ciumaczek
07.07.06, 09:09
Mój prawie trzytygodniowy synek wczoraj nie obudził się przez ponad 4
godziny. Było po 14, gdy sama z wielkim trudem obudziłam go. Karmię piersią -
zjadł bardzo mało (przez 5 minut, do teraz karmienie trwało nawet godzinę).
Od tej pory budzi się cały czas co pół godz, max co godzinę i je 5 min, po
czym usypia na cycu i niczym nie jestem w stanie go obudzić. Całą dzisiejszą
noc trwał taki maraton (do teraz budził się w nocy co 3 godz, a w dzień co
2). Dodam jeszcze, że gdy się budzi, to płacze przeraźliwie, wręcz wrzeszczy,
krzyczy w niebogłosy.
Jak myślicie??? Czym może to być spowodowane? Czy powinnam od razu lecieć do
lekarza. Napiszcie proszę jaka jest Waszym zdaniem przyczyna. Czekam z
niecierpliwością, będę wdzięczna za każdą radę!
Jola.