huli10
06.08.06, 15:02
do tej pory karmiłam na żądanie. efekt tego był taki ze na każde kwęknięcie
małej- wyciągałam cycusia a ona troszke possała i albo zasypiała albo sie
przyssała na dłużej. od tygodnia około wyszystko sie zmieniło- dziecko possie
ze cztery razy i odwraca głowe,potem sie denerwuje i nie chce już złapać. i
jest ryk. jak zmienie pierś to spokój jest na chwile.więć co 3 min zmienieam
piersi.. mała mi mało przybiera na wadze i nie wiem czym to spowodowane- tym
ze pije pokarm tylko pierwszej fazy, tym ze ma WNM w barkach i wiotki tułów-
asymetria(bo tak została zdiagnozowana i od 2 miesięcy około ją
rehabilitujemy)i przez to przy piersi jest niespokojna. próbiowałam już w
desperacji dawać jej sztuczne mleko(bo myslałam ze to wina mojego mleczka)
ale robi to samo a wręcz pluje mlekiem z butelki. na dodatek cały czas pruka
o brzydkim zapachu wiec może to od czegos co jem, ale od początku jejm
wszystko powoli i nie było zadnych problemów( oprócz wysypki po orzechach i
czekoladzie).martwie sie bo przecież dziecko musi jeść dużo a ona jakby
apetytu nie miała wcale. próbowałam ją przetrzymac i nie dawać cycka na
zawołanie. wytrzymała ze 3 godziny i było to samo-10 min jedzienia. poczym
jeszcze ulała i takie jest jej jedzenie. powiedzcie jak to jest u Was? bo ja
juz jestem zdesperowana i jak nadchodzi czas karmienia to mnie cos trafia.
płacze potem ze jestem beznadziejną matką bo dziecko nawet mojego mleka nie
chce.nie chce znów leciec do lekrza bo juz dziwnie sie na mnie w przychodzni
patrzą- jestem co 2tyg abo i raz w tyg. czy ja jestem przewrażliwona, czy
mtczyna intuicja mi dobrze podpowiada ze coś jest nie tak. bo przeciez
jest...!Mamusie!!!poradźcie coś!