kapusta na nawał??

23.07.06, 23:40
W przyszłym tygodniu mam mieć cc i naiwnie nie przewiduję żadnych problemów z
karmieniem oprócz nawału :) Wiem, że pomagają mrożone liście kapusty. Jak toto
zamrozić? Całą główkę czy osobno każdy liść? Przelewać wodą przed czy po
zamrożeniu?
Pytam tu, bo nie mogę znaleźć forum o kaarmieniu
dzięki za rady
aga
    • tygrysiatko1 Re: kapusta na nawał?? 23.07.06, 23:57
      osobno każdy liść...
    • mika_p Re: kapusta na nawał?? 24.07.06, 00:43
      Na belce z datą masz następujące linki:

      Forum > eDziecko > Ciąża i poród

      Ostatni to forum, na ktorym jesteś, wczesniejszy to grupa forów do których
      ostatnie należy. Kliknij więc w eDziecko i poczyttaj listę forów, znajdziesz
      takie, które juz niedługo ci się rpzydadzą, w tym Karmienie piersią
      (podpowiedź: szukaj wsród forów eksperckich)
    • malgosiek2 Re: kapusta na nawał?? 24.07.06, 07:06
      Liście kapusty po umyciu wkładasz na godzinkę do lodówki by były chłodne potem
      ekko tłuczesz je tłuczkiem by puściły sok i nakkładasz na natłuszczoną
      wcześniej pierś(zapobieganie maceracji skóry).Okład zostawić na 2-3 godz..
      Sok z liści kapusty ma działanie p/zapalne.
      Pzdr.Gosia
      • mamafilipa4 Re: kapusta na nawał?? 24.07.06, 07:52
        Nic dodać nic ująć - tak właśnie się to robi

        Aaaaale ulga.....

        Pozdrawiam, podwójnie nawałowa :)

        P.S. Wyczytałam w poradnikach, że napar z szałwii hamuje lekko laktację, piłam
        2 X dziennie filiżankę przez dwa tyg. dopóki się nie unormowało
    • luciii liście do zamrażarki, a przed nałożeniem pamiętaj, 24.07.06, 07:54
      by poprzekłuwać liść, tak by spokojnie mógł puszczać sok, oraz nakładaj liście
      tak, by ominąć sutki [!]
      • iw77 Re: liście do zamrażarki, a przed nałożeniem pami 24.07.06, 08:17
        Zycze powodzenia:). Tez jestem po cesarce. Pamietam, ze przed cc przygotwana
        bylam na nawal i na to, ze piersi podobno bardzo bola.
        Po cesarce byl nawal, a piersi....bolaly jeszcze bardziej:). Kazde karmienie to
        stres i w trakcie karmienia zaciskanie zebow i placz.
        Naprawde mozna bylo zwariowac. Polecam rowniez cieple oklady przed karmieniem i
        zimne oklady po oraz masc pure lan - jest swietna. Jesli piersi beda zbyt
        twarde, zeby dziecko mogla sie przyssac, odciagnij pare kropli pokarmu recznie.
        I pilnuj ssaka, zeby obejmowal jak najwiecej piersi. Ja o tym nie wiedzialam i
        dzidzia mi macerowala jezorem sutka przy kazdym karmieniu.
        Na pocieszenie dodam, ze trwalo to tak z 2 tygodnie i teraz piersi mam juz
        miekkie , a karmienie juz nie boli :). Dzdzia rowneiz wytresowana otwiera
        szeroko buzie:).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja