ania.gruba
17.07.06, 22:21
Od dwóch dni mój synek się zbiesił - do tej pory jak dostawał pierś to za
żadne skarby świata nie oddaliłby się od niej nawet na pół centymetra. Teraz
prawie przy każdym karmieniu macha odnóżami, albo kuli się, a potem odrzuca
głowę - dodam, że cały czas ściskając brodawkę dziąsełkami, więc prawie mi ją
urywa. Muszę go trzymac za głowę. Ale nie płacze przy tym.
I jeszcze jeden problem - kiedy już sobie smacznie zaśnie przy piersi i w
końcu puści brodawkę (czasem trochę mu w tym pomagam wsadzając palec między
dziąsła - to wtedy, kiedy już mnie boli), to znowu się budzi i rzuca się z
powrotem w poszukiwaniu brodawki. Jak znowu nie dostanie piersi, to sie
wścieka.
Pomocy!!!