Karmienie nocne- rady "mądrzejszych " koleżanek

14.09.06, 23:05
Witajcie,
od 2 tygodni pracuję na pelen etat i w związkuz tym moją siedmiomesięczną
córcię karmię piersia tylko rano przed wyjściem do pracy oraz dopiero po
powrocie ok.17.00, następnie o 19.00 i potem co 2,5-3h w nocyy.
Ostatnio poskarżyłam sie trochę koleżankom w pracy, że jestem niewyspana bo
moje dziecie chyba z tęsknoty za mną w ciągu dnia chce często cycoszka w nocy.
Usłyszłam, że 7 msczne dziecko to powinno już całą noc przesypiać, że
powinnam dawać na noc kaszkę i na pewno mnie nie będzie budzić.
Daję córci kaszkę wieczorem ok 60 ml i dopajam cycem, ale i tak sie budzi na
mleczko z cyca. Ja uważam, że wszystko jest OK i to normalne że cyckowe
dziecie budzi sie w nocy na jedzenie. Czy ma tu znaczenie wiek? Co sądzicie o
takich radach? Czy wasze 7-8 msczne dzieci przesypiają całe noce?
    • madzikpi Re: Karmienie nocne- rady "mądrzejszych " koleżan 14.09.06, 23:31
      nie jestem co rpawda specjalistką, ale jestem przekonana, że tak jest idealnie,
      byle jak najdłużej!!!
    • bonkreta Re: Karmienie nocne- rady "mądrzejszych " koleżan 15.09.06, 00:05
      To jest najzupełnie noprmalne, chociaż zdarzają się dzieci, które same z siebie
      zaczynają wcześniej przesypiać noce. Mój Emiś od jakichś dwóch tygodni dał się
      przestawić na przesypianie nocy, kończy właśnie rok. Próba uzyskania tego
      efektu w wieku 10 mies. zakończyła się niepowodzeniem, ewidentnie nie był
      jeszcze do tego gotowy (nie potrafił sam uspokoić się na tyle, żeby bez
      karmienia zasnąć, gdy się już obudził). Teraz poszło w miarę łatwo, ale sam z
      siebie na pewno budziłby się jeszcze długo (tylko ja już nie wytrzymywałam
      fizycznie tego wstawania).
    • mika_p Re: Karmienie nocne- rady "mądrzejszych " koleżan 15.09.06, 00:36
      He he he.
      Moja córka własnie mając koło 6, 7 miesięcy dostawała na kolację wi4elką
      soczystą gruszkę (startą) zasypaną kleikiem do konsystencji kitu, zjadała to,
      poprawiała piersią - i wg teorii o mocy kaszki powiunna spac do rana. Guzik
      prawda, budziła sie co jakis czas. 2-3 h.
      Dzieci nie znają sie na teoriach o nocnym spaniu :)
      • averna Re: Karmienie nocne- rady "mądrzejszych " koleżan 15.09.06, 11:34
        mała ma 8 mieisęcy i nadal ją karmię w nocy. wychodzę z założenia, żę nie
        bedzie to trwało wiecznie. Starszy zrezygnował, gdy skończył 10 miesięcy. Nigdy
        nie stosowałam żadnego oszukiwania wodą, czy czegokolwiek podobnego.
        Karmiłam/karmię naturalnie tak jak chce tego dziecko w myśl zasady, żę ja
        jestem dla niego, a nie ono dla mnie (aczkolwiek też) :-)
    • krastasio Re: Karmienie nocne- rady "mądrzejszych " koleżan 15.09.06, 14:54
      witam!
      też słyszałam bardzo dużo o tym co "powinnam" i jak trzeba dokarmiać GŁODNE
      dziecko. Stasio ma 6 miesięcy, od 5-tego budzi się w nocy co 2 godziny.
      dzwoniłam do Pani Moniki, ona mówiła że około pół roku dziecko ma większe
      zapotrzebowanie energetyczne i stąd to wstawanie na tłuste nocne mleczko.
      poradziła, żeby wziąć dziecko do łóżka - i rzeczywiście, daję cyca i usypiam,
      co mi pomaga, nie jestem już taka niewyspana. kaszkę owszem spróbowałam podawać
      na "wysycenie", ale nic to nie zmieniło. niedługo też wracam do pracy - ale na
      pól etatu. nie wiem, jakie macie układy z pracodawcami i możliwości finansowe,
      ale jest w prawie możliwość wzięcia urlopu wychowawczego w formie zmniejszenia
      wymiaru czasu pracy do pół etatu na okres tegoż urlopu wychowawczego. i
      pracodawca MA OBOWIĄZEK udzielić taki urlop na wniosek mamy. ja tak robię,
      pieniądze co prawda zarabiam marne, ale jestem w pracy i nie zostawiam na długo
      Stasia. jak skończy rok to dopiero wrócę na całość.
      pozdrawiam
      mama Stasia
    • kathee Re: Karmienie nocne- rady "mądrzejszych " koleżan 15.09.06, 22:36
      Jak wróciłam do pracy to synek zaczął coraz częściej wstawać(wstawał raz w
      nocy), po 2-3 m-ca wstawania co 2 godziny w nocy, chodzenia do pracy i roboty w
      domu, mimo wielkiej pomocy męża padałam. Wróciłam do pracy zaraz po
      macierzyńskim. Nie byłam w stanie normalnie funkcjonować, jechałam na kawie i coli.
      Zawziełam się, najpiere dzieciak dostawał kaszkę na noc i cyc i ciągnał w nocy,
      potem dawałam coraz więcej kaszki:)
      A potem zaczęłam mu odmawiać cyca i podawać wodę z niekapka, albo wręcz to nie
      ja go brałam jak się obudził w nocy. Owszem walczył trochę, ale zawsze
      przytulałam go, całowałam, śpiewałam kołysanki. Teraz nie pamiętam ile to
      trwało, ale krócej niż tydzien. Nauczyła się przesypiać noc, owszem czasem
      wstanie na wode, zasypia jak tylko sie napije, czasem wstaje żeby się przytulić,
      ale cyca nigdy nie szuka, tylko się wtula. No i zęby...jak się przebija to tez
      częsciej wstaje. Mały miał wtedy z 6-7 m-cy.
      Teraz dostaje kaszkę z musem owocowy(120 ml mleka, kaszka i 100ml owoców), potem
      cyc i spanie. Usypia okolo 20:30 wstaje po 6:00, ale potrafi sie jeszcze
      przytulić i pospać 1-2 godziny.
      Noc jest od spania, co innego noworodek, małe niemowle. Dzieciak 7 m-czny ma już
      stałe pory jedzenia. Zęby szkoda by się zepsuły. I chciałam odpocząć, padałam na
      twarz:)i robiłam się bardzo niemiła dla otoczenia.
      Moj dzieciak potrafił przesypiać całe noce(no 7-9 godzin) w wieku 3-4 m-cy jak
      był tylko na cyniu. Rzadko, ale potrafił. To znaczy że się najadał i co dla mnie
      potem oznaczał że on nie jest głodny tylko chce się przytulić, tylko nie wie że
      można inaczej bez cyca.
      Jeśli czujesz że twoje dziecko jest na to gotowe i jesteś w stanie poświęcić
      kilka nocy(o będziesz bardziej niewyspana:) to próbuj. Ograniczaj ilość posiłków
      w nocy, aż dzieciak będzie przesypiał całą noc.
    • jakw Re: Karmienie nocne- rady "mądrzejszych " koleżan 16.09.06, 08:54
      Moja ma 16 m-cy zwykle budzi się conajmniej raz - a kolacje jada porządne.
      Spimy razem więc nie wybija mnie to jakoś ze snu. Teoria pt rekompensata
      nieobecności mamy może być w waszym przypadku całkiem prawdziwa.
Pełna wersja