A ja chcę karmić!

20.07.06, 14:16
Moja 3,5 mięsięczna Jula bardzo ładnie ssała i dobrze przybierała na wadze (
300 gr tygodniow). Jak miała 2,5 miesiąca wyladowałysmy w szpitalu z
zapaleniem płuc i odwodnieniem. Po wyjściu ze szpitala kazano dopajać. Więc
dopajałam. Rezultat jest taki , ze przez 4 tygodnie przybrała tylko 200 gr!.
Zabrałam jej butelkę z piciem to ona teraz nie potrafi z piersi dobrzez wyssać
mleka.Ciągnie cyca i ciągnie, męczy się , zasypia i dalej ciągnie, przy tym
płacze, jest niespokojna, ma suche pampersy. Jest poprostu głodna. Rozmawiałam
z p. Moniką poradziła zabrać wszelkie smoczki( mała ma tez uspokajacza)i ze
powinno wszystko wrócić do normy.Niestety mąż i rodzina twierdzą, ze jestm
"wyrodna matka", ze tak męcze dziecko i chcę ja jeszcze przez 2 tygodnie
przetrzymać. Dla nich wszystko jest proste- butla i problem z głowy. A ja chce
karmić i to bardzo. Jakoś nie wyobrażam sobie zeby mogło być inaczej.Myślę, ze
dałabym rade z nią powalczyć, ale wszyscy patrzą na mnie jak na wariatkę. Czy
któras z Was miała podobny problem? Czy walka o karmienie sie udała i dziecko
dobrze ssało? Musiałam się wygadać, bo jak narazie to płacze po kątach i
zastanawiam sie co zrobić.
pozdrawiam i z gory dziekuję za rady
    • agab72 Re: A ja chcę karmić! 20.07.06, 14:39
      Ja nie miałam takiego problemu ale myślę, że warto powalczyć. Warto powalczyć o
      karmienie naturalne. Moż spróbuj podawać wodę łyżeczką ? A co mówią lekarze ?

      Pozdrawiam.
      Aga.
      • minipi Re: A ja chcę karmić! 20.07.06, 15:08
        co mówia lekarze? Dokarmiać. Przed chwila płakała. Prbowałam dać cyca. Darła się
        jak opętana, nie zassała nawet na chwile. Mąż nie mogł patrzeć jak się drze i
        jak się męczy więc zrobił jej butle- wypiła 90 ml. nie chce cyca, i co ja mam
        teraz robić? Dodam ze jestesmy teraz u rodziny na wakacjach, więc sytuacja jest
        trudna. Ja najchetniej wróciłabym do domu i powalczyła.
        • mathiola Re: A ja chcę karmić! 20.07.06, 15:34
          Wiem z wlasnego doswiadczenia - im czesciej bedzie dostawala butle, tym
          rzadziej bedzie chciala piers. W ten sposob moja coreczka przestala ssac cyca -
          uznala, ze butla fajniejsza. Jesli bardzo chcesz karmic, przetrzymaj! Moze sie
          uda! ja gdybym miala jedno, tak bym zrobila. Niestety (wlasciwie na szczescie,
          ale niestety w tym przypadku) mam dwoje i nie mialam czasu na przyuczanie do
          piersi. Odpuscilam i daje jej sciagniety pokarm butelka... Ty nie musisz
          rezygnowac, moze jednak dacie rade! Tylko bez butelek i smoczkow. To musi
          potrwac, nie nauczy sie w jeden dzien, ani w dwa.
          A jesli sie nie uda... no coz, nie ma co sie zabijac, ja to juz zrozumialam,
          chociaz ciezko mi bylo strasznie i tez szukalam pocieszenia na forum... Grunt
          to dac milosc dziecku. Karmienie piersia czasem nie wychodzi i nie jest to
          powod do depresji.
          • mfj Re: A ja chcę karmić! 20.07.06, 17:09
            witaj, ja też walczę o karmienie, tylko że moja Martynka (2,5 m-ca) nic nie chce
            jeść od dwóch tygodni i skutek - przyrost 360 g w miesiąc prawie :(
            jest takie urządzenie (chyba Medeli) które pozwala podawać mleko drenem w czasie
            karmienia i wtedy dziecko ma mleko i nie głoduje ale jedocześnie ssie pierś
            ja zastanawiam się nad takim rozwiązaniem, może u Ciebie by się sprawdziło
            • minipi Re: A ja chcę karmić! 20.07.06, 18:43
              i poległam. depresją chyba i taki to przyplace bo caly czas nie moge się z tym
              pogodzić, płacz po katach. Staram się jednak mysleć pozytywnie, zauwazyłam, ze
              ciemiaczko u Julki wygląda lepiej, nie jest takie wklęśnięte.Nie udało się,
              próbowałam kolejny raz przysatwic do piersi- wrzask niesmowity az się zanosiła.
              Za tydzien kończy 4 miesiące, to i tak sukces ze udało mi się ja tak dlugo
              karmić. Od poczatku miałysmy problemy, Julka jest wczesniakiem- uczyła się
              najpierw ssac a potem polykać bo z tym tez miała kłopoty.Bardzo mi jej brakuje
              przy piersi:(
              • mathiola Re: A ja chcę karmić! 20.07.06, 19:54
                wiem co czujesz dla mnie to tez porazka, ale nie ma co sie dolowac. Trudno,
                jesli mamy meczyc nasze dzieci i siebie - to chyba nie o to chodzi. Ona ma byc
                szczesliwa, a na pewno bedzie nawet przy butelce, jesli dasz jej duzo milosci i
                spokoju. Szarpanie sie przy cycu nie prowadzi do osiagniecia spokoju :))
                • minipi Re: A ja chcę karmić! 20.07.06, 22:46
                  udało mi się podać jej cyca na pólśpiąco, wybudzała się więc skorzystałam z
                  okazji i załapała. Masz rację nie będę się dołować. Nie bardzo tylko wiem co
                  teraz zrobić z piersiami.
                  • mika_p Re: A ja chcę karmić! 20.07.06, 23:31
                    Z tego co czytałam, wiele dzieci awanturujących się o butlę w dzien, w nocy
                    ssie dobrze, grzecznie i w ogóle - moze tędy droga.
                    • mrowka75 Re: A ja chcę karmić! 21.07.06, 23:07
                      Popieram, moja Ula nie dostawała butelki a na przełomie 3/4 misiaca tez w dzień
                      takie cyrki urzadzała
                      dobrze ssała tylko tuż przed zasnieciem i tuż po obudzeniu oraz w nocy prawie
                      zupełnie na śpiąco.
                      Jesli Ci zalezy na karmieniu piersią to walcz (butelki i smoczki won do kąta),
                      spróbuj wytłumaczyc mężowi,jakie to wazne dla zdrowia jego dziecka. Dopajaj,
                      dla jego przyjemności, ale łyżeczką, lub kieliszkiem i spróbuj znaleźć
                      konsultantkę laktacyjną, kóra Ci pomoże w tym - oraz Twojemu mężowi pomoże
                      zrozumieć,że dokładanie Ci stresu jest jeszcze gorsze. Trzymam kciuki.
                      Acha u nas te ryki w dzień trwały około misiąca - odciągałam i dokarmiałam w
                      tym czasie zakraplaczem i kubeczkiem medeli.
                  • mathiola Re: A ja chcę karmić! 22.07.06, 21:46
                    moze sprobuj sciagac mleko ja tak robie dla corci, nie podaje jej sztucznego.
                    Troche to uciazliwe, ale przynajmniej daje jej to, co dla niej najlepsze...
          • ivona31 Re: A ja chcę karmić! 21.07.06, 11:08
            Mój mały na samym początku nie chciał ssać z jednago cyca ale daliśmy radę
            nauczyłam go przystawiając kapturek do cyca przez jakiś czas wypijał całego
            cyca przez kapturek a potm stopniowo przez chwilę i wyciągałam kapturek i pił
            bez aż się nauczył teraz ma już 13 miesięcy i ciągle pije radzę próbować bo nic
            tak nie wiąże dziecka z matką jak cycuś a tata niech da na wstrzymanie i
            wspiera mamę bo to też może być powodem że dziecki się źle przystawia bo się
            denerwujesz i ono to czuje wiem bo też bardzo się denerwowałam jak nie chciał
            pić ale wkońcu się wyluzowałam i jakoś poszło Cierpliwości i powodzenia
          • angelika75 Re: A ja chcę karmić! 23.07.06, 22:59
            wita ja mialam podobny problem ale walczylam plakalam razem z coreczka 3dni tak
            przyzwyczaila sie do butelki warto bylo nie poddawaj sie naprawde zrezygnuj z
            butelki WALCZ BO WARTO
    • betka_1713 Re: A ja chcę karmić! 21.07.06, 02:05
      moja 3.5 m-ca tez awanturuje sie przy cycu a do tej pory swietnie ssała
      wyczaiłam że wnocy nie mamy problemów.I teraz nawet a dzień kłade sie do
      sypialni zasłaniam okno i to skutkuje w tym wieku dzieci łatwo sie rozpraszają
      są bardzo niecierpliwe a jak sie rozłoszczą to koniec.To moje trzecie dziecko i
      uczę sie na błędach wcześniej też sie poddawałam presji otoczenia że męczę
      dziecko itp.że pewnie pokarm za słaby...maż też nie wspierał wolał dać butlę i
      nie widzał problemu.Karmiłam do 2m-cy i przechodziłam na butle a póżniej
      żałowałam ze łatwo odpuściłam.Jeżeli naprawdę chcesz karmić nie poddawaj się bo
      póżniej może być ci przykro,ale pamietaj się że po podaniu butli świat się nie
      kończy naprawdę dziecko i mama mogą być szczęśliwe.Moje butelkowe córeczki nie
      chorowłay i świetnie się rozwijały jak nie dasz rady nic się nie stanie zaufaj
      sobie i intuicji nie poddawj się presji nawet męża ,on chce dla was jak
      najlepiej ale to twoja decyzja czy chcesz karmić cycem trzymam kciuki:))))
      • minipi Re: A ja chcę karmić! 21.07.06, 12:10
        Jednak próbuję ją nauczyc ssać. Jest płacz ale jak ja uspię to na półśpiąco
        ciągnie. Mam nadzieję, ze wytrwam. Jak się nie uda to przynajmniej bede
        wiedziała, ze próbowałam. Moze się uda:)
        • mrowka75 Re: A ja chcę karmić! 21.07.06, 23:15
          Trzymam kciuki, a męża wyślij do doświadczonego konsultanta żeby wytłumaczył co
          dobre jest dla jego dziecka.
        • mathiola Re: A ja chcę karmić! 22.07.06, 21:47
          oby :))
      • gusia1111 Re: A ja chcę karmić! 21.07.06, 12:19
        Ja z drugim dzieckiem też się namęczyłam. Pierwszego nie karmiłam bo wg położnych w szpitalu miałam za słabe brodawki. Zamiast pomóc mi przystawiać to dokarmiały i jak wróciłam do domu to mała darła sie w niebogłosy. Wygrała niestety butla. Drugie dziecko strasznie chciałam karmić. W ciąży masowałam brodawki, nosiłam nakładki i takie tam cuda. W szpitalu szło nieżle. Dużo piłam wody i herbatek na laktację. Ale po powrocie do domu załamka. Piersi zrobiły się miekkie, mały raz przesypiał pół dnia i musiałam go budzic do karmienia a raz wisiał przy cycu pół dnia. Do tego nie robił kupki przez 6 dni. Teściowa która przyjechała mi pomóc najchętniej siedziała i dyskutowała. Ani nie zajęła się starszym dzieckiem ani nie pomogła w domu, nie zrobiła jeść i nie ugotowała obiadu. Ja musiałam latać przy dwojgu dzieciach i przy niej. Stres totalny. Po tygodniu okazało się że mały nie przybrał na wadze nic od wyjścia ze szpitala. Pediatra kazała dokarmiać, ale nic z tego nie wychodziło. Odciągając odciągałam tylko 20 ml co godzina. Dałam butlę. Probowałam jeszcze przystawiać ale mały ssał cyca i butle przez tydzień. Potem już cyca nie chciał . Wył jak mu dawałam. A mąż darł się na mnie i szedł robić butlę. Po dwóch miesiącach odciągania i żadnej zmiany w ilości pojechałam jeszcze po pomoc do poradni laktacyjnej. Mały prawidłowo ssał, ale jak wróciliśmy do domu zaczęła się gehenna. Zaraz po podaniu piersi usypiał. Wypijał tylko to co podawałam strzykawką. Na początku tracił na wadze. Próbowałam jescze po palcu. Nic z tego. Wytrzymałam 3 tygodnie. Do tego nikt nie chciał pomóc. Mama która obiecała zająć się córeczką posiedziała godzinę i uciekała gotować obiadek dla ojca, teściowa powtarzała że nie będę karmić i nie należę do matek karmiących. Mąż przychodził z pracy i denerwował się żę musi się wszystkim zajmować sam. Odpuściłam. A teraz bardzo ale to bardzo żałuję. Wiem że popełniłam wiele błędów. Chociaż dzieci rozwijają się cudownie i są wspaniałe nadal czuję żal i rozgoryczenie. Teraz tym większe że 1,5 tygodnia temu urodziła siostra mojego męża i jej karmienie od razu wyszło. Nawet się do tego nie przygotowywała. Dała cyca i dzidzia ssie jak oszalała, aż jej mleko leci po policzkach w czasie karmienia. I jeszcze komentarze teścowej że w stylu jak to dobrze że jej córcia (najukochańsza zresztą) karmi, jak ma dużo mleka, że mała wspaniale ssie i sie najada. Tak jak ja bym była gorszą matką i moje dzieci nic nie dostawały do jedzenia, jakbym je głodziła. Dam Ci radę. Staraj się karmić piersią. Leż często z dzidzią. Dom i inne obowiązki nie są takie ważne. Nie masz starszego dziecka które tez Cie potrzebuje. Siedż w domu i staraj się karmić. Może się uda. Postaraj się tez odwiedzic jakąś poradnie. Może tam Ci pomogą. Ja bym na Twoim miejscu tak zrobiła. Bo mnie pozostał żal i smutek, że nie dałam rady i odpuściłam.
    • loira Re: A ja chcę karmić! 22.07.06, 16:40
      Oj, enter za szybko
      Chodi o to, ze caly czas mam wrzaski przy przystawianiu. Jak ja przymusze i
      zassie, to ssie przez 10 min a pozniej albo wypluwa cycka i drze sie dalej, albo
      zasypia. I taka "zabawe" mamy mniej wiecej co godzina, poltorej. W nocy to samo,
      nie spie i juz wygladam jak zombi :( Wczoraj w nocy jau nie wytrzymalam i po
      godzinie walki z cyckiem (z czego moze bylo z 15 min efektywnego ssania) dalam
      butelke. Wypila 80 ml i przespala potem ciagiem trzy godziny. Juz nie wiem co
      mam robic. Chce karmic piersia, ale jednoczesnie musze kiedys spac i szkoda mi
      malej, bo mam wrazenie, ze ciagle jest glodna. W pon wizyta u pediatry, moze ona
      mi cos poradzi...
      • loira Re: A ja chcę karmić! 22.07.06, 16:44
        Poprzedni post calkiem zniknal, a myslalam ze tylko wyslal sie za szybko :( No
        nic, z tego chyba tez widac jaki mamy problem. Dodam tylko, ze mala ma dwa tyg i
        przez pierwszy tydzien w szpitalu byla na butelce. Nie wiem co robic zeby ssala
        tyle ile trzeba
        • minipi Re: A ja chcę karmić! 25.07.06, 11:52
          i niestety nie udało się. Pozostał smutek i żal a jednoczesnie satysfakcja z
          widoku córci najedzonej, wesołej, poprostu żywy aniołek. Do tej pory miała
          problem z ssaniem cyca i była mało aktywna, nic ja nie interesowało, nie łapała
          zabawek, nie usmiechała się,ciagle płakała,przyplatała się jej anemia. walczyłam
          o karmienie, bardzo ale nie mogłam patrzeć jak moje dziecko cierpi, ona była
          cały czas głodna.A teraz nie moge uwierzyć jak wesołe i szczęsliwe jest moje
          dziecko i to rekompensuje mi przegraną walkę o karmienie piersią. Przez cały
          miesiąc chciałam jej dać szczęście i sobie a tak naprawdę głodziłam własne
          dziecko.Jest mi przykro, ze nie moge jej karmić, ale jestem szczęsliwa, ze mam
          zdrowe pogodne dziecko.
          • betka_1713 Re: A ja chcę karmić! 25.07.06, 19:02
            i to jest najważniejsze
          • ivona31 Re: A ja chcę karmić! 26.07.06, 12:45
            Cały czas śledziłam Twoje zmagania i miałam nadzieję że sie powiedzie ale
            niestety nie udało się. Ale tak jak piszesz najważniejsze że teraz mała jest
            najedzona i szczęśliwa a to jest najważniejsze nie jesdno dziecko wychowało się
            na butelce i nic mu nie brakuje a i TY będziesz teraz spokojniej patrzeć jak
            mała rośnie i rozwija się Będzie napewno śliczną zdrową dziewczynką Pozdrawiam
Pełna wersja