mychanat
08.09.06, 11:48
Pani Moniko!
Mam 8-miesięcznego synka, od poczatku karmię go tylko piersią z ogromnym
powodzeniem (poza paroma książkowymi kryzysami laktacyjnymi), ładnie się
rozwija i prawidłowo przybiera na wadze.
Pracuję i codziennie w czasie pracy odciągam 2-krotnie pokarm, tak by mieć
porcję mleczka na nast dzien, kiedy bedę w pracy i porcję na wieczor do
kleiku. Zwykle podczas tych dwóch odciągnięć ściągałam raz 120 ml i drugi raz
60-80 ml. Od paru dni (3-5) mam problemy z odciąganiem takiej ilości... Max
80 ml (w sumie!!!), z wielkim trudem. Próbowałam również odciągać o innych
porach dniach i bywało, ze wcale lub bardzo mało.
Równo m-c temu podczas wakacji nad morzem dostałam pierwsza miesiączkę.
Wszystko przebiegało jak "za dawnych przedciążowych czasów", nie widziałam
też żadnej różnicy w karmieniu. Teraz wg terminu powinnam już dostać kolejną
(choc nie wiem jak liczyć, czy po porodzie też będę miesiączkować regularnie
co 28 dni, bo już mam dwudniowe spóźnienie...).
I tak próbuję pokojarzyć fakty i zastanawiam sie jak duży wpływ ma miesiączka
na laktację? I sam zespól napięcia przedmiesiączkowego? Oczywiście, jestem
rozdrażniona, zmęczona, to pewnie potęguje moje zniecierpliwienie przy
laktatorze... Ale nawet jeśli nie wiem jak sie uspokajam (mam swoje techniki
na "lepsze wypływanie mleka"), to i tak ilość mleka jest mała...
Martwie się, dlatego prosze o info czy to faktycznie z powodu zbliżającej sie
miesiączki?
Z góry dziękuję za odp.