nie odbija, pręży się i strzela kupy

06.09.06, 11:09
Nie wiem jak pomóc swojej 12-dniowej córeczce...

Natka łapczywie ssie pierś (wydaje mi się, że zasysa powietrze, rzadko jej
się odbija - próbowałam wszystkich sposobów na beknięcie, noszę ją w pionie
nawet pół godziny i nic. Ma bardzo twardy brzuszek, moim zdaniem jet
powiększony i napięty.
Do tego pręży się bardzo, prostuje nóżki, robi cierpiące minki, budzi się
podczas snu z głosnym płaczem i jak robi kupę to słychać w drugim pokoju -
tak głośno jak z armaty - chyba pod ciśnieniem.

Mała pije 2 x dziennie herbatkę plantex (ale chyba ją odstawię), masuję jej
brzuszek, plecki i robimy nózkami "rowerek", przykładam ciepłe pieluchy do
brzuszka, podaję za radą położnej po 3-4 kropelki espumisanu 3x dziennie, -
i NIC !!!

Czasem mam wrażenie, że boli ją żołądek (tak się zachwoje jak dorosły przy
zatruciu pokarmowym) - prężenie pojawia się (często z płaczem)i za chwilę
znika, potem znowu to samo. Nie moge jej uspokoić. Po jedzonku jak juz
z trudem uda mi się ja uśpić, nagle RYK - znowu to samo!!! Wczoraj
zwymiotowała całe jedzenie i wyraźnie jej ulżyło.

Czasem grzecznie śpi (po 4-godzinnej walce) - ponad trzy godziny.
Uważam na dietę, nie jem żadnych wzdymających produktów, ograniczyłam mleko
do minimum.

Co jeszcze mogę zrobić?

    • mika_p Re: nie odbija, pręży się i strzela kupy 06.09.06, 12:43
      Piszesz, ze usypiasz ją po karmieniu - czy w takim razie karmienie trwa
      odpowiednio długo ? Wiesz, ze mleko matki zmienia się w trakcie karmienia, na
      początku leci wodniste mleko z duzą zawartością laktozy, a dopiero po chwili
      zaczyna płynąć tłuste, kaloryczne mleko - dziecko powinno jesc odpowiednio
      długo, laktoza trawi się szybko i dziecko jest szybko glodne, a nadmiar laktozy
      powoduje wzdęcia. Tłuszcze trawią się dłużej i nie dają takich efektów.

      Spróbuj się z nia połozyc - albo daj tatusiowi - dziecko na brzuszku leżące na
      brzuchu rodzica. Leżenie na brzuszku dobrze robi i na odbekiwanie i na gazy, a
      że odbywa sie u mamy lub taty, to nie denerwuje dziecka tak jak lezenie w
      takiej pozycji na łóżku, wręcz przeciwnie, jest przyjemne, a ruchy
      rodzicielskiego brzucha to dobry masaż dla malucha, wiec jeszcze jedna korzyść.
      • kamama Re: nie odbija, pręży się i strzela kupy 06.09.06, 19:11
        ostatnio byłam na kontroli u lekarza , mój mały ( ma 17 dni)podobnie robi kupi i
        lekarz zalecił podanie witaminy D wcześniej bo to jest jedna z oznak jej
        niedoboru. pozdrawiam.
    • mamapawelka1 Re: nie odbija, pręży się i strzela kupy 07.09.06, 00:42
      Mojemu synkowi espumisan też nie pomagał.Lepiej zadziałał infakol.Całkowicie
      przeszło dopiero w czwartym miesiącu.
      • tanika01 Re: nie odbija, pręży się i strzela kupy 07.09.06, 07:10
        u nas tez pomógł Infacol. Jesli chodzi o odbijanie to ja synka sadzalam na
        kolanach i ucisk na brzuszek powodowal odbijanie ( rada położnej). Czesto też
        kładz dziecko na brzuszku. Mareczek ma 6 tyg i caraz mniej wzdęć, bączków i
        kolek (kolki nie miał od tyg)
    • 1969r_02.06 Re: nie odbija, pręży się i strzela kupy 08.09.06, 10:45
      Witam, z twojego opisu wynika że twoje dziecko ma kolki. Musisz niestete
      uzbroić się w cierpliwość i robić wszystko, aby mu się odbiło. Mój synek ma 17
      dni i mamy ten sam problem-kolka, z tym, że pilnujemy aby odbił po kazdym
      jedzeniu. Lekarz powiedział,że kolki to rzecz częsta i pozwolił doraźnie podać
      infacol. Na razie jednak masyjemy i nosimy w pionie i pomaga. Jeżeli masz
      kogoś w Niemczech tam mają bardzo dobre krople na kolke (nawet położna je
      poleciła) nazywają się subsimplex, są ponoć bardzo skuteczne. My czekamy na te
      krople bo mamy tam przyjaciół i jak tylko zaczniemy podawać moge poinformować o
      efekcie.
      • kinia_1979 Re: nie odbija, pręży się i strzela kupy 08.09.06, 13:48
        Niedawno rozmawiałam z przyjaciółką,która ma synka w wieku 5 m-cy i właśnie
        "narzekała" na kolki u swojego maluszka, jednak właśnie poleciła krople
        subsimplex, sprowadzali je z austrii, powiedziała że jak ręką odjął. Mnie
        naszczęście ominęły kolki. Jedynie z najstarszym synem mieliśmy lekkie problemy,
        ale okazało się w końcu, że to nie kolki tylko wolał jeść z flaszki niż z cycka,
        taki był leniwy:)
Pełna wersja