zaakceptuje zmianę .
      Nie jestem zwolennikiem metody popłacze, zmęczy się to uśnie - mama czy tata w
      okolicy być powinien. Jak tak dziecko płacze dłużej w samotności to dostaje
      sygnał "Twoje potrzeby nie są ważne".
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • basiaczechowska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 05.07.06, 08:43
      Dziękuję za wskazówki.
      Właśnie rozpoczął się 5 dzień bez smoczka i jeszcze jest ciężko :( Córeczka
      usypia albo na rękach przy piersi, albo na moim brzuchu, sama w łóżeczku nawet
      gdy jestem przy niej - nie ma mowy. Najtrudniej jest wieczorem. Aktywność przy
      piersi jeszcze nie uległa większej zmianie, chociaż gdy przysypia to ją pobudzam
      do ssania, drapiąc w policzek albo po pleckach. Mam nadzieję, że kolejne dni
      przyniosą poprawę bo bardzo chcę karmić wyłącznie piersią. Niepokoi mnie jeszcze
      to czy dziecko (7-tygodniowe) ssąc aktywnie pierś przez 5-7 minut jest w stanie
      się najeść? (ale zarówno pokarmem z pierwszej fazy - wysokocukrowym, jak i tym
      bardziej tłustym?). Przyznam, że bacznie kontroluję przyrost wagi córeczki, bo
      początkowo słabo przybierała. Proszę o pani opinię na temat wagi mojej córeczki.
      Czy powinnam się martwić, że się nie najada?
      Rytm karmień jest jeszcze nieuregulowany, mała robi różne przerwy w karmieniu.
      Martwię się też, bo ostatnio przespała w nocy 5 godzin, nie płacze, że głodna,
      budzi mnie ssanie przez nią rączki.
      Dominika ma aktualnie 7 tygodni i 4 dni.
      Masa urodzeniowa (12.05.2006):3150g,
      w drugiej dobie spadek: 2960g,
      w trzeciej dobie 3000g.
      24.05.06 – 3130g
      26.05 – 3260g
      02.06 – 3530g
      05.06 – 3700g
      12.06 – 4000g
      19.06 – 4200g
      26.06 – 4500g
      04.07 – 4800g
      Dominika była zawsze ważona w body i pampersie, a to co przedstawiłam jest po
      odjęciu wagi ubrania i pieluchy.
      Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam :)
      • monika_staszewska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 05.07.06, 17:38
        Niektóre dzieci najadają się w pięć minut inne w dwadzieścia pięć. To bardzo
        indywidualna sprawa. Zmiana długości przerw miedzy karmieniami czy to na
        dłuższe czy na krótsze jest zupełnie normalna sprawą. Zważywszy na świetne
        przyrosty masy ciała Dominiki mogę powiedzieć, że zupełnie spokojnie może jej
        Pani pozwolić na robienie takich przerw jakie będzie chciała robić.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • basiaczechowska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 09.07.06, 11:22
          Witam!
          Mija tydzień od kiedy nie używam smoczka uspokajacza. Od tego czasu córeczka
          praktycznie nie odrywała się od mojej piersi i z całą pewnością mogę stwierdzić
          że moja pierś to nie tylko jedzenie, ale również smoczek, którego odstawiłam...
          Próbowałam nosić, kołysać, przytulać, kłaść się obok niej, ale pomagało to tylko
          na krótko. Jeśli nie dałam piersi to ssała rączkę. Przyznam, że jestem załamana,
          a karmienie piersią zaczynam traktować jako moje poświęcenie dla niej, a nie
          jest źródłem radości. Pewnie gdzieś popełniłam błąd, a teraz trudno jest to
          naprawić. Piszę to po wielogodzinnych próbach usypiania Dominiki. Dzisiejsze
          popołudnie było bardzo męczące. Dominika od godz. 15tej do 22:30 praktycznie w
          ogóle nie spała. W ciągu tego czasu była wielokrotnie przystawiana do piersi,
          jadła, zasypiała na rękach i za każdym razem po ok.15, 20 min. budziła się. (tak
          jest prawie codziennie) Nie pomagało nic tylko pierś - za każdym razem trochę
          zjadła, a potem pierś=smoczek, protestuje kiedy zabieram jej pierś - już kilka
          razy chciałam dać jej smoczek. Jedyne co w całej sytuacji mnie cieszy to fakt,
          że ładnie przybywa na wadze. Pani Moniko proszę o radę (choć już ją wcześniej
          otrzymałam...) Już sama nie wiem czy to minie, czy zawsze tak będzie? A może
          powinnam iść z nią do lekarza tak mało śpi w dzień, często jest niespokojna
          (czasami przy piersi) i płacze.
          Pozdrawiam i dziękuję
          Basia Czechowska
          • mika_p Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 09.07.06, 18:26
            Basiu, ja bym ci radziła przestać zabierać pierś. Możliwe, że córeczka budzi
            się po 15 minutach, bo po prostu jest głodna. Tobie się wydaje, ze ona sobie
            robi z ciebie smoczek, a ona po rpostu powolutku je. Tym bardziej, że ty ją
            uczysz krótkiego jedzenia, a w tym krótkim czasie leci samo, a potem jest
            trudniej.
            Poza tym, jest upał, a dziecko ma 8 tygodni - ma prawo chcieć być przy piersi
            dłuzej i częściej. Jeżeli jej odbierasz piers bo wydaje ci się, ze jest
            najedzona - a nie jest, to po kilkunastu minutach masz głód. Im dalej, tym
            gorzej, bo ona jest zmęczona tym ciągłym glodem. Pozwól jej ssać ile chce i
            drzemac przy piersi, niech dziecko choć niekiedy będzie przy mleku tyle, ile
            ono potrzebuje, a nie tyle ile ty pozwalasz. Gdybyś ty była ciągle
            nienajedzona, tez byś była niespokojna. Odpuść Dominice tresurę. Jeszcze kilka
            tygodni i sama zacznie sie odlepiac od piersi.
          • monika_staszewska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 10.07.06, 14:15
            Ssanie piersi dzieli się na odżywcze i nieodżywcze. To pierwsze oczywiście ma
            zaspokoić głód, drugie pomóc dziecku się wyciszyć, uspokoić czy usnąć (ssanie
            powoduje, że wydzielają się substancje odpowiedzialne za owe procesy). Taka
            pomoc w uspokojeniu jest dziecku potrzebna, bo ono ma jeszcze niedojrzały układ
            nerwowy i najzwyczajniej w świecie samo nie potrafi sobie poradzić. Zresztą i
            dorośli mają z tym problem, przykład: nadmierne zmęczenie utrudnia uśnięcie
            mimo tego, że czujemy, że sen jest najlepszym wyjściem. A cóż dopiero ma
            powiedzieć małe niemowlę, którego układ nerwowy chłonie wszystkie bodźce jak
            gąbka - to zresztą jest potrzebne, bo dziecko musi się w tych pierwszych
            tygodniach mnóstwa rzeczy nauczyć. Ssanie smoczka osiągnęło największy szczyt
            popularności w czasie w którym przyszedł boom na karmienie butelka. Ssanie
            mleka z butelki zajmuje dzieciom mniej czasu i trzeba było jakoś zaspokoić owa
            potrzebę ssania. Jeśli natomiast dziecko jest karmione piersią potrzebę
            spokojnie zaspokoi ssanie piersi - w kolejnych miesiącach życia dzieci coraz
            krótszego ssania potrzebują. I dzieję się tak nie bez powodu, po pierwsze
            szybciej potrafią się zjeść odpowiednia ilość mleka, po drugie dojrzewający
            układ nerwowy coraz lepiej sobie radzi z przetwarzaniem bodźców i wspomaganie w
            uspokajaniu jest coraz mniej potrzebne, i po trzecie wreszcie ssanie jest coraz
            mniej potrzebne jako gwarant poczucia bezpieczeństwa - wszak dziecko już "wie",
            że mama jest nie tylko wtedy gdy pierś jest w buzi. Oczywiście ze ssaniem
            piersi (tak zresztą jak ze ssaniem smoczka) czasami bywa problem złego nawyku -
            jeśli dziecko nauczy się spać trzymając pierś (lub smoczek) cały czas w buzi to
            oczywiście jak tylko pierś z buzi znika jest pobudka. Ale jeśli powoli uczymy
            dziecko, że jak już człowiek zje i uśnie może pierś wypuścić (początkowo dobrze
            jest nie odkładać od razu malucha, bo wtedy obudzi się nie tyle po to żeby
            zjeść, ale by zapewnić sobie mamy obecność) to nawyku niewątpliwie nie nabierze.
            Cały ten wywód po to żeby pokazać Pani, że ssanie piersi to nie jakaś
            niemowlęca fanaberia tylko najzwyklejsza potrzeba, która nie jest niczym złym i
            nie trzeba jej "wypleniać" sama zniknie.
            pozdrawiam :)
            monika staszewska
    • deni10 Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 09.07.06, 15:57
      Przepraszam,że się wtrącam, ale co jest aż takiego złego w smoczku? Osłabia
      odruch ssania piersi? czy to znaczy,że dziecko jak będzie głodne to nie będzie
      umiało zjeść?
      Troszkę mnie to wszystko przeraża, od kilku dni prowadzisz walkę i siadasz
      psychicznie. Ja bym odpuściła. Nie chodzi o to żeby czuć, że się poświęcasz itd.
      bo wtedy można dostać bzika. Może to egoizm, ale zdrowy- Jak Ty będziesz
      szczęśliwa, to twoje dziecko też.
      Moja córcia (3mies.) nie lubi smoczka, gdy jej go podaje- wypluwa. Szczerze
      mówiąc bardzo bym chciała, żeby go trochę polubiła. Są takie sytuacje,że bardzo
      by się przydał np. mama za kierownicą, USG st. biodrowych, mama nieprzytomna i
      zaspana z dzieckiem przy piersi (w funkcji smoczka).
      Nie jestem specjalistą, ale chyba trzeba zachować jakiś "rozsądek" przy tej
      całej laktacji. Pozwól sobie na odpoczynek.
      Pozdrawiam.
      • mika_p Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 09.07.06, 18:27
        Deni, własnie tak, smoczek potrafi popsuc technikę ssania, dziecko zaczyna
        inaczej, gorzej chwytać pierś przez co mleko gorzej wypływa i dziecko gorzej
        się najada.
        • eps Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 09.07.06, 20:57
          Mój synek też uwielbia ssać sobie pierś dla przyjemności.
          Wczęsniej strasznie mnie to denerwowało bo w końcu ja nie jestem smoczek
          uspokajacz.
          Teraz przestałam walczyć z synkiem. widze ile przyjemności daje mu jak troszkę
          possie. Zauwazyłam że (o ile mozna to tak nazwac) czuje sie bardziej kochany.
          Już go nie ponaglam i cieprliwie czekam, trwa to max. 40 minut i synek sam
          puszcza pierś i zaraz glęboko zasypia. Przez to że ssie tyle ile chce, w ciagu
          dnia jest spokojny, wyciszony, mogę go np. zostawić na 1,5 godziny w macie
          edukacyjnej.
          Tak wiec u mnie było coś za coś. jak ja zasopkajam potrzeby syna to i on
          pozwala mi na trochę czasu dla siebie. Jak toczyliśmy walkę o ssanie to synek
          był nerwowy, domagał się ciągłej uwagi, płakał żeby go brac na ręce.
          Teraz mam w domu anioła :)
          • basiaczechowska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 10.07.06, 16:30
            Dziękuję bardzo za wszystkie porady. Muszę przyznać, że uspokoiło mnie to, teraz
            lepiej też wiem o co chodzi z tym ssaniem. Dominika jest moim pierwszym
            dzieckiem, wszystko z nią związane jest dla mnie nowe i nieznane. A najbardziej
            byłam „skołowana” tym karmieniem piersią. Na wizytach domowych położna
            środowiskowa powiedziała mi że pierś ma służyć tylko do jedzenia, że jak dziecko
            nie je, to mam je odstawiać, a jak chce dalej ssać, to dać smoczek. Tak robiłam
            i doczekałam się problemów. Teraz z kolei mam prawie cały czas Dominikę przy
            piersi, ale pani Moniko, dzięki pani „wywodowi”, z całą pewnością będę się tym
            mniej stresować.
            Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!
            Basia

            zapraszam na stronkę mojej córeczki:
            www.dominikafotki.republika.pl
            • gocha752 Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 10.07.06, 20:26
              Mi dzisiaj mała przy piersi była od 13 do 16 potem 16.45 do 17, potem od 18 do
              20 nie wiem czy to nie za długo? Piersi mi juz wysiadają.
              • moreno500 Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 10.07.06, 21:00
                przy takim upale po prostu mała podłączyła się do saturatora:)
                nam jakoś udaje się łączyć smoka z piersią. ale drżę o każdy dzień karmienia.
                mamy za sobą 4 miesiące, zobaczymy, co będzie dalej, waga dobra. byle chociaż
                te 6 miesięcy....
              • basiaczechowska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 10.07.06, 21:14
                moja córeczka w ciągu dnia jest długo i często przy piersi,jednak nie non stop 3
                godz.w ciągu tego czasu są przerwy na czuwanie, albo krótki sen np1/2 godz lub
                1godz.w nocy jest krócej przy piersi i szybciej zasypia, robi też dłuższe
                przerwy w karmieniu 4-5 godz. snu. dzień wygląda zupełnie inaczej: długo nie
                może zasnąć. podejrzewam też, że polubiła spanie z piersią w buzi :( nawet jak
                zasnie, długo jeszcze rusza buzią, bardzo czesto zdarza się ,że się wybudza jak
                się zorientuje ze już nic nie ssie.
                • moreno500 Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 10.07.06, 22:05
                  Basiu, ona z tego wyrosnie i to juz na dniach. a jeśli chodzi o sen, o kładź
                  się razem z nią, blisko niej - moja mała tak zasypia na dłużej, nie wiem, z
                  czego to wynika - ona sobie np. śpi w leżaczku, ja na kanapie i jak śpimy
                  razem, to jej sen trwa dwa razy dłużej
                  • majmel Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 13.07.06, 23:04
                    Nie wiem czy to co piszecie zawsze się sprawdza. Nie chcę być czarnowidzem
                    ale... Jestem mamą 5,5-letniej Oli i prawie 10-miesięcznego kacpra. Ola od
                    początku wielogodzinnie "wisiała na cycu" i tez , na siłę , chciałąm to
                    przerwać. lekarz doradził abym poczekała aż skończy 3 m-ce to sama się
                    wyreguluje. I tak tez się stało. Skończyły się nieustające wstawania nocne, a w
                    dzień podjadała rzadziej. Byłam szczęśliwa i karmiłam ją 1,5 roku. Z Kacprem
                    tez cierpliwie czekałam magicznych 3 m-cy ale niestety , każde dziecko jest
                    inne, i okazało się, że będący z początku mniej wymagającym synek, z dnia na
                    dzień stał się prawdziwym nałogowcem. WQ nocy wstaję straszną ilość razy i
                    trudno mi stiwerdzić, czy on potrzebuje tylko bliskości czy też jedenia/picia.
                    Im jest starszy, tym jest gorzej. Ma juz w pełni uzasadnioną
                    ksywkę "WISICYCEK". Parę m-cy temu p.Monika radziła mi aby się nie przejmować
                    tym, że coraz częściej je w nocy, bo takie są potzreby rosnącego oragnizmu
                    (większe zapotrzebowanie na tłuste mleko nocne). Ale przecież on już wiele
                    rzecy je poza moim mlekiem, a z "cysiowaniem" jest coraz ciężej. Ja jestem
                    nieprzytomna po wielokrotnym wstawaniu nocnym i rano ledwo funkcjonuję w pracy.
                    Odciągam mu pokarm w pracy na następny dzień na śniadanko, a po powrocie do
                    dmu:Cyc.Na dobranoc to samo, pomimo kolacji. On wogóle lubi inne jedzonka ale i
                    tak nic nie jest dla niego wystarczająco interesujące. Potrafiłby zrezygnować z
                    obiadu czy owoców dla mleczka z cycusia. Najgorzej, że ja też usiłowałam go
                    oduczyć nocnego cysiowania poprzez noszeie, itp. Udaje się przez 2-3 dni i
                    potem jest gorzej niż było. Również branie go nad ranem do łóżka i zasypianie z
                    cycusiem nic nie daje. Sytuacja jest dla niego fajna przez 2 dni, potem go to
                    denerwuje, wierci się i jest niespokojny. Więc czy go nad ranem biorę do łóżka
                    i daję cyc czy też odkładam do óżęczka po raz nie wiadomo który, efekt jest
                    taki sam. Kacpi wstaje po 6-8 razy w nocy (licząc od 21.00 kiedy to idzie
                    spać).Potrafi wstać n. 21.30. Smoczka nie tolerował i nie toleruje. Dodam, że
                    próby pojenia go w nocy, np. herbatką czy wodą albo ściągniętym mlekiem kończą
                    się histerią. I co Wy na to?! Może Wy macie jakąś koncepcję. Mam zamiar karmić
                    go jeszcze, do 1,5 roku.
                    Pozdrawiam i czekam na rady. Dzięki
                    • monika_staszewska Re: Smoczek Zamiast Piersi - Do Pani Moniki 14.07.06, 15:05
                      Proszę do mnie zadzwonić - tak się zastanawiam czy Kacper nie nabrał zgubnego
                      nawyku czy raczej rekompensuje sobie znikanie mamy do pracy. Być może chodzi o
                      coś jeszcze, ale to może uda nam się wyjaśnić w czasie rozmowy.
                      pozdrawiam :)
                      monika staszewska
Pełna wersja