do matek wracajcych do pracy

06.08.06, 21:56
Witajcie,w pazdzierniku wracam do pracy , moj synek bedzie mial wówaczas
skonczony 5m-c ,karmie go piersia i chcialabym do konca 6m-ca utrzyamc
karmienie piersia. Moje pytanie brzmi kiedy zaczac zbierac zapasy mleka , ile
tego mleka (maly je sredni co 2,5 godziny)to z tego wynika ze podczas mojej 8
godzinnej nieobecnosci bedzie karmiony 3-4 razy, do tej pory nie wiem ile
dokladnie je ml-ile przygotowywac na jedna porcje mleka? jestem zagubiona w
tym wszystkim? podobno nie mozna mieszac mleka wiec czy to oznacza ze do
pracy bede musiala brac az 3 -4 butelki na mleko.Gdzie je przechowywac jesli
nia ma w pracy lodówki? prosze napiszcie jak wy to robicie,papa
    • annor Re: do matek wracajcych do pracy 06.08.06, 22:05
      Moja skończyła niedawno 4 m-ce, na raz zjada 180 - 200 ml mojego mleczka, je co
      3 godz. w dzień, w nocy śpi :) Butelki możesz trzymać w termotorbie, albo
      jeszcze lepiej jeśli masz taką możliwość w misce z zimną wodą.
    • mamamilusi1 Re: do matek wracajcych do pracy 08.08.06, 16:38
      Ja też poszłam do pracy jak mała skończyła 5 mż. Caczęłam już ściągać miesiąc
      wcześniej, żeby przyzwyczaić piersi do laktatora i mroziłam pokarm w
      specjalnych torebkach, które można kupić na Allegro. Ściągałam jakieś 150-200
      ml dziennie. Żeby dziecko się więcej najadało to moja mama (która opiekuje się
      moją córką) dosypywała do mojego ściągniętego mleka kaszkę kukurydzianą lub
      kleik ryżowy-Emilka wytrzymywała wtedy jakieś 3-3,5 godziny. Poza tym możesz
      synka w 5 mż zacząć przyzwyczajać do jabłka lub marchewki i jeden posiłek
      mleczny zastąpić wtedy jakimś deserkiem.
      A masz możliwość wyegzekwowania od pracodawcy przerw na karmienie lub
      wychodzenie wcześniej z pracy ? Bo ja mam blisko do domu i jeździłam na
      karmienie w czasie pracy.
      Ja ściągałam mleko dwa razy dziennie, tą pierwszą porcję przechowywałam w
      lodówce w butelce potem po drugim ściąganiu wlewałam obydwie porcje do torebki
      i zamrażałam. Odstępy między ściąganiami były 10 godzinne, a mleko w lodówce
      można przechowywać 12h więc nic mu się nie stało. Ja po prosty nie miałam
      innego wyjścia, mieszałam mleko ranne z popołudniowym i moja córka żyje.

      Pozdrawiam
      -
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=44683238
      Emilka ma
    • gosia1004 Re: do matek wracajcych do pracy 09.08.06, 12:05
      nie odpowiem Ci na pytania ale pociesze Cie w ten sposób (mam nadzieje) ze nie
      jestes sama. ja wracam do pracy w pazdzierniku i moja córeckz bedzie miala 4, 5
      msc! jestem załamana, bo bede musiala zostawic córke z histeryczna i
      nadpobudliwa tesciowa. w pracy nie wyobrazam sobie odciagac mleko bo pracuje w
      szpitalu i wolałabym nie nałapac tych wszystkich syfów za przeproszeniem - nie
      wiem co zrobic! chociaz chyba nie bede miala wyjscia z tym odciaganiem i bede
      sie gdzies po kątach kryła, a co potem? wsadze butelke z moim mlekiem do naszej
      lodówki w dyżurce, zeby ktos sie zniesmaczyl?.. tragedia. Nie wiem jak to
      bedzie i spędza mi to sen z powiek :(
      • bazantarnia1 Re: do matek wracajcych do pracy 13.08.06, 21:27
        Jeżeli ktoś sie zniesmaczy, jak zobaczy buteleczkę z mlekiem to tylko o nim żle
        świadczy. Co złego w czystej butelce z mleczkiem? Nie przejmuj sie takimi
        burakami, odciagaj i wkładaj do lodówki, najważniejsze jest dziecko.
        W każdym zakładzie pracy powinien byc pokój dla matki karmiącej w którym
        spokojnie, w czystości powinnaś mieć czas ( 2x 1/2 h) na odciągnięcie mleczka.
        • madzikpi Re: do matek wracajcych do pracy 20.08.06, 22:49
          no właśnie, a jak nie ma!? To gdzie odciagać, przecież nei w toalecie, żeby
          ściągnąć wszelkie możliwe bakterie...
Pełna wersja