Pani Moniko - co z tym "przekarmianiem"??

10.07.06, 22:08
KONKRETNIE: SYNEK MA 7 TYGODNI - WAŻY 5,5 KILO. URODZIŁ SIE WAŻĄC 3,200. CZY "DŁUGOSC" TEŻ MA ZNACZENIE? (MIERZYŁ 55CM)
lEKARKA W SZPITALU BARDZO MNIE "ZJECHAŁA"I ZDECYDOWANIE KAZAŁA ZMNIEJSZYĆ KARMIENIA- CO 2,5 GODZ I TYLKO PO 10 MINUT MAKSYMALNIE. I DODATKOWO DOPAJAĆ WODĄ.
CIEKAWI MNIE PANI OPINIA!
Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŹ.
    • maff1 Re: Pani Moniko - co z tym "przekarmianiem"?? 10.07.06, 22:43
      a co ma być? ile trzeba Ci napisać bys nie wałkowała tego tematu???????
      nie mozna przekarmic i juz.
      Po co pytasz panioą monikę, skoro w tym watku masz odpowiedz p. moniki
      zamieszczona przez bamboo!!!!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=44972894&v=2&s=0
      I nie wrzeszcz na nas (cały post duzymi literami, aż uszy bolą)
      gdyz otrzymałas wyczerpujacą odpowiedz.
      Jak nam nie wierzysz to słucha sie tej niedouczonej lekarki, która nie
      rozróznia dziecka karmionego sztucznie od dziecka karmionego naturalnie.
      dodatkowo podsyłam lekturę innych watków:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=44936860&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=44924350&v=2&s=0
      tu masz wypowiedz p. moniki w oryginale
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=39861659&v=2&s=0
      i tu jeszcze jedna wypowiedz p.moniki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=32022850&v=2&s=0
      • tomkamama Re: Pani Moniko - co z tym "przekarmianiem"?? 11.07.06, 07:24
        Dzieki, dzieki, dzieki!!!
        Ja po prostu dopiero co wróciłam z małym ze szpitala i chciałam jak najwiecej "nałapać" wiedzy na ten temat a nie bardzo miałam czas na studiowanie przeszłych wątków, bo dzis prawdopodobnie znów tam wrócimy.
        Miałam doła, bo w tym szpitalu na każdym kroku utwierdzano mnie w przekonaniu, ze jestem złą matką bo przekarmiłmam swoje dziecko... i tym podobne przytyki.
        A chciałam mieć odpowiedź Pani Moniki, zeby miec argument w dyskusji z tą lekarką (Pani Monika jst przecież znanym autorytetem w tej dziedzinie).

        Pozdrawiam i dzięki za czujnośc i za linki!!!
      • tomkamama Re: Pani Moniko - co z tym "przekarmianiem"?? 11.07.06, 07:48
        acha, i jeszcze nie "zajarzyłam", że wypowiedz o brązowych komórkach tłuszczowych, to wypowiedź Pani Moniki.
        Jeszcze raz dzięki ;))
        • falafala Re: Pani Moniko - co z tym "przekarmianiem"?? 11.07.06, 07:59
          A nie lepiej po prostu nie dyskutowac z lekarka, niech gada swoje ty bedziesz
          wiedziala swoje i juz :), najzdrowiej sie na tym wychodzi.
          • maff1 Re: Pani Moniko - co z tym "przekarmianiem"?? 11.07.06, 11:20
            lekarze dyskusję z pacjentem kwitują - delikatnie mówiąc : jako madąrzejsze od
            kury.
          • tomkamama Re: Pani Moniko - co z tym "przekarmianiem"?? 11.07.06, 12:09
            Wolę mieć coś, bym mogła odeprzeć zarzuty, że robię coś co nie jest dobre dla mojego dziecka.
            Teaza, kiedy jestem przez was podbudowana, bedzie to łatwiejsze.
            Dzięki Wielkie:))
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko - co z tym "przekarmianiem"?? 12.07.06, 18:49
      To ja dodam jeszcze, że karmienie piersią jest jednym z czynników mających
      wpływa na zmniejszenie ryzyka występowania otyłości. I nie ma przy tym
      zastrzeżeń, że karmienie piersią ale ograniczone do jakiś konkretnych ilości
      mleka czy przyrostów masy ciała np. nie więcej niż.
      Oczywiście podczas karmienia mieszanką tez powstają u dziecka te "bezpieczne"
      komórki tłuszczowe, ale jeśli mleka maluch zje za dużo (to jednak obcy
      gatunkowo pokarm) to powstają komórki tzw. białe czyli te które nie giną.
      Myślę, że nieporozumienia biorą się stąd, że wiele osób traktuje karmienie
      mlekiem matki tak samo jak mlekiem modyfikowanym i do obu stosuje te same
      zasady. A tak być nie powinno, wszak mleko kobiece i mleko krowie (nawet
      modyfikowane) różnią się od siebie, a wiec i zasady trzeba stosować różne.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja