patisoon
18.09.06, 22:15
Od kilku dni mam taki problem: mój 6 tygodniowy synek przystawiany do lewj
piersi wije się, odpycha nóżkami, wypuszcza brodawkę, mleko wycieka mu z buzi,
krztusi się, w końcu karmienie kończy się płaczem. Czasami jak w czasie
karmienia podniosę go do góry to mu się odbije i wtedy jest spokojniejszy ale
nie zawsze. Zdarzyło się kilka razy, że tak samo zachowywał się jedząc z
prawej piersi, natomiast przy karmieniu w nocy tego problemu nie ma w ogóle,
także w dzień po dłuższej przerwie. Moje przypuszczenie jest takie, że za
szybko wycieka mu mleko i nie nadąża go połykać, dopiero jak jest bardzo
głodny (czyli w nocy lub w dzień po dłuższej przerwie) to wtedy przełyka
szybko i ta duża ilość mleka mu nie przeszkadza. A może męczą go gazy i nie
pozwalają skupic się na jedzeniu?
Bardzo proszę o radę, bo nie potrafię poradzić sobie z tym problemem a po
takim karmieniu mój maluszek jest zmęczony, rozdrażniony i bardzo płacze.