cały dzień przy piersi? - p. Moniko proszę o pomoc

13.07.06, 11:33
Moja córeczka (3 tyg.) od urodzenia była dokarmiana butelką (pokarmem
sztucznym i odciągniętym). Teraz próbuje przestawić ją na pierś, ale mam
straszne problemy. Jeśli chodzi o przystawianie do piersi, to tu chyba
wszystko jest OK, pije bardzo ładnie. Problemem jest ilośc karmień. Ona
praktycznie mogłaby byc przez cały dzień przy piersi. Trochę zje, zasypia na
5, 10, 15 min,czasem na godzinę, a potem znowu domaga się piersi. Co robię
źle? Czy to się unormuje? Dodam, że nasze starania trwają już 4 dzień.
Najczęściej kończy się to tak, że mała staje się rozdrażniona, ja też i w
końcu daję jej butelkę.
Z kolei drugi problem dotyczy ulewania. Gdy była karmiona butelką ulewanie
zdarzało jej sie sporadycznie. Natomiast gdy jest przystawiana do piersi,
ulewa prawie za każdym razem i to w znacznej ilości. Co mam zrobić? Czy
powinnam porzucić karmienie piersia i wrócić do butelki? Proszę o pomoc.
    • dagmaraz Re: cały dzień przy piersi? - p. Moniko proszę o 13.07.06, 13:11
      to całkiem normalne że mała ciągle domaga się piersi, ja też tak miałam. przez
      pierwszy miesiąc prawie cały czas musiałam ją nosić na rękach( zawiniętą w
      rożek bo tak lubiła) i musiałą ciągle ssać pierś. Njgorsze jest to że nie
      chciała i nie chce smoczka więc ja musiałam byc zawsze pod ręką. Położna
      powiedziała ze tak mają noworodki. Teraz ma już 4,5 miesiąca, piersi domaga się
      tylko jak jest głodna ale dalej zasypia tylko przy piersi. Więc nie ma obawy to
      samo minie. a co do ulewania, to moja Kinia ma to do tej pory, 5 miesięczny
      synek mojej koleżanki też więc tak chyba jest.
      • gocha752 Re: cały dzień przy piersi? - p. Moniko proszę o 13.07.06, 23:28
        A czy normalne jest to ze corcia 6 tygodniowa po 3 godziny non stop przy piersi
        jest bez odrywania. Zaczynam lapac dola.
    • monika_staszewska Re: cały dzień przy piersi? - p. Moniko proszę o 14.07.06, 15:05
      Dzieci miewają takie jedzeniowe maratony, wiem ze to dosyć męczące, ale na
      szczęście z wiekiem owe tendencje znikają. Myślę, że istotne mogą też być trzy
      inne sprawy: potrzeba bycia z mamą (ssanie piersi to niewątpliwie zapewnia, ale
      proszę zobaczyć, czy jeśli nie odłoży Pani córci do łóżeczka tylko zostawi ja w
      swoim łóżku lub będzie nosiła na rękach nie będzie lepiej) - to raz, dwa - jest
      dosyć ciepło, więc może Mała jedząc często po trochu zaspakaja po prostu
      zwiększone zapotrzebowanie na płyny, i trzy czyli niezbyt aktywne ssanie -
      takie ciamkanie może być wynikiem niechęci (chwilowej bądź nieco dłuższej) do
      wysiłku lub nienajlepsza techniką ssania. Jeśli córcia jest zdrowa, aktywna
      (jak nie śpi oczywiście), przybiera na wadze powyżej 100 g tygodniowo to może
      spróbuje Pani wytrzymać jeszcze trochę - jak napisała dagmaraz takie wiszenie
      na piersi nie trwa wiecznie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • madzikpi Re: cały dzień przy piersi? - p. Moniko proszę o 16.07.06, 00:38
      też to miałam przez pierwsze pięć tygodni, potem za namową koleżnki robiłam
      trzygodzinne przerwy, czego żałuję. Choć bardzo była męczące karmienie non-stop,
      to jednak powinnam była zapewnić to córce, by mogła czuć się szczęśliwa. Ale nie
      wiem, czy samo by się to uregulowało. więc moze trochę "rygoru" trzeba
      wprowadzić, byle nie drastycznie.
Pełna wersja