fiolka1982
16.09.06, 22:33
Urodziłam 3,3 miesięcy temu. I od samego początku mam problemy z karmieniem
piersią :-((( Brodawki są bardzo poranione,ciągle leje się krew, czasami
zachodzi ropa! Każde karmienie to dla mnie niesamowity bol! Syn je przez
godzinę co godzinę! Byłam z tym w poradni laktacyjnej,bo doszłam do wniosku,
że mały zle chwyta piers. Ale nie! Chwyta i ssie wrecz książkowo! Z jego
języczkiem tez jest ok. Zaczełam odciągac pokarm (zeby brodawki sie podgoiły)
i podaję go łyżeczką, synka dostawiam tylko w nocy. I nic! Zadnej poprawy! Do
tego dochodzą ciągłe gorączki od piersi. Mam juz dośc! Nie mogę się ruszyc na
krok z domu, czuję sie okropnie. Wyje nad moim dzieckiem! Czy tak wygląda
karmienie piersią? Czasami myslę ze lepsza byłaby butla :-( Co ja mam robic?